Rośnie nowa hala. Byliśmy na budowie [ZDJĘCIA]

– Myślę, że w sensie funkcjonalnym ta hala spełni oczekiwania środowiska sportowego, które na nią czeka. Jest wielofunkcyjna, co warto podkreślić. Duże imprezy, które były dotychczas organizowane w hali przy ul. Botanicznej, choćby Solanin Cup Olimpu, będą miały lepsze warunki w nowej hali – mówi o budowanym obiekcie prezydent Jacek Milewski. Wartość inwestycji to ok. 30 mln zł

Hala cały czas się buduje. – Na dzisiaj nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o zawirowania na rynku materiałów – podkreśla prezydent Nowej Soli Jacek Milewski. – Był moment, w którym musieliśmy podjąć rozmowy z wykonawcą, bo podwyżka cen materiałów to szaleństwo. Dlatego wykonawca poprosił miasto o analizę tego, co dzieje się na rynku materiałów budowlanych.

Przypomnijmy: pierwszą umowę na halę Nowa Sól podpisała w styczniu 2021 r. – Można powiedzieć, że porównując tamten okres z dzisiejszą sytuacją to są dwie różne epoki – podkreśla prezydent.

Ceny poszły w górę, dlatego urząd miasta poszukał kompromisu. Ostatecznie, po podpisaniu aneksu, dołoży do pierwotnej ceny hali jeszcze ok. 5,4 mln brutto. Czyli na dziś jej łączny koszt wynosi ok. 30 mln zł.

– Dopięliśmy główne, najważniejsze dla mnie założenie, by uniknąć sytuacji, że co dwa miesiące będziemy rozmawiać o kolejnej zmianie ceny. W aneksie zapisaliśmy, że to ostatnia zmiana, która zaspokaja wszelkie roszczenia wykonawcy – tłumaczy Jacek Milewski.

Było ryzyko zejścia firmy z budowy? – Nigdy w stu procentach nie da się tego stwierdzić – mówi prezydent Nowej Soli. – Ale musieliśmy takie ryzyko mieć z tyłu głowy. Udało nam się dogadać i to jest z korzyścią dla inwestycji i miasta.

Termin zakończenia budowy to przełom 2022 i 2023 r.

Do trzech razy sztuka?

Miasto szuka również zewnętrznego dofinansowania. Stara się o kasę z Ministerstwa Sportu w ramach programu „Sportowa Polska”. Resort w 2022 r. przeznaczył na program ok. 250 mln zł.

To już trzecie podejście Nowej Soli. – Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka – uśmiecha się prezydent Milewski. – Trzymanie kciuków jak zawsze mile widziane.

Nabór wniosków potrwa do końca marca. Urząd miasta będzie wnioskował o 3 mln zł.

Środowisko czeka na halę

– Myślę, że w sensie funkcjonalnym ta hala spełni oczekiwania środowiska sportowego, które na nią czeka – liczy prezydent Nowej Soli. – Jest wielofunkcyjna, co warto podkreślić. Duże imprezy, które były dotychczas organizowane w hali przy ul. Botanicznej, choćby Solanin Cup Olimpu, będą miały lepsze warunki w nowej hali. Prócz tego będzie większa możliwość rozłożenia godzin treningów. Spotykam się z takimi głosami: po co kolejna hala? Sportowcy wiedzą to najlepiej, ona rozładuje ten problem. Chcę podkreślić, że hala będzie dostępna dla klubów z całego środowiska sportowego, które będą potrzebowały większej powierzchni. Będzie także halą widowiskową, więc pomoże również w sferze kultury. Dodatkowo to będzie dobre miejsce na organizację finałów WOŚP.

Dodatkowo Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji znajdzie w hali na dawnym pekaesie nową siedzibę. Dziś ma ją w budynku przy Św. Barbary, który pozostawia wiele do życzenia.

Czy są już jakieś plany, jeśli chodzi o imprezę, która otworzy obiekt? – Jest chyba za wcześnie, żeby o tym mówić – odpowiada prezydent. – Wstępnie rozmawiałem z prezes Trójki Edytą Dąbrowską i prezesem Astry Przemysławem Jetonem, że moglibyśmy zrobić coś połączonego – np. mecz Trójki z superligową drużyną piłki ręcznej i spotkanie Astry z plusligową ekipą, a może mecz z pierwszoligowym sąsiadem zza między, czyli Chrobrym Głogów? Na pewno będzie sportowe otwarcie, nie w stylu przecinania wstęg. Dzień ze sportem z górnej półki, który będziemy musieli dobrze przygotować. Na szczegóły przyjdzie czas w drugim półroczu.

Jeszcze sporo roboty”

W czwartek rano byliśmy na dawnym pekaesie, gdzie hala rośnie. – Stan surowy mamy praktycznie zamknięty – mówi kierownik budowy Łukasz Tkaczyk z firmy wykonawcy W.P.I.P. – Robimy prace na dachu związane z doszczelnianiem membraną, montujemy też fasady łącznie ze szkleniem.

Co przed budowniczymi? – Jeszcze sporo roboty – przyznaje Tkaczyk. – Głównie prace wykończeniowe, czyli kończenie tynków, posadzek jastrychowych, sufitów akustycznych czy ceramicznych okładzin. Część tych prac już zaczęliśmy. Praca wre, sukcesywnie posuwamy się do przodu – podkreśla kierownik budowy, którzy przypomina, że będzie łącznie ok. tysiąca miejsc dla kibiców.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content