Grzegorz Rogula o Półmaratonie Solan

O tegorocznej edycji, ale także o historii tego biegu rozmawiamy z Grzegorzem Rogulą, dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowej Soli, głównym organizatorem wydarzenia. W tym roku to wielkie biegowe święto odbędzie się 12 maja

 

Mariusz Pojnar: To będzie już 39. edycja tej imprezy, w przyszłym roku jubileusz. Ile razy pan jako dyrektor MOSiR Nowa Sól ją organizuje?

Grzegorz Rogula: Będzie to osiemnasty bieg organizowany przeze mnie, powinien być 20, ale niestety z powodu pandemii nie odbyły się dwie edycje – w 2020 i 2021 roku. Pierwszą styczność z Półmaratonem Solan miałem, pracując jeszcze jako kierownik ds. sportu w Kożuchowskim Ośrodku Kultury i Sportu, współorganizując półmetek biegu na Rynku w Kożuchowie, ale tak naprawdę swoją przygodę z „Solanem” rozpocząłem w 2004 roku, kiedy wygrałem konkurs na dyrektora MOSiR w Nowej Soli. Była to wtedy 21. edycja tej imprezy, wystartowało w niej 70 zawodników i zawodniczek. W dwudziestu poprzednich biegach frekwencja wahała się w przedziale 25 – 96 osób, nigdy niedoszła do setki. W tamtych czasach nie było tak popularne. Mimo niewielu imprez tego typu w Polsce ilość uczestników nie była imponująca, choć – co trzeba podkreślić – w pierwszych kilkunastu edycjach w nowosolskim biegu startowało wielu ówczesnych czołowych polskich długodystansowców.

Jak pan wspomina ten pierwszy bieg?

Za pierwszym razem bardziej się przyglądałem, wyciągałem wnioski, niż faktycznie go organizowałem. Stroną sportową, przyjmowaniem zapisów, weryfikacją wpłat, organizacją biura zawodów jako dyrektor biegu zajmował się śp. Edward Mazurkiewicz, kierownik ds. organizacji imprez sportowych MOSiR, wielki pasjonat Lekkiej Atletyki, jeden z pomysłodawców i twórców Półmaratonu Solan. Sprawami organizacyjnymi, pozyskiwaniem sponsorów i partnerów biegu, całą stroną techniczną, m.in. zabezpieczeniem trasy, przygotowaniem startu i punktów odżywczych, zajmował się wtedy wraz z pracownikami ośrodka śp. Grzegorz Nenycz, mój zastępca, a wcześniejszy dyrektor ośrodka. Od tych osób wiele się nauczyłem, co pomogło mi w organizacji następnych edycji. Jako dyrektor czuwam nad całością organizacji biegu, po śmierci Edzia Mazurkiewicza dyrektorem Półmaratonu został Marcin Kula, który przejął również jego pozostałe obowiązki jako kierownik organizacji imprez sportowych.

Jak wyglądały kolejne półmaratony?

W następnych edycjach wprowadzaliśmy wiele zmian, które przyczyniły się do zwiększenia frekwencji, przede wszystkim wdrożyliśmy elektroniczny pomiar czasu (wcześniej mierzony był ręcznie przy pomocy stoperów). Zaczęliśmy zamawiać spersonalizowane medale i dobrej jakości koszulki biegowe, oferowaliśmy atrakcyjne pakiety startowe i bogaty poczęstunek po biegu, a także stosunkowo atrakcyjne nagrody.

W 2006 roku pierwszy raz bieg ukończyło ponad stu biegaczy, a w roku 2011 prawie trzystu. Lata 2013 – 2019 to zawsze ok. pół tysiąca biegaczy, którzy ukończyli bieg. Rekordowy był rok 2016, w którym nasz bieg ukończyło 666 osób. Była to 33. edycja i zarazem pierwsza, w której nie wystartował śp. Roman Terlikowski, ikona naszego biegu. Wielu zawodników z Polski przyjechało wtedy pożegnać charakterystycznego ze swojej wyjątkowej, bujnej fryzury, przyjaciela z tras biegowych. Od tego też momentu bieg zyskał patrona i organizowany jest jako Półmaraton im. Romana Terlikowskiego.

W latach 2022/2023 z powodu pandemii Półmaraton się nie odbył, jak Covid wpłynął na frekwencję w następnych edycjach?

Niestety po okresie dwuletniej przerwy w organizowaniu biegu spowodowanej pandemią frekwencja naszego biegu znacznie spadła. W dwóch ostatnich biegach, w 2022 i 2023 roku, mieliśmy zapisanych po ok. trzysta osób. Co prawda spadki uczestników dotknęły większości biegów, ale bardziej jest to widoczne w biegach mniejszych, kameralnych, takich jak nasz nowosolski. Gdy w dużym mieście, np. Poznaniu, wystartuje 5 tysięcy uczestników zamiast 10 tysięcy, to i tak frekwencja robi wrażenie. Niestety, przerwa pandemiczna niekorzystnie wpłynęła na aktywność sportowo – rekreacyjną wielu ludzi. Przebiegnięcie dystansu półmaratonu (ponad 21 kilometrów), to spore wyzwanie i bez odpowiednio długiego, systematycznego przygotowania, jest bardzo trudne do zrealizowania. Tu wystartować mogą tylko zawodowcy. Podobny procentowy spadek frekwencji zanotował, chociażby nowosolski Bieg do Pustego Grobu, który jako MOSiR pomagamy współorganizować od pierwszej edycji. Dystans 10 km jest możliwy do przebiegnięcia po krótkich przygotowaniach nawet przez amatorów.

Niektórzy zarzucają, że trasa biegu w ostatnich latach jest za mało atrakcyjna i nie przebiega przez centrum Nowej Soli. Jaka pan to skomentuje?

Z tymi zarzutami nie mogę się zgodzić. Bieg od wielu już lat startuje z centrum rekreacyjno – sportowego Nowej Soli, tj. z Alei Wolności naprzeciwko Parku Krasnala. W tym roku biegniemy wzdłuż kanału portowego, obok pięknej Harcerskiej Górki. Później ulicami Wandy, Wodną, wzdłuż ogródków działkowych, które wiosną kwitną całą gamą kolorów. Zamiejską i Konstruktorów dobiegamy do chluby gospodarczej naszego miasta, czyli północnej strefy ekonomicznej, którą warto się pochwalić przed przyjezdnymi. Tam robimy nawrót i wracamy ul. Przemysłową, Kościuszki, Św. Barbary, Witosa, Korzeniowskiego do Alei Wolności. Przecież to ścisłe centrum miasta.

Niestety nie da się wytyczyć trasy półmaratonu tylko przez centrum. Nowa Sól jest zbyt małym miastem, z małym centrum, a gdzieś trzeba te kilometry wybiegać. Można, by zrobić cztery, czy pięć pętli, ale to też nie wszystkim, by się podobało. Pierwsze Biegi Solan niemające jeszcze rangi półmaratonu odbywały się na trasie Nowa Sól – Otyń, później Nowa Sól – Niedoradz. W 1988 roku (piąta edycja) bieg zyskał miano Półmaratonu, a trasa wiodła do Kożuchowa i z powrotem. Wtedy biegaczy podziwiało się w zasadzie tylko na starcie i mecie, na stadionie miejskim.

Patrząc historycznie, czy te zmiany trasy bywały częste?

Trudno to policzyć. Na przestrzeni lat bieg wielokrotnie ewoluował, zmieniał trasę oraz miejsce startu i mety. Zmiany często wymuszały na nas realizowane inwestycje drogowe, przebudowy dróg, remonty itp. Nowa Sól stale się zmienia, modernizuje. Zawsze staramy się szukać kompromisowych rozwiązań, dostatecznie atrakcyjnych dla biegaczy, ale też ograniczających utrudnienia komunikacyjne dla mieszkańców Nowej Soli. Ze względu na przecinającą na pół Nową Sól trakcję kolejową i tylko jeden wiadukt w centrum miasta, aby uniknąć paraliżu komunikacyjnego w dniu biegu, ustalamy trasę po wschodniej części miasta, nie wytyczamy jej na tzw. Zatorzu. Biegnięcie przez przejazdy kolejowe jest z oczywistych względów wykluczone, a wyłączenie z ruchu wiaduktu (ul. Staszica) na 5-6 godzin, spowodowałoby paraliż komunikacyjny i niezliczone protesty mieszkańców, z którymi i tak musimy się mierzyć każdego roku. Ale cóż, nie da się zadowolić wszystkich. Oczywiście nie wykluczamy zmiany trasy w kolejnych latach, po dokończeniu inwestycji drogowych, które są obecnie realizowane, a które mogą pozwolić na wytyczenie bardziej atrakcyjnej trasy.

Jakie nowości czekają na uczestników w tym roku?

Z wielu powodów przytoczonych powyżej w tym roku bieg przenieśliśmy na niedzielne przedpołudnie. Start biegu zaplanowany jest na godz. 10.00. Kilka lat wcześniej przenieśliśmy termin biegu z ostatniego weekendu maja na drugi, tj. w okolicy tzw. „zimnych ogrodników”. Wcześniej często zmagaliśmy się z ogromnymi upałami. Choć teraz przy tak niestabilnym i zmiennym klimacie trudno przewidzieć pogodę. Nawet „zimna Zośka” może okazać się gorąca (śmiech). Planowany remont ulicy Chrobrego wymusił na nas tegoroczną zmianę trasy, o której już wspomniałem, ale to według mnie wpłynie na plus.

Czy w tym roku odbędą się biegi dla dzieci?

Oczywiście, to dla nas równie ważna, a może nawet ważniejsza impreza. Co roku bierze w niej udział ok. tysięczna grupa uczniów z naszych nowosolskich, ale i okolicznych szkół.

Od 2022 roku biegi organizujemy pod patronatem śp. Edwarda Mazurkiewicza. Dyrektorem Mini-Biegu Solan, odpowiedzialnym za całość organizacji, jest Romuald Wojno, specjalista ds. sportu młodzieżowego, manager sportu w MOSiR. Tym razem biegi dla dzieci w ramach tzw. Mini-Biegu Solan odbędą się po biegu głównym. Odwrócimy kolejność, chociaż dzieci wystartują tak jak zawsze ok. godz. 14.00. Rozpoczniemy tradycyjnie integracyjnym „Biegiem na Przekór”, który organizujemy już po raz dziewiąty wspólnie ze Stowarzyszeniem Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Pomóż, nie będę sam”. To propozycja dla podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej, ale nie tylko dla nich. Na mecie mini biegów każdy uczestnik otrzyma medal oraz dyplom udziału. Chcemy po dekoracji zwycięzców Półmaratonu zatrzymać na chwilę dorosłych, aby pokibicowali młodzieży. A na koniec połączyć losowanie nagród niespodzianek wśród wszystkich uczestników biegów, oczywiście i dorośli, i młodzież będą mieli swoją pulę nagród.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content