Uczcili pamięć opozycjonisty Szczepana Bąka. „Jego walka była okupiona cierpieniem”

– Jako zaangażowany działacz „Solidarności” w naszym regionie nie doczekał tego, co najważniejsze. Szczepan Bąk był bardzo ważną postacią, a jego walka była okupiona cierpieniem. W jego przypadku było tak, że zapłacił za to swoim zdrowiem i oddał życie – podkreślił Marek Budniak, doradca wojewody ds. kombatantów i osób represjonowanych

Szczepan Bąk pracował w nowosolskim Dozamecie przez dwie dekady, od 1963 do 1983 roku. Do „Solidarności” dołączył w 1980 roku, a dwa miesiące później brał udział w strajku jako przewodniczący komisji zakładowej. W grudniu 1981 internowano go do ośrodka odosobnienia. Brał także udział w głodówce. Zwolniono go z pracy w listopadzie 1982.

Bąk kolportował wydawnictwa podziemne i ponownie aresztowano go w 1984. Tego samego roku zwolniono go na podstawie warunkowego umorzenia postępowania. Rok później nadal współpracował z „Solidarnością Walczącą”, a wiosną 1986 założył nowosolski oddział.

Z okazji 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Marek Budniak, doradca wojewody ds. kombatantów i osób represjonowanych, w imieniu premiera Mateusza Morawieckiego oddał cześć zmarłemu działaczowi i złożył wieniec na jego grobie. – Jako zaangażowany działacz „Solidarności” w naszym regionie nie doczekał tego, co najważniejsze. Szczepan Bąk był bardzo ważną postacią, a jego walka była okupiona cierpieniem. W jego przypadku było tak, że zapłacił za to swoim zdrowiem i oddał życie – podkreślił Budniak.

Zaznaczył, że jako historyk wie, iż na terenie województwa jest mało postaci, które tak znacząco i jednoznacznie wpisały się w historię jak Szczepan Bąk. – Mieszkam w Zielonej Górze i przyglądając się tej postaci i temu, co działo się w Zielonej Górze w tamtym czasie, uważam, że trzeba chylić czoła. To był trudny czas i trudne okoliczności tworzenia „Solidarności” i walki z komuną. To bardzo ważne, żeby takie rzeczy utrwalać. Im tego będzie więcej, tym lepiej poznamy prawdę historyczną. Gratuluję Nowej Soli, wszystkim mieszkańcom, że tacy bohaterowie tworzyli naszą niełatwą rzeczywistość. O to walczyliśmy, żebyśmy żyli w wolnym kraju i byli niepodległą Polską – dodał.

Uroczystość wzruszyła żonę działacza. Podziękowała wszystkim za obecność. – Chciałabym podziękować panu premierowi i wojewodzie za to, że mimo okresu świątecznego znalazł czas. I Bogu dziękuję za to, że doczekałam takiego czasu – mówiła Janina Bąk.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

 

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content