Bezdomny tłumacz literatury. Zatrudnił go senator Tyszkiewicz

– Nigdy nie zatrudniłem nikogo po tzw. znajomości. Ale musi być kiedyś pierwszy raz. Czarek w życiu miał wiele zakrętów. Tę pracę ze mną traktuję też jako formę pomocy w wyjściu z życiowych problemów – tłumaczy senator Wadim Tyszkiewicz. Bezdomny nowosolanin został jego asystentem społecznym

Pan Cezary jest osobą bezdomną. Kiedyś chodził z Wadimem Tyszkiewiczem do jednej klasy w dawnej „siódemce”. 

Były prezydent Nowej Soli, a dziś senator zatrudnił go jako asystenta społecznego. – Czasami Czarka można spotkać na ulicy, w parku, na dworcu, a najwięcej czasu spędza w naszej bibliotece – opowiada senator Tyszkiewicz. – Jest bardzo ciekawą osobowością. Jest, czy raczej już był, tłumaczem literatury. Zna kilka języków obcych i przetłumaczył na język polski 130 książek, bestsellerów światowej literatury, w tym mojego ulubionego autora Briana Tracy.

Wymienił też kilka książek, które przetłumaczył jego nowy asystent społeczny: „Bursztynowa komnata”, „Dziedzictwo templariuszy” czy „Przepowiednia dla Romanowów”. Ich autorem jest Steve Berry.

Tyszkiewicz podkreśla: – Nigdy nie zatrudniłem nikogo po tzw. znajomości. Ale musi być kiedyś pierwszy raz. Czarek w życiu miał wiele zakrętów. Tę pracę ze mną traktuję też jako formę pomocy w wyjściu z życiowych problemów.

W przyszłym tygodniu pan Cezary pojedzie z Wadimem Tyszkiewiczem do Senatu. – W poniedziałek razem idziemy do fryzjera, jakieś małe zakupy i w środę do stolicy – mówi o planach senator. – Pokażę Czarkowi Senat, Sejm i poznam z wieloma osobowościami polskiej polityki.

Tyszkiewicz żartobliwie odniósł się do archiwalnej fotografii z czasów szkolnych, którą udostępnił na Facebooku: – Na zdjęciu: ja jako król z papierową koroną i tłuczkiem do ziemniaków jako berło, a z konikami: Marek i Czarek (bliźniacy – nie wiem, który jest który?), od których czasem ściągałem.

Do niesamowitej historii pana Cezarego jeszcze wrócimy na naszych łamach.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content