Święto Bzów. Pięknie było na Wzgórzu Adelajdy!

– Wnuczka do mnie przyjeżdża, razem robimy wianki, a potem idziemy świętować – mówiła podczas Święta Bzów Elżbieta Pierścińska. Na Wzgórzu Adelajdy doskonale czas spędziło wielu mieszkańców regionu

Kolejne edycja Święta Bzów, która odbyła się na malowniczym Wzgórzu Adelajdy, była wyjątkową okazją do poznania regionalnej historii. Ale i do wspaniałej zabawy.

To miejsce, przez lata zapominane, dzięki staraniom i pracy członków Fundacji Karolat stało się znowu wizytówką Siedliska. – Miejsce bardzo ciekawe, piękne – mówiła na początku imprezy Elżbieta Pierścińska, którą spotkaliśmy na Wzgórzu Adelajdy. – W zeszłym roku niestety tego wydarzenia nie było ze względu na pandemię, dlatego cieszymy się, że w tym roku powraca. Jesteśmy zawsze. Wnuczka do mnie przyjeżdża, razem robimy wianki, a potem idziemy świętować – uśmiecha się pani Elżbieta, której towarzyszyła wnuczka Amelia Wichowska z Lubieszowa.

W programie wydarzenia nie zabrakło spektakli teatralnych i kabaretowych, koncertu kwartetu smyczkowego, występu grupy Karolat on Fire i tradycyjnego puszczania lampionów, a także jarmarku rękodzielniczego czy warsztatów ceramicznych.

Miłośnikom regionalnej historii dr Tomasz Andrzejewski, dyrektor nowosolskiego muzeum, zaproponował spacer po Siedlisku. Przybliżył im historię dawnego domu sędziego, willi Adelajdy, mauzoleum Wandy i kilku innych ważnych na naszej mapie miejsc. No i pozwolił lepiej poznać historię Carolathu i regionu.

Było naprawdę ciekawie i – co najważniejsze – wreszcie można było się spotkać w szerszym gronie. „Dziękujemy wszystkim, dzięki którym dzisiejsze Święto Bzów mogło się odbyć” – napisali po imprezie członkowie zarządu FK.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content