Malwina ma tandem i jest szczęśliwa! A to wszystko dzięki Wam

Pamiętacie historię Malwiny Bukowiec, dla której zbieraliście pieniądze na specjalny rower? Już trafił do Przyborowa! – Zrobiłyśmy próbną przejażdżkę. Jak wyjechałyśmy na asfalt, to po prostu rewelacja! – cieszy się pani Anna, mama Malwiny, która w podzięce zorganizowała dla darczyńców minifestyn

Przypomnijmy pokrótce tę historię. Malwina ma 26 lat i jest osobą niepełnosprawną, cierpi na zespół Recklinghausena. Do tego doskwierają jej współistniejące choroby: epilepsja, zaburzenia koordynacyjno-ruchowe, guzki w oku, które powodują niedowidzenie. Mieszkanka Przyborowa nie mówi.

Na początku czerwca ruszyła kolejna edycja konkursu Rowerowa Stolica Polski. Od lat RSP w cuglach wygrywa Nowa Sól. Anna Bukowiec, mama Malwiny, zobaczyła Katarzynę Nowak i jej niewidomą córkę Klaudię, które jeżdżą wspólnie na tandemie. Pisaliśmy o nich w „Tygodniku Krąg” z okazji Dnia Matki. – Napisałam do pani Kasi z pytaniem, gdzie można kupić taki rower – wspominała na naszych łamach pani Anna. – Dała mi namiary na człowieka, który je robi. Byłam szczęśliwa, ale jak zobaczyłam cenę, to już trochę mniej…

– Serce mi się kraje, gdy jadę z młodszą córką na wycieczkę rowerową, a Malwinka nie może pojechać z nami – podkreślała wtedy Anna Bukowiec. – To mi nie daje spokoju. Nigdy nie byliśmy na wspólnej, rodzinnej wycieczce rowerowej, bo zawsze ktoś musiał zostać z Malwinką. Rower byłby zbawieniem. Marzę o tym, żeby pojeździć z nią dookoła wsi albo na ścieżce rowerowej. Dla niej to byłaby atrakcja. Zwykle siedzi na podwórku, kręci się od płotu do płotu albo w domu ogląda telewizję. Na szczęście teraz dostała się do Warsztatu Terapii Zajęciowej, a czekała na to dwa lata, bo skończyła już szkołę.

I wtedy do gry wkroczyła społeczniczka Bogumiła Brykalska, która potrafi świetnie rozkręcić akcję charytatywną. – Chciałam pomóc, więc założyłam zrzutkę – opowiadała nam. – Mimo że nie lubię tej formy akcji, bo ludzie nie dostają niczego w zamian – choćby medalu. Tutaj nie ma niczego prócz mojej ogromnej wdzięczności.

O Malwinie Brykalska mówiła: – Jest zawsze uśmiechnięta! Pracuję w szpitalu w laboratorium i były czasy, że przychodziła do mnie regularnie na pobranie krwi. Malwa zawsze z uśmiechem siadała, siedziała, a potem wstawała z krzesła. Niczego się nie boi. Jest bardzo pozytywnie nastawiona i można od niej czerpać dobrą energię.

Już w czerwcu napisaliśmy, że zbiórka się udała. A niedawno rower trafił do Przyborowa i Malwina mogła po raz pierwszy na nim usiąść! Kosztował łącznie dokładnie 9250 zł.

– Córka jest bardzo szczęśliwa – uśmiecha się pani Anna. – Zrobiłyśmy już próbną przejażdżkę po Przyborowie. Jak wyjechałyśmy na asfalt, to po prostu rewelacja!

Rodzina chciała podziękować wszystkim darczyńcom, dlatego zaprosiła ich do swojego domu na podwórkowy minifestyn. Pani Anna przygotowała poczęstunek. Pomogły jej w tym koleżanki, które upiekły mnóstwo ciast.

– Mogliśmy wspólnie porozmawiać i zaprezentować rower – wspomina Anna Bukowiec. – Jeszcze raz bardzo serdecznie wszystkim dziękujemy, a przede wszystkim wielkie podziękowania dla Bogusi, że zapaliła iskierkę i cała zbiórka zaczęła nabierać tempa z dnia na dzień. Nie mogła nas odwiedzić podczas wydarzenia, ale obiecała, że niedługo pojedzie z nami na wspólną rowerową wycieczkę.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content