Tak powstaje historia. W sobotę Trójka zadebiutuje w I lidze!

– W szatni czuć, że chłopaki nie mogą już się doczekać tego debiutu – mówi trener naszych piłkarzy ręcznych Alan Raczkowiak. Na pierwszy ogień mecz w Kątach Wrocławskich. U siebie zagramy tydzień później z Obornikami Śląskimi

Jak minął okres przygotowawczy nowosolskiej drużyny? – Na pewno nie zrealizowaliśmy w pełni naszych planów. Choćby przez to, że sześć osób było lub nadal jest chorych. Najtrudniejszy był ubiegły tydzień – przyznaje trener Trójki Alan Raczkowiak. – Ale nie robimy z tego tragedii, większość rzeczy – powiedzmy, że jakieś 85 proc. – wykonaliśmy. Mam nadzieję, że w tym tygodniu wszyscy wrócą już do pełni zdrowia i frekwencja na treningach będzie dopisywała. Mamy zamiar przygotowywać się już konkretnie pod najbliższego przeciwnika.

W okresie przygotowawczym szczypiorniści Trójki prócz treningów w hali przy ul. Botanicznej biegali na miejskim stadionie i ćwiczyli crossfit pod okiem Marcina Reusa w CNS. Dodatkiem było wejście na Śnieżkę.

W 1. kolejce grupy B I ligi, która odbędzie się już w najbliższy weekend, Trójka Nowa Sól zmierzy się z SPR GOKiS Kąty Wrocławskie. – W szatni czuć, że chłopaki nie mogą już się doczekać tego debiutu w I lidze. To z pewnością na plus – uśmiecha się Raczkowiak. – Nasi najbliżsi rywale są mocni. To jest klub, który zrobił prawdopodobnie najlepsze transfery w naszej grupie. Zakontraktował zawodników ze Śląska Wrocław, Dziewiątki Legnica czy z Obornik Śląskich. Mają szeroką kadrę. GOKiS w poprzednim pierwszoligowym sezonie zajął szóste miejsce, więc gdybyśmy pominęli cztery pierwsze drużyny, które awansowały do centralnej ligi, można powiedzieć, że są drudzy w rozgrywkach. Jesteśmy po pierwszej analizie przeciwnika i wiemy, jakie ma plusy, a jakie minusy.

Załoga Alana Raczkowiaka czeka też szczególnie na pierwszy mecz u siebie. Zagramy z Obornikami Śląskimi. – Każdy mecz jest ważny, w każdym musimy walczyć o trzy punkty – zaznacza trener Trójki. – Pucharowe spotkanie z AZS Zielona Góra pokazało nam, że będziemy musieli grać naprawdę dobrze, żeby wygrywać w tej lidze. W II zdarzało nam się grać przeciętnie, ale wygrywaliśmy. Tutaj będzie o to trudniej. Zdajemy sobie sprawę, że pierwszy mecz u siebie w I lidze będzie dużym wydarzeniem dla nas i kibiców, których już teraz zapraszamy, ale i dla Nowej Soli. Szykuje się niesamowita przygoda.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content