Syf, wory śmieci na morsowisku. „Ledwo zmieściłem je do busa”

Tuż przed Światowym Dniem Ziemi społecznik Marek Szymendera zebrał ze znajomymi kilka worków śmieci na poligonie strażackim, nazywanym też morsowiskiem. – Ledwo udało mi się to wszystko zapakować do busa – mówi Szymendera

Światowy Dzień Ziemi obchodziliśmy w czwartek 22 kwietnia. W tym dniu są prowadzone akcje, które mają promować wśród ludzi ekologiczne postawy. I przypominać politykom, ale nie tylko, jak kruchy jest ekosystem planety. Odbył się również szczyt klimatyczny, na którym byli m.in. prezydenci Andrzej Duda i Joe Biden.

W czwartek świętowali też nowosolanie. Na Facebooku było mnóstwo postów dotyczących Światowego Dnia Ziemi. „Jaki to mamy dzisiaj dzień? Wszyscy piękne fotki pełne zieleni, a ja… wory pełne śmieci. Cały samochód worków pełnych śmieci” – napisał gorzko Marek Szymendera, szef nowosolskiego sztabu WOŚP, społecznik i zapalony mors.

W ub. środę grupa morsów z Nowej Soli przed wieczornym hartowaniem zdrowia uprzątnęła teren wokół zbiornika wodnego, tzw. poligonu strażackiego albo – jak kto woli – morsowiska na południowej strefie.

– Uzbierało się tego wszelakiego śmiecia tyle, że ledwo udało mi się zapakować to do busa – mówi Szymendera. – A najciekawsze jest to, że posprzątaliśmy nie po sobie, a po innych miłośnikach i użytkownikach tego akwenu. Kochani wędkarze, jak udało wam się donieść pełne flaszki, to puste chyba łatwiej zabrać. O puszkach, opakowaniach po zanętach, przynętach, przekąskach czy oponach nie wspomnę – ironizuje nowosolski społecznik.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content