W sobotę o 15.00 widzimy się w Kożuchowie! Korona wraca do ligowych rozgrywek

Wraca ligowa piłka nożna, póki co w czwartoligowym wydaniu. W najbliższy weekend zobaczymy mecz Korony Kożuchów. – Czekamy na start z niecierpliwością – mówi trener Korony Marcin Janik. Sprawdziliśmy też, co słychać w GKS Siedlisko, który wiosnę w klasie A rozpocznie 19 marca

W ub. sobotę Korona Kożuchów zagrała u siebie sparing z Pogonią Przyborów. Podopieczni trenera Marcina Janika wygrali 4:1. Dla Korony trzy bramki strzelił Gracjan Lewicki, jedną dołożył Daniel Cygan. Honorowego gola dla przyborowian zdobył Alvaro Huczko.

Hattrick Lewickiego pokazuje, że ściągnięcie go do Korony to dobry ruch. – Mam nadzieję, że w lidze też będzie tak strzelał – nie kryje trener Janik.

Sam okres przygotowawczy dzieli na dwa etapy: – Pierwsza część to mała frekwencja na treningach i ją oceniam na minus. Ale w ostatnich tygodniach frekwencja była już wysoka. Jestem też zadowolony z ruchów kadrowych, jakie wykonaliśmy. Przyszedł do nas Aleks Włodarczyk, piłkarz Chrobrego Głogów, który w barwach Jagiellonii Białystok dwa lata grał w Centralnej Lidze Juniorów. To środkowy, ofensywny pomocnik. Jest z nami od tygodnia, bardzo dobrze się prezentuje i myślę, że będzie dużym wzmocnieniem. Dołączył też do nas bramkarz Alan Stankiewicz, wcześniej grał w Arce Nowa Sól i Odrze Bytom Odrzański. Trenuje z nami Paweł Błaszczak. Z Lechii Zielona Góra trafił do nas Damian Stachurski. Po ciężkiej kontuzji normalnie wchodzi w trening, ale musimy dozować jego obciążenia. Jestem przekonany, że z każdym tygodniem będzie coraz lepiej. Dlatego czekamy na start ligi z niecierpliwością.

Zatrzymać Świtałę

W najbliższą sobotę o godz. 15.00 na stadionie w Kożuchowie 13. w tabeli Korona podejmie trzecią w IV lidze Pogoń Świebodzin. – Na pewno mamy trudny terminarz, bo w pierwszej kolejce przyjeżdża do nas Świebodzin, a w drugiej do Kożuchowa zawita Stilon – mówi Marcin Janik. – Obserwuję profil Pogoni na Facebooku i sparingi wygrywają wysoko. Musimy powstrzymać Mateusza Świtałę, bo jest niesamowity – w każdej grze kontrolnej strzela sporo bramek. Muszę wymyślić jakiś plan, żeby zneutralizować jego atuty [uśmiech]. To będzie trudny mecz, ale liczę, że zapunktujemy. Chciałbym zagrać o pełną pulę.

Gieksa czeka na Łężycę

Sprawdziliśmy, co słychać w GKS Siedlisko. Gieksa do rozgrywek A-klasy wróci 19 marca. Naszym przeciwnikiem będzie Sparta Łężyca. Zagramy u siebie.

– Okres przygotowawczy zaczęliśmy już 11 stycznia – wspomina trener Bogumił Potażnik. – Do dyspozycji mieliśmy halę i boisko ze sztuczną nawierzchnią. Jestem bardzo zadowolony z frekwencji i pracy, którą wykonali zawodnicy.

Z Siedliska odszedł Mateusz Lewandowski – został wypożyczony na pół roku do Szprotawy.

A nowe twarze w zespole? Karol Kowalewicz i dwójka zawodników z Ukrainy. – W swoim kraju grali na czwartym poziomie rozgrywkowym – opowiada Potażnik.

Gieksa zagrała cztery sparingi: ze Zniczem Leśniów Wielki, z Dozametem Nowa Sól, Czarnymi Rudno i Avią Siedlnica. Ich bilans to trzy zwycięstwa i jedna porażka.

Cel siedliszczan na wiosnę? – Zdecydowana poprawa skuteczności i dalsze tworzenie zespołu, który w przyszłości będzie mógł awansować do okręgówki i dobrze się tam spisywać – mówi Bogumił Potażnik. – Wszystkim osobom, które pomagają naszemu klubowi, bardzo dziękujemy za wsparcie. Kibiców już teraz zapraszamy na pierwszy mecz u siebie!

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content