Odra lepsza od Dozametu w derbach. Przed nami kolejny weekend z piłką

Początek spotkania wyrównany, potem dwa ciosy Odry. W drugiej połowie czerwona kartka dla jej pomocnika Sebastiana Żukowskiego i gol kontaktowy Dozametu, który nie spowodował zwrotu akcji. Potem kolejne dwie bramki Odry i gol dla Dozametu na osłodę porażki – tak w skrócie można podsumować wydarzenia boiskowe sobotnich derbów

Dozamet Nowa Sól – Odra Bytom Odrzański 2:4 (0:2)

Bramki: Nazar 56’, Abiola 84’ – Maciej Konsewicz 17’, Dawid Cieśla 35’, Wróbel 64’, Dziubański 78’

Dozamet: Badecki – Walter, Nitka (69’ Greszta), Nazar (69’ Kołodziej), Uścio (81’ Ajadi Kamoli Abiola), Drzewiecki, Drążek (ż)(74’ Dykta), Juncewicz, Romański, Tomczak, Leśniak

Odra: Ristok – Koppenhagen, Skiba, Maciej Konsewicz (55’ Dziubański), Dybizbański (76’ Frydrych), Chłopowiec (81’ Krawczyk), Zawojek (55’ Wróbel), Skałecki, Żukowski (cz), Chałupka (ż)(65’ Czerny (ż)), Dawid Cieśla

Zacznijmy od małego przypomnienia tego, co między zespołami wydarzyło się jesienią. Wtedy w Bytomiu Odrzańskim wygrał Dozamet 5:1. Bramki dla nowosolan zdobywali Tomasz Kmiećkowiak (trzy), Wojciech Uścio i Piotr Nitka. Dla Odry trafił Bartosz Skiba.

Z tamtego składu w barwach Dozametu w sobotnim meczu zabrakło wspomnianego Kmiećkowiaka, ale także Jakuba Dębiczaka, Tomasza Rozynka, Przemysława Krajewskiego i Dawida Cieśli. Ten ostatni zimą przeniósł się do Odry. Tego samego chcieli Rozynek i Krajewski, ale kluby się nie dogadały.

Jeśli chodzi o Odrę, w sobotę – w porównaniu z pierwszym meczem – na boisko od pierwszego gwizdka wybiegli Skiba, Michał Chłopowiec, Patryk Zawojek, Maciej Konsewicz i Kacper Koppenhagen.

Pierwsze jedenastki były wymienione mniej więcej po połowie, dlatego trudno było wyrokować, jaki będzie obraz gry w rewanżu.   

„Kto da dziś więcej serca, ten wygra mecz”

– Poprzednie spotkanie na pewno było dla nas trudne. Byliśmy też trochę na innym etapie budowania zespołu. Przekornie powiem, że tamta porażka z Dozametem bardzo nam pomogła. Pewne rzeczy przewartościowaliśmy i wyciągnęliśmy wnioski. Zeszliśmy trochę na ziemię jako drużyna, bo niektórzy może myśleli, że będzie łatwo i przyjemnie, a tak nie jest w tej lidze. To przyniosło dobry efekt – mówił przed derbami Grzegorz Tychowski, trener gości.

I dodał: – Uważam, że dzisiejszy mecz będzie trudny, na pewno nie można zlekceważyć Dozametu. Jednak jesteśmy pewni siebie. Wiem, że zawodnicy wyjdą i pokażą sto procent swoich możliwości.

– Jaki będzie wynik? – dopytywałem trenera Tychowskiego.

– Dla mnie liczą się trzy punty. Czy będzie 1:0, czy wynik wyższy – nie robi różnicy. Chcę, żeby mój zespół zrealizował to, co trenujemy. Jak to zrealizujemy i wygramy, będzie bardzo dobrze.

W podobnym tonie wypowiadał się Mateusz Reimann, trener Dozametu: – Derby rządzą się swoimi prawami. Walka, cechy wolicjonalne – to dziś będzie decydować. Kto da dziś więcej serca, ten wygra mecz.

Cieśla trafił przeciwko byłemu klubowi

Początek wskazywał, że trener Reimann ma rację, bo walki i ostrych starć nie brakowało. Do tego Dozamet podszedł do gości dość wysoko i bytomianie z początku mieli spore kłopoty ze swobodnym wyprowadzeniem piłki z własnej połowy.

Taka gra utrzymywała się przez kwadrans. Błąd w rozegraniu Dozametu był początkiem pierwszej akcji bramkowej, którą sfinalizował Maciej Konsewicz.

Po tym golu Odra przejęła inicjatywę. Dobrze w środku pola wyglądali Sebastian Żukowski i Kacper Koppenhagen, którzy brali grę na siebie i rozrzucali piłkę na boki boiska.

Na drugą bramkę trzeba było czekać do 35. minuty – Odra wykorzystała swój wielki atut w postaci mocnych wrzutów piłki z autu Kamila Chałupki. Jeden z nich trafił na głowę Dawida Cieśli, który pokonał debiutującego w seniorskiej piłce Marcela Badeckiego.

Jeśli chodzi o Dozamet w ofensywie, najgroźniejszym zawodnikiem okazał się stoper Marcin Tomczak, który po strzałach głową dwukrotnie był blisko zdobycia gola. „Chińczyk” przyznał w przerwie, że plan Dozametu na ten mecz runął po kwadransie: – Nie zbieraliśmy tych drugich piłek, rozjechały nam się formacje i zaczęło brakować ataku na piłkę. Graliśmy trochę za daleko od siebie i to musimy zmienić.

Druga połowa na remis

Na początku drugiej połowy w niegroźnej sytuacji przed własnym polem karnym piłkę przyjmował Żukowski, zza pleców wyskoczył mu Dariusz Nazar, wyłuskał ją i ruszył na bramkę. „Żuku”, żeby zapobiec stracie gola, musiał go faulować. Za to zagranie zobaczył czerwoną kartkę.

Od tego momentu Odra musiał grać w dziesiątkę.

Dozamet rzucił się do ataku, ale szybko jego poczynania zgasił zmiennik Odry Tomasz Wórbel – wchodząc z prawego skrzydła robił gospodarzom niezły wiatr. To on zdobył gola na 3:1.

Kolejne trafienie to dzieło innego rezerwowego Bartosza Dziubańskiego, który pokonał Badeckiego strzałem z dalszej odległości. To była najładniejsza bramka spotkania, którego wynik ustalił jeszcze Ajadi Kamoli Abiola wykorzystując nieporozumienie w szeregach obrony Odry.

Skończyło się wynikiem 4:2 dla gości z Bytomia Odrzańskiego.

– Mecz w większej części był pod nasza kontrolą – rzucił po meczu Chałupka, którego gra, szczególnie w pierwszej połowie, mogła się podobać.

Poza nim w Odrze dobrze prezentowali się Koppenhagen i stoperzy – Cieśla i młody Oskar Skałecki.

Po stronie Dozametu z czystym sumieniem można pochwalić Tomczaka (man of the match po stronie KSD), Piotra Drzewieckiego i Badeckiego, który na swoich niespełna 16-letnich barkach uniósł ciężar gatunkowy tego meczu.

Serca, o którym mówił przed meczem trener Dozametu, nie można odmówić ani jednym, ani drugim. Ale umiejętności były tego dnia po stronie gości. I dlatego to Odra wygrała w derbach.

Teraz bytomianie zagrają u siebie z Górzynem, a Dozamet pojedzie do Jaromirowic.

17. kolejka okręgówki:

Lubsko – Górzyn 2:1

Moczynianka – Wschowa 3:2

Ochla – Chynowianka 2:1

Szprotawa – Tęcza 2:1

Ołobok – Przyborów 2:1

Kunice – Alfa 2:1

Łęknica – Płoty 4:2

20. kolejka IV ligi:

Stilon – Promień 4:0

Murzynowo – Czerwieńsk 2:1

Dąb – Celuloza 4:1

Meprozet – Spójnia 1:2

Syrena – Ilanka 3:1

Słubice – Lechia II 0:2

Witnica – Nietków 0:3

Żagań – Świebodzin 2:1

Iłowa – Korona 2:0

15. kolejka klasy A:

Lubięcin – Czciradz 1:3

Nowe Miasteczko – Trzebiechów 2:3

Klenica – Mieszko 5:3

Dąb II – Siedlisko 0:3

Łężyca – Szlichtyngowa 5:0

Siedlnica – Rudno 1:6

Zawada – Kargowa 1:2

IDZIEMY NA MECZ!

IV liga

sobota

Korona – Żagań 15.00

okręgówka

sobota

Odra – Górzyn 17.00

Przyborów – Szprotawa 17.00

klasa A

sobota

Rudno – Łężyca 15.00

Siedlisko – Klenica 15.00

niedziela

Lubięcin – Nowe Miasteczko 15.00

Mieszko – Czciradz 15.00

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content