Zespół zbudował jedność, a „Skibi” zerwał pajęczynę, czyli Odra po obozie

Odra Bytom Odrzański podczas obozu w Kołobrzegu zbudowała nie tylko formę, ale i atmosferę. – Grupa się scala, również nowi piłkarze. Dla nas to bardzo ważne – podkreśla jeden z liderów zespołu Bartosz Skiba, który w sparingu strzelił przepiękną bramkę z wolnego

– Zgrupowanie spełniło wszystkie założenia, które mieliśmy – ocenia tydzień nad morzem Piotr Michalewicz, prezes Odry Bytom Odrzański. – A nawet więcej, bo nie tylko ciężko pracowaliśmy, ale też nasz zespół jeszcze bardziej się zjednoczył, zintegrował. Trener Grzegorz Tychowski jest znany z twardej ręki podczas przygotowań i już latem to potwierdził. Mimo że teoretycznie w przerwie letniej pracuje się lżej, my pracowaliśmy ciężko i nie ukrywam, że zawodnicy obawiali się zimy. I rzeczywiście w Kołobrzegu było ciężko, ale trener w pewnym momencie troszkę odpuścił. Na pewno zachował zdrowe proporcje.

Podczas obozu nie zabrakło nowych twarzy i Piotr Michalewicz zaznacza, że ci piłkarze dobrze odnaleźli się w grupie. Z Odrą trenowali Tomasz Rozynek, Przemysław Krajewski, Kamil Chałupka, Sebastian Żukowski czy Dawid Cieśla.

Duże umiejętności

– Jakości na boisku było bardzo dużo – wspomina prezes Odry. – Choćby Sebastian Żukowski, który trenował w trzecioligowym zespole i coś w nim znaczył, mówił, że umiejętności naszych poszczególnych piłkarzy są właśnie na trzecioligowym poziomie. To nam pokazuje, że mamy naprawdę mocny zespół.

Prezes Michalewicz wspomina: – Na początku, gdy trener Tychowski do nas przyszedł, powiedziałem mu, że w Bytomiu była zawsze dobra atmosfera w zespole i obawialiśmy się, że poszczególne indywidualności być może nie stworzą takiej atmosfery w drużynie, którą budujemy na nowo. Że każdy będzie ciągnął w swoją stronę. Ale minęło ponad pół roku i atmosfera jest naszym mocnym punktem. Zespół się rozumie, uzupełnia. Z tego jestem chyba najbardziej dumny: że piłkarze indywidualiści bardzo dobrze żyją ze sobą w zespole. Patryk Zawojek jest u nas kilka miesięcy i podczas obozu był łącznikiem z piłkarzami, z którymi wcześniej grał w Arce – z Przemkiem Krajewskim czy z Tomkiem Rozynkiem. Świetnie wywiązał się z tej roli.

Jedność

Kapitan Odry Michał Konsewicz potwierdza, że drużyna pracowała sumiennie. – Jak ktoś był już bardzo zmęczony, to „reanimował” nas fizjoterapeuta Łukasz Kierul – żartuje. – Organizacja na bardzo wysokim poziomie, mieliśmy dostęp do basenu, sauny, siłowni. Zdecydowanie nie odpoczywaliśmy i mam nadzieję, że przyjdą efekty.

„Konsek” też wspomina o tym, że taki wyjazd buduje jedność w drużynie: – Niektórzy z nas grają ze sobą pięć-sześć lat, a nie wiedzieliśmy o sobie tyle, ile dowiedzieliśmy się w ciągu tego tygodnia. Poprawiliśmy relacje interpersonalne. Coraz bardziej dostrzegam to, że jeden za drugiego jest w stanie powalczyć.

Okienko

Odra pokonała w ub. tygodniu w sparingu AP Fenestra Kotwica Kołobrzeg 5:2. Najpiękniejszą bramkę zdobył z rzutu wolnego Bartosz Skiba. Same widły!

– Kotwica jest liderem tamtejszej A-klasy, to naprawdę dobrze przygotowany zespół. W naszej okręgówce spokojnie byłby w czubie tabeli – ocenia „Skibi”. – A co do wolnego, lekka pajęczynka została ściągnięta [uśmiech]. Po tej bramce trochę się przebudziliśmy.

Jeden z liderów Odry podkreśla, że to, co zostało wypracowane w Kołobrzegu, zaprocentuje w okręgówce. – Naszym głównym celem była jak najlepsza praca podczas tego wyjazdu – podkreśla Bartosz Skiba. – To jest dla nas podłoże pod cały rok, nie tylko pod tę rundę. Pod koniec obozu było widać, że grupa się scala, również nowi piłkarze. Dla nas to bardzo ważne.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content