Droga w Lipce. Czy wreszcie będzie bezpieczniejsza?

Sprawa drogi wojewódzkiej w Lipce. Na miejscu odbyło się spotkanie specjalnej komisji. Uczestniczyli w nim m.in. władze gminy i przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich. Mieszkańcy przedstawili swoje oczekiwania. Marzą o jednym: by wreszcie przestać się bać, że za chwilę będzie kolejny wypadek

O problemie mieszkańców z drogą i o ich liście w tej sprawie pisaliśmy już na łamach „TK”. „Od dłuższego czasu borykamy się z trudnościami związanymi z wypadkami na obszarze naszej miejscowości, która jest urbanistycznie położona wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 315 – pisała w imieniu swoim i sąsiadów Weronika Jarosz, mieszkanka Lipki. – Małe wsie na terenie gminy Kolsko – Sławocin i Lipka – słyną już w województwie z tego, że samochody wręcz koszą nasze ogrodzenia, a nieodpowiedzialni kierowcy stwarzają bardzo duże niebezpieczeństwo. Wielokrotnie pisała o tym lokalna prasa. W przeszłości w tej sprawie działali już radni, władze gminy, a także zwykli mieszkańcy”.

W poniedziałek 26 kwietnia w Lipce odbyła się specjalna komisja dotycząca drogi. – Byli przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich, policji, szef rady gminy i ja, a także przedstawicielka mieszkańców, którzy stworzyli list otwarty – mówi Henryk Matysik, wójt gminy Kolsko. – Ten list określał ich obawy o bezpieczeństwo i pojawiło się wiele pomysłów, które teraz mają być analizowane w ZDW. Dyskusja na komisji była merytoryczna, pojawiły się zdroworozsądkowe argumenty. Jestem przekonany, że gdy te pomysły wejdą w życie, bezpieczeństwo mieszkańców wzrośnie.

Powstał protokół. Szef rady gminy Paweł Zapeński wylicza, co obejmuje: wystąpienie do policji o częstsze kontrole, pilny remont chodnika, zamontowanie kołnierza ze znaków U-3 na niebezpiecznym zakręcie, przesunięcie przystanku autobusowego i przejścia dla pieszych, budowę sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych z oświetleniem i nowy chodnik – odcinek o długości placu zabaw. Lista z oczekiwaniami mieszkańców jest w załączniku do protokołu.

Dwa dni po komisji Paweł Zapeński spotkał się ws. drogi w Lipce z szefem ZDW Pawłem Tonderem. Cała sprawa rozbija się o pieniądze. Budżet ZDW jest zdecydowanie niższy niż ilość potrzeb na lubuskich drogach.

– Ale dyrektor obiecał, że te kwestie, które ZDW będzie mógł zrobić, zrealizuje – np. rękaw, przesunięcie pasów czy wprowadzenie świateł. Punkty, które wymieniłem na Facebooku, będą realizowane, ale to będzie proces – tłumaczy Zapeński. – Dyrektor zapewnił mnie, że ZDW będzie chciał poprawić sytuację na drodze w Lipce. Jeśli te plany wejdą w życie, to na pewno podniosą bezpieczeństwo mieszkańców. Ale według mnie potrzebna byłaby tam wymiana nawierzchni drogi na – nazwijmy to – bardziej przyczepną. To byłoby kluczowe, natomiast dodatkowe rzeczy na pewno polepszą sytuację. Ważne jest też to, żeby kierowcy nie przekraczali tam prędkości i nie łamali przepisów – podkreśla Zapeński.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content