Powstała tablica Mikołaja Gosławskiego. Był prześladowany przez ubeków

Nauczyciel, szef PSL w powiecie głogowskim, radny. W czasach stalinowskich skazany na 12 lat więzienia, przesiedział siedem. Od niedawna Mikołaj Gosławski ma swoją tablicę w mieście

Uroczyste odsłonięcie tablicy poświęconej Mikołajowi Gosławskiemu przy ul. Głogowskiej 15 odbyło się w asyście pocztów sztandarowych, wśród zaproszonych gości i mieszkańców. A samego odsłonięcia dokonała jego córka – Bogumiła Gosławska-Szymeczko.

W wydarzeniu uczestniczyli m.in. burmistrz Jacek Sauter, poseł PSL Krzysztof Paszyk, senator niezależny Wadim Tyszkiewicz, wicemarszałek Lubuskiego z PSL Stanisław Tomczyszyn czy szefowa powiatowych struktur partii Anna Komar.

Gosławski był nauczycielem bytomskiej szkoły, przywódcą PSL w powiecie głogowskim i radnym miejskim. W czasach stalinowskich w sfingowanym procesie został skazany na 12 lat więzienia, z czego przesiedział ponad siedem. Jego historię szeroko opisali na naszych łamach Maria i Andrzej Perlakowie we wrześniu 2021 r. W tym tekście zwrócili się do władz Bytomia o upamiętnienie Gosławskiego. O to samo zabiegali radny Adrian Hołobowicz i ludowcy z powiatu nowosolskiego.

Mikołaj Gosławski urodził się 6 stycznia 1904 r., w rodzinnym mieście ukończył renomowane Gimnazjum Krzemienieckie. „Na Wołyniu przeżył okres okupacji, organizował punkty polskiej samoobrony w czasie rzezi wołyńskiej – pisali Perlakowie. – Został aresztowany 13 lutego 1944 i wywieziony do obozu pracy w Niemczech. Po wojnie osiadł w Bytomiu Odrzańskim, gdzie wraz z żoną wychowywał córki. 1 września 1946 rozpoczął pracę w bytomskiej szkole. Jako prezes zorganizował siedzibę PSL w Bytomiu w swoim mieszkaniu na parterze domu u zbiegu ul. Kościelnej i Głogowskiej”.

Ubecy, żeby zlikwidować struktury PSL, posłużyli się prowokacją. „23 września ‘46 Mikołaj Gosławski jako skarbnik był zajęty sprzedawaniem biletów na zabawę zorganizowaną przez Komitet Odbudowy Warszawy. Zauważył, że jest pod obserwacją – czytamy w tekście Perlaków. – W tym czasie do jego mieszkania weszła przez okno ekipa UB i podrzuciła broń i ulotki. Córki Gosławskich spały wtedy na piętrze. Nazajutrz rano przeprowadzono rewizję. W jadalni, pod kredensem, znaleziono dwa rewolwery. Prowokatorom nie przeszkadzało, że nie były zabezpieczone, choć w pomieszczeniu bawiły się dzieci. Zza kredensu wydobyto też »antypaństwowe« ulotki z pieczątkami AK. W budynku gospodarczym odnaleziono podrzuconą tu skrzynkę granatów. Później rewizję przeprowadzono także u Tomasza Piekarza, u którego znaleziono stary karabin. Obu przywódców PSL aresztowano”.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content