Burmistrz lekko opieszały. Jak gmina Kożuchów reklamuje się w „Tygodniku Regionalna”

Nasza Czytelniczka poskarżyła się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym na burmistrza Pawła Jagaska, który nie udzielił jej pełnej informacji publicznej dotyczącej wysokości środków finansowych wydanych przez gminę w latach 2019-2022 na reklamę w „Tygodniku Regionalna”. Sąd przyznał jej rację

Była mieszkanka gminy Kożuchów, dziś mieszkająca w gminie wiejskiej Nowa Sól (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), zwróciła się do burmistrza Pawła Jagaska z prośbą o udostępnienie informacji publicznej ws. zleceń na publikację ogłoszeń i tekstów sponsorowanych w „Tygodniku Regionalna”. Chciała dowiedzieć się, czego dotyczyły odpłatne formy zlecone „TR” przez urząd miasta w Kożuchowie w rozbiciu na trzy lata.

Odpowiedź otrzymała, ale tylko częściową. Burmistrz odpisał, ile wydał na reklamę poszczególnych inwestycji w „Regionalnej” w latach 2019-2021. To łącznie blisko 38 tys. zł.

Nasza Czytelniczka zapytała także o ogłoszenia zlecone w „Tygodniku Krąg” i Agorze S.A., by mieć punkt odniesienia w kontekście innych mediów. W „Kręgu” w latach 2019-2021 było to niecałe 800 zł, w Agorze, która wydaje „Gazetę Wyborczą”, nieco ponad 8 tys.

Burmistrz nie odpowiedział na wszystkie pytania. Nie udzielił odpowiedzi m.in. na pytanie, czego wprost dotyczyły te zlecone treści. Nie potrafił również zdefiniować ilości płatnych reklam w „TR”.

To patologiczne…”

Ta niepełna odpowiedź nie spodobała się naszej Czytelniczce, która zwróciła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie sąd pouczył burmistrza Jagaska, który do tego pouczenia odniósł się dość naiwnie. „Należy podkreślić, że organ, wobec tego, że nie archiwizuje żadnej prasy, w tym także »Tygodnika Regionalna«, nie miał możliwości udostępnienia skarżącej żądanych przez nią informacji, które to dotyczyły przedmiotu ogłoszeń zlecanych przez organ na przestrzeni ostatnich 3 lat” – czytamy w piśmie burmistrza.

W ocenie naszej Czytelniczki te słowa brzmią kuriozalnie. – Urząd prasy nie musi archiwizować. Ale czy nie gromadzi zleceń na publikację za poszczególne treści? To gdzie one są? Trafiają do kosza? Nie ma wszystkich faktur? – pyta skarżąca.

Dalej czytamy w piśmie burmistrza: „Organ administracji z wyżej wskazanym tygodnikiem związany jest długoterminową umową, która to umowa daje mu korzyści z postaci wynegocjowanych rabatów i stałej ceny przez konkretny okres”.

Ponownie nasza Czytelniczka: – To patologiczne, że gmina ma długoterminową umowę z jakąkolwiek gazetą. Nic dziwnego, że w „Regionalnej” na burmistrza nie znajdziemy złego słowa, skoro redaktorom spływa do kasy konkretny grosz – komentuje mieszkanka gminy wiejskiej.

Burmistrz dopuścił się bezczynności”

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zapadł 25 listopada 2021 r. Sędziowie na posiedzeniu niejawnym wydali wyrok, w którym czytamy: „Zobowiązuje się burmistrza Kożuchowa do załatwienia wniosku z 30 sierpnia 2021 r. w zakresie nieudostępnionych informacji (…) [Sąd] stwierdza, że burmistrz dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa”.

Co to znaczy? Sąd tłumaczył to tak: „Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie” – napisali sędziowie WSA.

Sąd zasądził od burmistrza na rzecz skarżącej kwotę 100 zł tytułem kosztów postępowania sądowego.

Mam satysfakcję”

Ale to nie był koniec całej sprawy, bo nasza Czytelniczka 21 marca 2022 złożyła kolejną skargę o wymierzenie grzywny burmistrzowi za niewykonanie powyższego wyroku. Podniosła, że pomimo wniesienia do organu 24 stycznia wezwania do wykonania wyroku, ten w dalszym ciągu go nie wykonał. W odpowiedzi burmistrz wskazał, że odpis prawomocnego wyroku został mu doręczony dopiero 2 lutego i że 2 marca udzielił skarżącej odpowiedzi.

W czerwcu WSA wydał postanowienie, które odrzuciło skargę naszej Czytelniczki. – W ocenie sądu burmistrz nie zasłużył na grzywnę, ale może to i lepiej, przynajmniej pieniądze zostaną w kasie gminy, bo przecież nie wydałby ze swoich. Ja pełnych informacji i tak nie otrzymałam, ale mam satysfakcję, że sąd przyznał mi rację, a opieszałość i pewna bezczynność w zakresie udzielania informacji publicznej zostały udowodnione – ucina nasza Czytelniczka.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content