Ampfutbol: „Olo” odkryciem sezonu. Trafił do reprezentacji Polski!

Niespełna rok temu pisaliśmy, że Marcin Oleksy na poważnie rozpoczyna przygodę z ampfutbolem. Niedawno został odkryciem sezonu ampfutbolowej ekstraklasy. Był też na zgrupowaniu reprezentacji Polski. – Teraz mam jeden główny cel: chcę pojechać z kadrą na przyszłoroczne mistrzostwa świata – mówi „Tygodnikowi Krąg”

Pod koniec grudnia 2020 r. opublikowaliśmy reportaż o historii Marcina Oleksego, byłego bramkarza Arki Nowa Sól i Polmo Kożuchów. – 10 lat temu w Boże Narodzenie siedziałem na wózku, paliłem papierosa, płakałem i pytałem: dlaczego mi się to przytrafiło? – wspominał wtedy „Olo”. Po wypadku stracił nogę, ale po latach wrócił do sportu: trenuje młodzież, gra w Warcie Poznań w lidze dla zawodników po amputacji.

W lutym „Tygodnik Krąg” przyznał mu nagrodę specjalną w ramach Plebiscytu Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego. To była nagroda za hart ducha, determinację i wolę powrotu.

Bo jego historia pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. A on tę historię cały czas pisze. Dopisuje do niej kolejne rozdziały.

Wyróżnienie

Marcin niedawno, po piątym turnieju PZU Amp Futbol Polska, czyli ekstraklasy, został okrzyknięty odkryciem sezonu!

To nie koniec. Dostał też powołanie do reprezentacji Polski! Zgrupowanie odbyło się w Warszawie w ubiegły weekend.

– Dla mnie to powołanie jest superwyróżnieniem – nie kryje „Olo”. – Gram w ten sport tak naprawdę dopiero rok i cieszę się, bo ktoś zobaczył, że mogę w nim jeszcze coś osiągnąć. Mam nadzieję, że tych nagród będzie przybywało [śmiech]. Tak naprawdę do tej pory nie dochodzi do mnie, że byłem na zgrupowaniu reprezentacji kraju. To mnie dopinguje do coraz cięższej pracy, którą muszę wykonać, bo mam teraz jeden główny cel: chcę pojechać z kadrą na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Muszę poświęcić na to czas, ale jednocześnie nie chcę, żeby ucierpiała na tym moja rodzina. Będę musiał to pogodzić i mam nadzieję, że będzie dobrze.

Marcin Oleksy podczas zgrupowania miał trzy treningi. Pomiędzy nimi były odprawy z trenerami, analizy meczów i zajęcia mentalne.

– Całe dni były zajęte, nie było czasu na głupoty – żartuje „Olo”. – Za mną wymagający weekend. Widać świetny poziom u chłopaków, to najlepsi z najlepszych w Polsce. Trzeba szybko operować piłką przy nodze, musisz być szybki na kulach, potrafić dobrze grać z pierwszej piłki.

Z orzełkiem na piersi

Marcin 10 grudnia pojedzie na kolejne zgrupowanie kadry. – Po rozmowach z trenerem widzę, że chce mi zaufać, ale muszę poprzeć to wszystko pracą. Jeśli będę mocno pracował, myślę, że jestem w stanie powalczyć z chłopakami o wyjazd na MŚ, o to, żeby na dłużej zadomowić się w kadrze. Liczę, że pomogę w zdobyciu medalu – podkreśla nowosolanin.

Rok temu Marcin Oleksy zaznaczał, że marzy o tym, by w przyszłości zagrać z orzełkiem na piersi.

Dziś mówi: – Przed zgrupowaniem rozmawiałem telefonicznie z trenerem reprezentacji Markiem Dragoszem i powiedział mi, że marzenia są po to, żeby je spełniać. To są dla mnie bardzo motywujące słowa. Spełniły się moje marzenia i mam nadzieję, że będą się nadal spełniać. Chciałem też bardzo podziękować wszystkim za to, że trzymają za mnie kciuki. Czuję olbrzymie wsparcie i jestem za nie wdzięczny.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content