Lekkoatleci Aresa chcą ciężko pracować. I przychodzą efekty

– Zawsze mówię zawodnikom: macie fontannę koło „Ogólniaka” i stadion. Na fontannach jest leciutko, na stadionie ciężka praca. I wybierają ciężką pracę. Lekko, bez trudu, otwierają się tylko drzwi do zguby – mówi trener lekkoatletów Aresa Zenon Szpigun. Ufa im, a oni odwdzięczają się coraz lepszymi wynikami

W ostatnim czasie Ares brał udział w kilku imprezach. Zacznijmy od Athletics Games w Krakowie.

Zjechało tam 10 reprezentacji, w tym oczywiście Polska. W zawodach startowała m.in. Julia Bujnicka z Aresa Nowa Sól i Zuza Hrebeniuk z Adam Draczyński Running Team. Konkurencje były specyficzne, m.in. lekkoatleci musieli przebiec drużynowo 80 razy 200 m. W ogólnej klasyfikacji wygrała nasza kadra. – Dla Julki to zaszczyt, dostała strój reprezentacyjny i cały ekwipunek – uśmiecha się Zenon Szpigun, trener Aresa. – Mogła też pozwiedzać i poznać koleżanki i kolegów z zagranicy.

Ares startował także w Złotoryi. W swojej kategorii Kacper Domański zajął pierwsze miejsce w pchnięciu kulą z wynikiem 14,43. Trzeci na 800 m był Kamil Kozieł (2:18,88). Bardzo dobrze poradził sobie Oskar Hiki – wygrał rzucając oszczepem 53,74. Mateusz Zapał zwyciężył na 200 m – 43,24. Nadia Gerlip pchnęła kulą na 9,27 i zwyciężyła, trzecia była Aleksandra Płaksa z wynikiem 8,04, a Tola Wichman piąta – 7,53. Na 60 m Hanna Wichman dobiegła jako piąta w swojej kategorii (9,20, życiówka), a Julia Szumilas jako druga (9,26 RŻ). Rzut oszczepem: Aleksandra Płaksa druga (24,05, RŻ), Tola Wichman trzecia (21,54), Natalia Wajman czwarta (20,69). Mateusz Zapał był drugi w skoku w dal, 4,74. W tej samej dyscyplinie Julia Szumilas zajęła czwarte miejsce (3,79), a Hania Wichman – piąte (3,77).

Przejdźmy do mityngu w Słubicach. Na 1000 m wygrał Kamil Kozieł (2:56,25). Mateusz Urbaniak był bezkonkurencyjny w skoku wzwyż – 1,70. Podobnie jak w rzucie oszczepem Oskar Hiki – 57,95. – Bardzo dobrze Oskar rzucił, odrodził się po mistrzostwach Polski, gdzie jednak nie zdobył medalu – podkreśla trener Szpigun. – Przeżył to, ale wrócił do dobrych rzutów.

W rzucie dyskiem Hiki był czwarty (37,39).

100 m: Hanna Wichman czwarta (15,00), Julia Szumilas piąta (15,26). Julia Bujnicka wygrała pchnięcie kulą (1,30); Hanna Wichman była najlepsza w skoku w dal (4,47, RŻ), Julia Szumilas zajęła czwarte miejsce (4,11), a Julia Bujnicka piąte (4,08); pchnięcie kulą – pierwsza Laura Gotowała (11,02), druga Nadia Gerlip (10,46, RŻ); rzut oszczepem – pierwsza Laura Gotowała (30,92), druga Aleksandra Płaksa (25,00, RŻ), trzecia Natalia Wajman 21,70, czwarta Nadia Gerlip 20,32 RŻ; Tola Wichman też wygrała rzut oszczepem (26,74, RŻ); Aleksandra Płaksa zdobyła brąz rzutu dyskiem (16,10); Tola Wichman zajęła drugie miejsce w dysku – 19,38.

W Karpaczu odbył się Korzeniowski Cup. Hania Wichman na 100 m pobiegła 14,71 i pobiła życiówkę, Julia Szumilas przebiegła ten dystans w 15,21 – życiówka. Hania wygrała skok w dal (4,36), a Julka była trzecia (4,23). W rzucie oszczepem czwarta była Tola Wichman (24 m, RŻ).

– Medale i dyplomy wręczał sam mistrz Korzeniowski. Supersprawa – podkreśla Szpigun.

I dodaje: – Bardzo się cieszę, że nasza grupa, która liczy ok. 16 osób, systematycznie pracuje na treningach. Tym bardziej że to mój schyłek kariery zawodowej i udało mi się doczekać takich zawodników, którzy liczą się w Polsce. Duża satysfakcja. Jestem z nich dumny i bardzo dużo od nich czerpię. Wspierają się wzajemnie. Gdy ktoś jest w słabszej formie, wyskakuje na zawodach ktoś inny. Zawsze im mówię: macie fontannę koło „Ogólniaka” i stadion. Na fontannach jest leciutko, na stadionie ciężka praca. I wybierają ciężką pracę. Lekko, bez trudu, otwierają się tylko drzwi do zguby. A praca się opłaca – potem jadą na zawody i zdobywają laury w swoich konkurencjach.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content