Piękny gest sędziego Pawła Pięty. Pomaga w zbiórce dla chorej Mai

Mamy gorący apel do klubów piłkarskich! Jeżeli wpłacicie 200 zł na leczenie 2-letniej Mai Michockiej, sędzia Paweł Pięta przyjedzie na wasz sparing i go poprowadzi. – Mam dwójkę dzieci i trudno się z tym pogodzić, że rodzice nie mają pieniędzy na leczenie swojego dziecka – podkreśla Pięta

„Witam, przekazuję [na licytację] swoją osobę jako sędziego” – napisał na facebookowej grupie „Razem po zdrowe serce Mai – licytujemy i serduszko ratujemy” Paweł Pięta, sędzia piłkarski z Borowa Wielkiego. To strzał w dziesiątkę, bo przecież niedługo zespoły z powiatu nowosolskiego zaczną grać mecze kontrolne przed rundą wiosenną.

– Nie znam Mai ani jej rodziców, ale poruszyło mnie to, że 2-latka na starcie w swoim życiu dostaje taki cios. To straszne – mówi „Tygodnikowi Krąg” Pięta.

Wcześniej Paweł i jego koleżanki i koledzy zrobili zrzutkę dla Mai w swoim miejscu pracy. Udało się zebrać kilkaset złotych.

– Ale uznałem, że spróbuję dać od siebie coś jeszcze więcej – podkreśla sędzia. – Mam dwójkę dzieci i trudno się z tym pogodzić, że rodzice nie mają pieniędzy na leczenie swojego dziecka. Chyba nie idziemy w naszym kraju do przodu. Wręcz przeciwnie.

Dzięki akcji Paweł Pięta będzie mógł połączyć dwie rzeczy: swoją pasję, czyli piłkę nożną, z pomaganiem: – Jeżeli nie wezmę od klubów swojej gaży za sparingi, to jakoś specjalnie nie zbiednieję, a Mai te pieniądze są bardzo potrzebne. Kto wpłaci 200 zł, przyjadę do niego na sparing i posędziuję. Sędzia Krystian Urbański, mój kolega, zaoferował mi swoją pomoc, gdybym akurat danego dnia nie mógł pojechać na mecz kontrolny.

Na dziś wpłat na leczenie Mai dokonały m.in. Korona Kożuchów czy Zorza Nowe Żabno.

Akcję w sieci pochwalił Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy. Napisał: „Piękne, szlachetne. Życzę mu i przede wszystkim życzę Mai, żeby pieniądze wpłaciły nie tylko kluby z regionu, ale też kluby ligowe, może nawet z ekstraklasy czy I lub II ligi, to wtedy pomoc będzie znacznie wyższa niż 200 zł, a dodatkowy pozytywny skutek uboczny to debiut Pana Pawła lub jego kolegów w meczu z udziałem piłkarzy zawodowych. Może – kto wie?”.

„Ogromnie dziękujemy Panu za pomoc w nagłośnieniu zbiórki i wystawienie tak cudownej oferty na licytacje – zwróciła się na Facebooku do Pawła Pięty Angelika Pawlak, mama Mai. – Jesteśmy wdzięczni za pomoc naszej córce”.

Paweł Pięta zwraca się do piłkarskich działaczy: – Zapraszam do wzięcia udziału w tej akcji. Być może w przyszłości takiej pomocy będziesz potrzebował ty czy ja.

MAI MOŻESZ POMÓC WPŁACAJĄC PIENIĄDZE TUTAJ! 

O JEJ HISTORII PISALIŚMY TUTAJ

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content