Nowe twarze w Koronie i Dozamecie

Po sobotnim meczu w Nowej Soli nie warto wyciągać pochopnych wniosków. Dla obu zespołów to był po prostu dobry test na starcie przygotowań. Najciekawsze jest nie to, jak grały, ale to, kto w nich grał

Stęsknieni już za piłką nożną kibice mogli w południe choć trochę się uśmiechnąć, bo wreszcie na stadionie zobaczyli jakiś mecz. Dozamet Nowa Sól, klub z okręgówki, grał z Koroną Kożuchów, która na co dzień walczy w IV lidze.
Efekt? Remis 3:3. Dla nowosolan strzelali Andrzej Kołodziej, Jakub Dębiczak i Marcin Stankiewicz, a dla kożuchowian Pavlo Volk, Michał Bartnicki i Maciej Grochowski.

Stepaniuk, Glapka, Miłek

To był cenny mecz kontrolny dla trenera Korony Tomasza Muchy, który w tej roli zastąpił w przerwie między sezonami Marcina Janika. Przypomnijmy, w przeszłości był związany choćby z Tęczą Krosno Odrzańskie, gdzie grał i trenował, a później z Głogowem i okolicą. Ciekawostką jest fakt, że trenował także reprezentację polskiego wojska. 
Jakie ma wnioski po sobotnim sparingu? – Zakończyliśmy pierwszy mikrocykl i traktowaliśmy go jako jednostkę treningową – mówi „Tygodnikowi Krąg” trener Mucha. – Zagraliśmy w całkiem nowym ustawieniu. Na dziś borykamy się z różnymi problemami, ale pierwsza połowa wyszła bardzo pozytywnie. Sam jestem zaskoczony, że tak fajnie to wyglądało. Chłopaki podeszli do meczu sparingowego bardzo skoncentrowani. Było dużo zmian, nowych zawodników, którzy jeszcze muszą się poznać. To jeszcze powodowało błędy w ustawieniu i rozegraniu, ale remis jest sprawiedliwy: pierwsza połowa dla nas, druga dla Dozametu.

Mateusz Glapka

W Koronie dobrze zaprezentował się m.in. Oleksandr Stepaniuk, który w ub. sezonie grał w Pogoni Przyborów. To zawodnik waleczny, wybiegany. Dużym wzmocnieniem może być też weteran regionalnej piłki Mateusz Miłek, ostatnio strzelał seryjnie dla Ołoboku. „Miły” to siła doświadczenia, zalicza powrót do Korony. Mateusz Glapka, były gracz Pogoni, również zameldował się na boisku w Nowej Soli w barwach klubu z Kożuchowa.

– Nie chciałbym po trzech treningach i sparingu oceniać nowych graczy – mówi Tomasz Mucha. – Jedni wypadli lepiej, inni – można powiedzieć – jeszcze mnie nie przekonali. Damy im jeszcze trochę czasu i zobaczymy co dalej.
Kożuchowianie mają zaplanowane jeszcze trzy mecze kontrolne: z Łęknicą, Lechią II Zielona Góra i Dragonem Jaczów, który awansował do legnickiej okręgówki. – Czasu jest bardzo mało, na pewno potrzebujemy go więcej, do tego jest dużo zmian w drużynie, ale zrobimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do ligi – zapewnia nowy trener Korony.

Tomasz Mucha

Dla niego to pewne wyzwanie: tchnąć nowego ducha w zespół, który do ostatniej kolejki poprzedniego sezonu bił się o utrzymanie w IV lidze. – Mówiłem chłopakom w szatni, że skończył się trudny sezon dla Korony, ale szczęśliwy, bo utrzymaliśmy się – wspomina Mucha. – Wydawałoby się, że kłopoty się skończyły, ale w pewnym sensie zaczęły się na nowo, bo części chłopaków nie ma i trzeba to znowu odbudować. Wiem, że Korona w rundzie wiosennej grała całkiem nieźle, tylko często brakowało szczęścia. Nie podłamujemy się. Praca, praca, praca.

Gabiga i młodzież

– Na pewno sparing na plus, mimo że jesteśmy po pierwszym tygodniu treningów i jest dość dużo nowych twarzy – ocenia mecz Mateusz Reimann, trener Dozametu. – Jest w chłopakach dużo chęci i to najważniejsze, ale też – z góry przepraszam za określenie, bo nikogo nie chcę obrazić – mamy trochę wioskowego grania, czyli każdy biegnie do piłki, brakuje taktycznego ustawienia. Ale mamy jeszcze trochę czasu, żeby to poprawić.

W Dozamecie pojawiło się sporo nowych twarzy, m.in. Konrad Gabiga czy Marcel Napieralski z Pogoni. Trzeci Pogonista – Paweł Otulak – w sobotę nie zagrał, ale trenuje z Dozametem. Ponadto pięknego gola z dystansu zdobył Jakub Dębiczak. Trzeba pochwalić także to, że grało dużo młodzieży. – Karol Jędraszak już w poprzednim sezonie wykorzystał swoją szansę. To też wynik dobrej pracy trenera Kołodzieja. Przesunęliśmy go do seniorów i sobie poradził – podkreśla Mateusz Reimann.

Mateusz Reimann

– Na pewno w sparingu fajnie wyglądał Konrad Gabiga, silny napastnik, dobrze radzący sobie w pojedynkach jeden na jeden – dodaje. – Troszkę brakuje mu jeszcze taktycznej ogłady, ale z każdą minutą również pod tym względem było u niego lepiej. Mamy jeszcze na to czas. Mogę pochwalić też Bartka Drążka i Pawła Wilczyńskiego, choć to nie są nowi zawodnicy, ale ponownie pokazują, że warto na nich stawiać.

Dozamet w czasie przygotowań będzie miał trzy zajęcia w tygodniu. Środowe treningi mają być cięższe, a w weekend czekają na piłkarzy sparingi. Zagramy jeszcze ze Stalą Jasień, Sokołem Jerzmanowa i Drzonkowianką Racula.
Cel to awans? – Chcemy powalczyć o wyższe miejsce niż ostatnio. Dużo zależy od rundy jesiennej – mówi Reimann. – Chcielibyśmy być jak najwyżej i po niej ocenić, na co nas stać.

Inne sparingi

Odra Bytom Odrzański pokonała Jasień 6:0. Hattricka zdobył Kacper Konsewicz, po bramce Michał Konsewicz, Bartosz Dziubański i zawodnik testowany. Błękitni Lubięcin ograli 4:3 Błękitnych Wierzbnica. Czarni Rudno zremisowali z Iskrą Małomice z okręgówki 3:3. GKS w Siedlisku wygrał 3:2 z Modrzewiem Modrzyca, a Mieszko Konotop poniósł porażkę 0:3 z MKS Nowe Miasteczko.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

Mateusz Pojnar
Latest posts by Mateusz Pojnar (see all)
FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content