Środowiskowy Dom Samopomocy już w nowej siedzibie. Zaludnia się Centrum Aktywności Społecznej

ŚDS jest pierwszą instytucją, która przeniosła się do Centrum Aktywności Społecznej przy ul. Kasprowicza. W poniedziałek podopiecznych domu odwiedziły władze Nowej Soli. Od tego momentu zaczyna się zasiedlanie CAS, bo wkrótce trafią tam kolejne instytucje i stowarzyszenia z całego miasta

Centrum Aktywności Społecznej powstało w budynku, w którym jeszcze kilka lat temu działało gimnazjum nr 3. Po reformie szkolnictwa w 2017 roku władze Nowej Soli zastanawiały się, co z nim zrobić. Zdecydowano, że zostanie odnowiony, a po zainwestowaniu pieniędzy i odremontowaniu będzie miejsce, w którym zabije społeczne serce miasta. I tak się stało.

– Mury można wybudować, stworzyć, ale najważniejsi zawsze są ludzie, którzy tworzą dane miejsce, którzy potrafią tchnąć ducha w odnowiony budynek. Wierzę, że ten nasz Wydział Spraw Społecznych, z panią prezydent, z panią naczelnik i współpracownikami pomógł wam tego ducha tchnąć. Powtórzę, to ludzie muszą wypełnić treścią mury i państwo prowadzący ten dom z podopiecznymi to świetnie robicie – mówił podczas wizyty Jacek Milewski, prezydent Nowej Soli.

„W taki sposób tworzy się dom”

W podobnym tonie wypowiadała się Natalia Walewska-Wojciechowska, wiceprezydent Nowej Soli ds. społecznych. – Ogromnie się cieszę, że pani kierownik i cały zespół będą tworzyć swoją przestrzeń w CAS. Macie godne warunki do tego, żeby oswajać w tym nowym budynku trudny świat swoim podopiecznym. Z sentymentem wspominam czas, kiedy wspólnie, zespołowo spotykaliśmy się na placu budowy w kaskach i ustalaliśmy wszystkie szczegóły, jak to powinno wyglądać. W taki sposób tworzy się wspólny dom, który jest w waszej nazwie i za to dziękuję – mówiła prezydent.

Andrzej Petreczko, przewodniczący rady miasta, podkreślał podniosłość chwili. – Taki dzień, jak dziś, to czas wyjątkowy. Jesteście w nowym miejscu. Warunki, w których państwo spędzaliście czas wcześniej – porównując do teraźniejszych, to niebo a ziemia. Niech wam się dobrze mieszka – mówił w imieniu całej rady miejskiej Petreczko.
Małgorzata Rosół, kierownik ŚDS, podkreślała, że jej podopieczni w nowym miejscu czują się fantastycznie: – Ośrodek zyskał większą powierzchnię, przestronność, świeżość, część nowych mebli oraz sprzętu do prowadzenia terapii. Na zewnątrz mamy do dyspozycji ogród rehabilitacyjny z nowymi nasadzeniami roślin. Czekamy więc na wiosnę, by móc w pełni korzystać z nowego miejsca.

A i sami podopieczni zabrali głos. – Tam było fajnie, był klimat, ale tu jest lepiej, wszystko jest nowe i eleganckie. Dobrze się tu czuję – mówiła Teresa Chrzanowska.

Przeprowadzka

Środowiskowy Dom Samopomocy powstał w 1996 r. jako jednostka będąca w strukturach wtedy jeszcze ośrodka pomocy społecznej. Początkowo był utworzony dla 25 osób, w 2006 zwiększono liczbę miejsc do 30. Większość czasu ośrodek funkcjonował przy ul. Muzealnej w byłej willi Gruschwitza. Miejsce to miało też swój urok, jak wspominają niektórzy podopieczni – „było tam czuć klimat”. Od 2014 roku Środowiskowy Dom Samopomocy funkcjonuje jako odrębna jednostka pomocy społecznej prowadzona przez Nową Sól. Siedziba jednak wymagała solidnego remontu i odświeżenia. Niedługo później pojawiła się propozycja przeniesienia ŚDS do powstającego Centrum Aktywności Społecznej przy ul. Kasprowicza.

– Wówczas wydawało się to bardzo odległe, aż prawie nierealne. Jednak plany szybko zaczęły przybierać formę realnych działań. Miesiąc po miesiącu nasze nowe pomieszczenia – najpierw na papierze, w lanach, a następnie już rzeczywiście zaczęły wypełniać przestrzeń, do której mieliśmy się przeprowadzić. Cieszyliśmy się tym bardziej, że w tym wielkim budynku przy ul. Muzealnej pozostaliśmy prawie sami. Mając możliwość konfrontacji z powstająca dla nas siedzibą, pomieszczenia w starym miejscu robiły się ciasne, ograniczone, z małą ilością światła naturalnego – opowiada kierowniczka ŚDS.

W grudniu ub. roku rozpoczęto przygotowania do przeprowadzki. Samo pakowanie było nie lada wyczynem, gdyż pracownicy ŚDS mieli do upchania w kartony sporo tego, co zostało nagromadzone przez niemal 30 lat na prawie 380 m kw. – Później to, co spakowałyśmy, trzeba było rozpakować, co nie było łatwe, bo nasz zespół to same kobiety. Uczestnicy jednak dzielnie czekali na ponowne otwarcie ośrodka już w nowym miejscu. Miałyśmy obawy, czy zaakceptują nowe miejsce. Dziś cieszymy się, że im się tu podoba. Nową przestrzeń dopiero poznajemy, ale jak mówią sami nasi podopieczni, czują się tu dobrze – zaznacza Małgorzata Rosół.

„Zachęcamy do przyjścia”

Oprócz nowej przestrzeni zyskali większy metraż, korytarze są przestrzenne, oświetlone dzięki dużym przeszkleniom ścian, w większości sal są nowe meble. Powstała oddzielna salka komputerowa, pracownia kulinarna z wyodrębnioną kuchnią, a sala rehabilitacyjno-terapeutyczna zyskała nowy sprzęt: rowerki, orbitreki, mamy podłogę interaktywną oraz ekran multimedialny. Standard Środowiskowego Domu Samopomocy w Nowej Soli został znacząco podniesiony.

Nowe otwarcie jest także okazją do tego, żeby zaprosić do odwiedzenia placówki osoby z doświadczeniem zaburzeń psychicznych jak również osoby towarzyszące im na co dzień, opiekunów czy asystentów. – Zachęcamy do przyjścia, zapoznania się z naszą ofertą, porozmawiania. Być może będzie to miejsce, w którym ktoś będzie się dobrze czuł, zintegruje się z pozostałymi, nabierze pewności siebie, co jest bardzo ważnym aspektem na drodze zdrowienia. Nasz ośrodek to dom, w którym każdy powinien czuć się dobrze – mówi kierownik ŚDS.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content