Wyniki badań składowiska w Mirocinie: Nie ma tam niebezpiecznych odpadów

 Zgodnie z zapowiedzią starostwa specjalistyczne, akredytowane laboratorium przeprowadziło badania odpadów na rekultywowanym składowisku w Mirocinie Dolnym. Pod lupę poszło 250 kg odpadów. – Mamy trzy niezależne badania, które potwierdzają, że na składowisku nie ma odpadów niebezpiecznych – podkreśla wicestarosta Waldemar Wrześniak

Do starostwa powiatowego w Nowej Soli dotarły wyniki badań morfologicznych odpadów na składowisku w Mirocinie Dolnym. – Mieszkańcy od dawna obawiali się, że na składowisko przywożone są odpady niebezpieczne. Już w marcu zadeklarowałem, że zbadamy tę kwestię. W postępowaniu wyłoniliśmy akredytowane laboratorium, które podjęło się przeprowadzenia profesjonalnych badań – mówi wicestarosta Waldemar Wrześniak.

Mieszkańcy poznali wyniki badań

Specjaliści z laboratorium w Gorzowie Wielkopolskim pobrali próbki na początku listopada. W ubiegłym tygodniu do starostwa trafiły ich wyniki. Wicestarosta Wrześniak poinformował o tym mieszkańców, żeby jak najszybciej mieli okazję zapoznać się z wynikami.

W piątek Wrześniak oraz kierownik referatu ochrony środowiska spotkali się z przedstawicielami Komitetu Społecznego Mieszkańców Mirocina Dolnego. W spotkaniu uczestniczyli również członek zarządu powiatu Andrzej Staroszczuk oraz radny miejski z Kożuchowa Marcin Jelinek.

Podczas spotkania rozmawiano m. in. o tym, jak przebiegały badania na składowisku. Zgodnie ze specyfikacją badania zostały przeprowadzone na sześciu próbach, które pobrano z części północnej, południowej oraz z niecki składowiska. Odpady do badań były pobierane z głębokości od 0,8 do 2 metrów w zależności od stopnia zaawansowania prac w danej części składowiska. Pobrane próby miały od 48 do 35 kg.

W ostatecznych wynikach badań można przeczytać, że w pobranych próbach największy udział ma frakcja odpadów drobnych (ok. 69,4 proc), tj. gleba, piasek, humus oraz intratnych – obojętne (30 proc.) tj. cegły, żwiry, kamienie, ceramika, kafelki itp. Pozostałe frakcje mają udział poniżej 1 proc.

– Prośby mieszkańców dotyczyły tego, aby zbadać, czy nie ma zagrożenia dla środowiska, czy na składowisku znajdują się odpady niebezpieczne i czy nie doszło do naruszenia wydanej przez starostę decyzji na rekultywację i odzysk odpadów poza instalacjami. Ta analiza wykazała, że odpadów niebezpiecznych nie ma, nie doszło też do naruszenia decyzji – mówi wicestarosta.

Wyniki, które otrzymało starostwo, są zbieżne z wynikami badań, które wcześniej realizował WIOŚ czy Uniwersytet Zielonogórski. – Mamy trzy niezależne badania, które potwierdzają, że na składowisku nie ma odpadów niebezpiecznych – podkreśla Wrześniak.

Co dalej z rekultywacją?

Przypomnijmy. Od kilku miesięcy w starostwie powiatowym w Nowej Soli realizowana jest procedura, która ma wyjaśnić, czy doszło do naruszeń decyzji starosty nowosolskiego i czy na rekultywowany teren trafiały zabronione odpady. Jednocześnie rekultywacja na składowisku w Mirocinie Dolnym została wstrzymana decyzją Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska we wrześniu.

30 listopada w starostwie zakończyła się prowadzona kontrola, w ramach której sprawdzane były trzy elementy. Pracownicy urzędu prowadzili wizję lokalną na składowisku, badali i analizowali dokumenty dotyczące nieprawidłowości. Trzecim elementem były badania morfologiczne, na których brak w poprzednim postępowaniu zwracało uwagę Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Jeszcze nie została wydana decyzja w tej sprawie. Decyzję, czy i kiedy firma będzie mogła kontynuować prace związane z rekultywacją składowiska podejmie Wojewódzkiego Inspektorat Ochrony Środowiska.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content