Ostatni mecz Trójki w tym roku i tajemnica szatni. Skończymy 2020 na czwartym miejscu

Nowosolanie pokonali na wyjeździe Komprachcice i 2020 zakończą na czwartym miejscu w tabeli. To było bardzo dobre pół roku Trójki. – Na pewno będziemy starali się dalej każdy mecz wygrać i jednocześnie do każdego rywala podchodzić z szacunkiem – mówi trener Alan Raczkowiak. Ale zaznacza, że nie chce pompować balonika

LKS PR OSiR Komprachcice – Trójka Nowa Sól 18:24 (8:13)

Trójka: Rapiejko, Ostrowski (1 bramka), Kokot, Uchal (3), Orliński (3), Kowalski (1), Jaskółka, Raczkowiak (3), Sz. Lisiewicz (2), Kwiatkowski (1), Ceglarz, Paszkiewicz (2), Hajnysz (8), Jaskulski, Kiciński, G. Lisiewicz

Najważniejsza informacja po sobocie jest taka, że utrzymujemy czwarte miejsce w tabeli, bo Wolsztyniak przegrał swój mecz z Obornikami.

Ale wróćmy do samego spotkania Komprachcice – Trójka. Nowosolanie przed meczem mówili wprost: jedziemy tam po trzy punkty, żeby dobrze zakończyć rok. Nasi piłkarze ręczni dominowali, od 12. minuty sytuacja na boisku wyklarowała się na naszą korzyść. – W sobotę zagraliśmy świetnie w obronie – ocenia trener Trójki Alan Raczkowiak. – Przez pierwsze 25 minut straciliśmy tylko pięć bramek. Od stanu 5:5 doszliśmy do 12:5 dla nas. Szkoda, że w końcówce pierwszej połowy rzucili nam jeszcze trzy bramki, można było uniknąć co najmniej dwóch. Wyszliśmy w obronie systemem 5-1, którym nie graliśmy od końca października. I to przyniosło efekt.

W drugiej części nowosolanie rzucili pierwsze cztery bramki i mieli już pełną kontrolę nad tym meczem. Grali też zawodnicy, których zwykle rzadziej widujemy na parkiecie. To też cementuje zespół. Ważne, że w ostatnim meczu w roku mogli się pokazać z dobrej strony.

Ostatecznie wygraliśmy 24:18. W najbliższy weekend Trójka ma pauzę. Runda rewanżowa rozpocznie się już w 2021 r.

Raczej niewielu spodziewało się, że nasi będą tak wysoko w tabeli na tym etapie rozgrywek. Trener i zawodnicy zrobili kawał dobrej roboty. – Podchodzę do pracy z pokorą. Jesteśmy zespołem, który w poprzednim sezonie zajął dziewiąte miejsce – mówi Raczkowiak. – Nie spodziewałem się, że teraz zdobędziemy 25 punktów, bo trzeba pamiętać, że siedem z 12 meczów zagraliśmy u siebie. To dobry wynik, jestem zadowolony. Że brałbym to w ciemno przed sezonem, to może za mocno powiedziane, ale chętnie bym przyjął takie rozwiązanie.

Jednocześnie trener Raczkowiak przytomnie studzi nastroje: – Życie już mi pokazało, kiedy grałem w Lesznie, że w jednym sezonie możesz walczyć o wygranie ligi i zająć drugie miejsce, a w kolejnym – mieć przedostatnie miejsce. Oczywiście nie przewiduję teraz tak złego scenariusza, ale chcę ze spokojem do tego wszystkiego podejść. Na pewno będziemy starali się dalej każdy mecz wygrać i jednocześnie do każdego rywala podchodzić z szacunkiem. Mówię dyplomatycznie, bo nie chcę pompować balonika. Jeżeli będziemy zdrowi i wrócą do nas kontuzjowani zawodnicy, to otworzą nam się też nowe rozwiązania na boisku. W drużynie ustaliliśmy sobie konkretny cel, ale zdradzimy go dopiero po sezonie. Niech to na razie pozostanie tajemnicą szatni [uśmiech]. Myślę, że będzie dobrze.

12. kolejka II ligi:

Oborniki – Wolsztyn 40:32

Oleśnica – Brzeg 28:23

Świdnica – Środa Wlkp. 29:24

Kościan – Legnica 28:20

Świebodzin – Buk 28:23

1. Kościan1130
2. Świebodzin1027
3. Świdnica1027
4. Nowa Sól1225
5. Legnica1122
6. Wolsztyn1119
7. Oborniki1118
8. Brzeg1115
9. Środa Wlkp.1112
10. Buk116
11. Oleśnica116
12. Dzierżoniów113
13. Komprachcice113

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content