Znokautować wroga. Sebastian walczy z rakiem

Sebastian Dondajewski to sportowy twardziel. Trwa jego najważniejsza walka w życiu, stawką jest zdrowie. Wspierają go koleżanki i koledzy z Nowosolskiego Klubu Karate Kyokushin. Organizują dla przyjaciela akcję charytatywną. I mają pewną prośbę

„Zwracamy się do was z prośbą o wsparcie zbiórki pieniężnej dla naszego kolegi senpai Sebastiana Dondajewskiego” – napisali działacze NKKK w internecie.

Sebastian od wielu miesięcy walczy z nowotworem. Przeszedł już kilka bolesnych operacji, naświetleń i chemioterapii.

„Jeszcze na początku tego roku, kiedy czuł się nieco lepiej, widzieliśmy się z nim na sali treningowej, bo pomimo choroby Sebastian nie daje za wygraną i całym sercem kocha kyokushin, chciał ćwiczyć, trenować, choć już wtedy nie przychodziło mu to łatwo – przyznają jego przyjaciele. Niestety, rak znów się pojawił… z podwójną siłą, a ostatnio jego stan zdrowia pogorszył się. Leczenie, dojazdy do lekarzy, noclegi, rehabilitacja – to wszystko wymaga dużych pieniędzy, które niestety już nie są refundowane przez NFZ”.

Sebastian Dondajewski w swoim życiu wygrał mnóstwo walk. Pomóżmy mu, by wygrał kolejną, tę najważniejszą.

NKKK organizuje zbiórkę dla przyjaciela. Odbędzie się podczas corocznego turnieju mikołajkowego klubu 3 grudnia w godz. 9.00-16.00 w „Ogólniaku” – wejście od ul. Zamenhofa.

– Podczas turnieju przygotujemy specjalny stolik, przy którym będzie można kupić za piątaka kawę lub ciasto – uśmiechają się karatecy z Nowej Soli. – Zachęcamy jednak do bezinteresownego wsparcia i wrzucania do puchy tyle, ile w danej chwili jesteście w stanie, żeby jak najbardziej wspomóc Sebastiana. Turniej jest otwarty dla kibiców, więc nie musisz być członkiem klubu, żeby przyjść i wrzucić coś do puchy. Możesz być znajomym Sebastiana, naszym lub całkiem obcym człowiekiem, który chce czynić dobro.

– Zwracamy się z prośbą o upieczenie ciasta – dodają karatecy. – Przyjmiemy każde ciacho i każdą babeczkę. Czując nasze wsparcie, Sebastian będzie miał sekundanta przy macie, jego walka będzie odważniejsza, pewniejsza… I być może uda mu się znokautować wroga.

Nie ma co się zastanawiać – do zobaczenia 3 grudnia w gościnnych progach LO!

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content