Policja szuka gwałcicieli. Poszkodowana dziewczyna zeznawała przed sądem

17 maja doszło do gwałtu pod wiaduktem niedaleko osiedli Staszica i Fredry. Poszkodowana dziewczyna złożyła już zeznania przed sądem. Śledczy na ten moment milczą. – Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli nie udziela obecnie żadnych nowych informacji w tej sprawie – mówi Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 17 maja, w biały dzień, pod wiaduktem, blisko osiedli Staszica i Fredry.

Sprawców miało być trzech. Według naszych informacji mieli napaść na bezbronną dziewczynę, kiedy przechodziła chodnikiem pod wiaduktem, kierując się w stronę sąsiednich domków jednorodzinnych. Kobieta ma 20 lat. Jest Ukrainką.

– Potwierdzam, że taka sprawa została zgłoszona w Prokuraturze Rejonowej w Nowej Soli i że jest prowadzone postępowanie – mówił „Tygodnikowi Krąg” prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Dotarliśmy do mężczyzny, który przechodził wiaduktem w tamtem poniedziałek przed godz. 13.00.

Potworny płacz

– Widziałem kobietę, która potwornie płakała, bardzo głośno – mówi nam młody nowosolanin. – Miała ciemne włosy do ramion. Spodnie były podarte, miała też owiniętą czymś rękę, trzymała się tak jakby za brzuch. Byłem na górze wiaduktu, ona na dole. Wokół było sporo przechodniów, ale nikt nie reagował. Powiem szczerze, że sam nie wiedziałem, czy coś zrobić, bo sytuacja mnie totalnie zaskoczyła…

Inny mieszkaniec tamtej okolicy, który próbował rozmawiać z pokrzywdzoną: – Była w takim szoku, że praktycznie nie było z nią kontaktu. Cały czas płakała. W pewnym momencie ktoś po nią przyszedł, chyba to był znajomy, i zabrał w kierunku domków na pobliskim osiedlu.

W poniedziałek 17 maja w godzinach popołudniowych na miejscu mieszkańcy widzieli sporo patroli policji, które przeczesywały tamten rejon. Policjanci szukali świadków, którzy wczesnym popołudniem przechodzili okolicą.

Prokuratura: Nie udzielamy nowych informacji

Ustaliliśmy, że poszkodowana kobieta we wtorek 18 maja została przesłuchana przez sąd w obecności tłumacza i psychologa. W tego typu sprawach taka jest procedura. Ofiara przestępstwa zeznaje tylko raz, żeby później – na etapie śledztwa – nie rozdrapywać u niej ponownie ran.

Śledztwo prowadzi Prokuratora Rejonowa w Nowej Soli, która podlega Prokuraturze Okręgowej. Dlatego zapytaliśmy prok. Zbigniewa Fąferę o okoliczności tego dramatu. Chcieliśmy m.in. dowiedzieć się, czy sprawcy są już zatrzymani.

Ale śledczy z uwagi na wagę sprawy na ten moment milczą. – Prokuratura nie udziela obecnie żadnych nowych informacji w tej sprawie – ucina prok. Fąfera.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content