Niebezpieczna droga. Mieszkańcy boją się o swoje dzieci

Mieszkańcy Lipki alarmują: droga w ich miejscowości jest niebezpieczna, dochodzi do wielu wypadków. I piszą w tej sprawie do Zarządu Dróg Wojewódzkich. „Żyjemy w lęku, że któregoś dnia nasze dziecko stanie się ofiarą bezmyślnego kierowcy, wspartego instytucjonalnie przez zarządcę drogi, który słabo o nią dba”

Lipka to niewielka wieś w gminie Kolsko. „Od dłuższego czasu borykamy się z trudnościami związanymi z wypadkami na obszarze naszej miejscowości, która jest urbanistycznie położona wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 315 – zaczyna list w imieniu swoim i sąsiadów Weronika Jarosz, mieszkanka Lipki. – Małe wsie na terenie gminy Kolsko – Sławocin i Lipka – słyną już w województwie z tego, że samochody wręcz koszą nasze ogrodzenia, a nieodpowiedzialni kierowcy stwarzają bardzo duże niebezpieczeństwo. Wielokrotnie pisała o tym lokalna prasa. W przeszłości w tej sprawie działali już radni, władze gminy, a także zwykli mieszkańcy”.

Zarządca słabo dba o drogę”

Pani Weronika i jej sąsiedzi mają poczucie, że ze strony Zarządu Dróg Wojewódzkich nie ma woli, żeby sytuację na drodze w Lipce poprawić. „Przypominamy – piszą w liście – że w miejscowości Sławocin zdarzyło się około 15 zdarzeń w ciągu ostatnich pięciu lat, a w miejscowości Lipka było ich około 10 (nie wszystkie były zgłaszane na policję). Chcemy, żeby w naszych obejściach było bezpiecznie, mamy dzieci i boimy się o nie”.

Mieszkańcy Lipki czują lęk przed tym, „że któregoś dnia ich dziecko stanie się ofiarą bezmyślnego kierowcy, wspartego instytucjonalnie przez zarządcę drogi, który słabo o nią dba”. Przypominają, że miejscowość ciągnie się ponad kilometr, a ma tylko jedno przejście dla pieszych.

Pani Weronika nadmienia w liście, że mieszkańcy miejscowości mają wsparcie radnych Kolska. „Zwracamy się o pilne podjęcie działań w celu poprawy sytuacji na drodze, żeby nie dochodziło do licznych zdarzeń komunikacyjnych z udziałem samochodów – apelują Weronika Jarosz i jej sąsiedzi. – Przy drodze powstaje kolejny market, co z całą pewnością zwiększy ruch, a co za tym idzie – zmniejszy nasze bezpieczeństwo”.

Autorzy listu są gotowi spotkać się w tej sprawie z przedstawicielami Zarządu Dróg Wojewódzkich. Wtedy przedstawią swoje oczekiwania.

Krzyk w trosce o bezpieczeństwo”

Problem niebezpiecznej drogi w Lipce dobrze zna Paweł Zapeński, szef rady gminy Kolsko. Pomógł mieszkańcom wsi w stworzeniu listu do ZDW.

– Seria wypadków w Lipce, a wcześniej w Sławocinie zmusza mieszkańców do działania i do krzyku w trosce o bezpieczeństwo swoje, swojego dobytku, własnych dzieci i bliskich osób – komentuje Zapeński. – Bardzo łatwo w takich warunkach o wielkie nieszczęście.

Paweł Zapeński dodaje mocno osobiście: – Kilkadziesiąt lat temu w Sławocinie w nieco zbieżnych okolicznościach życie stracił mój dziadek Jan Krycia, którego przez ten feralny wypadek nawet nie zdążyłem poznać. Czuję obowiązek nagłaśniać takie sytuacje i prosić odpowiednie służby o minimalizowanie zagrożenia.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content