Mistrzostwa świata WKO: Srebro Jacka Kołtuna!

Mistrzostwa świata WKO: pochodzący z Modrzycy kickboxer wicemistrzem! W sobotę w finałowej walce powtórzył się scenariusz z mistrzostw Europy, pokonał go Tom Watson

– Wszystko, co było do poprawy, zostało poprawione. Jestem gotowy. Jak będzie – czas pokaże. To waga ciężka, jeden czysty cios gasi światło – mówił na naszych łamach w ub. tygodniu pochodzący z Modrzycy Jacek Kołtun. Tuż przed mistrzostwami świata organizacji WKO.

Przypomnijmy. Kołtun przygodę ze sportami walki rozpoczął w klubie mistrza Tomasza Makowskiego. Później uczył się w Zielonej Górze i kontynuował treningi w tamtejszej Akademii Sportów Walki Knockout. Potem wyjechał do Anglii, ale swojej pasji – kickboxingu – nie porzucił.

Dziś jest zawodnikiem UMA Thaiboxing Crewe. Nawiązał współpracę z grupą UKKO Promotion – to grupa promotorska, która teraz jest odpowiedzialna za jego zawodowe walki.

MŚ WKO odbyły się w ub. sobotę. Jak potoczyła się półfinałowa walka Jacka Kołtuna? – Trudno ją opisać, bo naprawdę szedł cios za cios – wspomina nasz kickboxer. – Walczyłem z Polakiem, to niemiłe uczucie [uśmiech]. Było dużo wymian. Myślę, że o końcowym rozstrzygnięciu zdecydowały kopnięcia, których wyprowadzałam zdecydowanie więcej niż przeciwnik. Walka była bardzo zacięta i sędziowie zdecydowali, że będzie dogrywka. Po niej w głębi duszy wiedziałem, że to ja jestem zawodnikiem, który powinien wygrać to starcie.

Tak też się stało. W finale, podobnie jak w finale mistrzostw Europy, Kołtun spotkał się w ringu z Tomem Watsonem. – Niestety, tym razem również okazał się lepszym zawodnikiem – mówi Jacek Kołtun.

Srebrny medalista następną walkę stoczy w lutym.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content