Za nami święto plonów. Kto zrobił najpiękniejsze witacze?

Imprezy odbyły się m.in. w Otyniu, Siedlisku i gminie wiejskiej Nowa Sól. Rolnicy z tej ostatniej gminy świętowali w Lubięcinie. Wśród nagrodzonych za najpiękniejszy witacz znaleźli się mieszkańcy Kiełcza i jednego z najmniejszych sołectw – Starego Stawu

– Przygotowanie witacza to zawsze zespołowa praca, w którą angażują się wszyscy mieszkańcy – mówi Małgorzata Nitka, sołtys Starego Stawu.

W niedzielę 29 sierpnia na Rynku w Otyniu odbył się festyn rodzinny, na którym m.in. podziękowano rolnikom za tegoroczną pracę. Mieszkańcy biorący udział w imprezie mogli spróbować okolicznej gastronomii, w tym win i miodu od lokalnych producentów, a także zakupić rękodzieło.

Gwiazdą wieczoru był zespół K.A.S.A., który swoim muzycznym występem skasował liczne brawa od uczestników wydarzenia.

W ramach dożynek w sobotę świętowano także w Lubięcinie, gdzie impreza rozpoczęła się przejściem korowodu dożynkowego z Chełmka na boisko w Lubięcinie. Święto plonów zorganizowała wójt gminy wiejskiej Izabela Bojko z radami sołeckimi Lubięcina i Chełmka. Mieszkańcy tej małej miejscowości wykazali się wielką kreatywnością, bo gości na święto zapraszali reklamując miejscowy napój wyskokowy o nazwie Chełmczanka.

– To taki nasz specjalny trunek, a konkretnie miodówka na bazie spirytusu, którą nazwaliśmy Chełmczanką. Z tego, co widziałam, mieszkańcy chętnie tego naszego trunku próbowali. Ale nie tylko, bo mieliśmy zupę gulaszową i bigos, więc można było u nas i się napić, i najeść – uśmiecha się Monika Bubel, sołtys Chełmka. Z imprezy dożynkowej jest bardzo zadowolona. – Dla takiego małego sołectwa jak my współorganizowanie takiego wydarzenia to na pewno fajna rzecz. Wszyscy w sołectwie i w radzie wspieramy się. Chyba nam to nieźle wychodzi i można to było zobaczyć w sobotę – dodaje sołtys Bubel.

Równie pomysłowi i pracowici są mieszkańcy małego Starego Stawu, którzy na konkurs przygotowali piękny witacz. – Kiełcz był pierwszy i było to w mojej ocenia miejsce zasłużone. A my? Cóż, postaraliśmy się jak zawsze. Dodam, że przygotowanie witacza to zawsze zespołowa praca, w którą angażują się wszyscy mieszkańcy. Tym razem też każdy dał coś od siebie. Dlatego nie będę wymieniać nikogo z nazwiska i po prostu podziękuję moim wszystkim mieszkańcom – podsumowuje sołtys Starego Stawu Małgorzata Nitka.

Oprócz tego mieszkańcy tej miejscowości poczęstowali uczestników pierogami w liczbie 500 oraz własnymi wypiekami i naleweczką.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content