Duże zainteresowanie znakowaniem rowerów. Wkrótce odbędzie się kolejne

Oznakowany rower to bezpieczniejszy rower. Wiedzą o tym nowosolanie, którzy przyszli w czwartek 14 lipca pod szpital, żeby wygrawerować na swoim pojeździe specjalny numer. – Nowa Sól rowerami stoi, bo przyszło dużo ludzi – mówi Beata Kulczycka z urzędu miasta

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli po raz pierwszy rozpoczęli akcję znakowania rowerów. – Wspaniałą inicjatywą wykazał się prezydent Nowej Soli Jacek Milewski i naczelnik Wydziału Programowania i Promocji Beata Kulczycka, którzy kupili dla nowosolskiej jednostki trzy urządzenia do grawerowania – mówi Justyna Sęczkowska, rzeczniczka policji w Nowej Soli.

Na czym polega znakowanie roweru? Po co to robić? – Na każdą ramę pojazdu za pomocą specjalnego urządzenia zostaje wygrawerowany indywidualny numer identyfikacyjny, a wydane właścicielowi dokumenty potwierdzające tę czynność mogą ustrzec od kradzieży – wyjaśnia Sęczkowska. – Każda ingerencja w naniesiony numer na ramie i próba zatarcia może zniechęcić potencjalnego kupca do jego nabycia. Dzięki numerowi w przypadku kradzieży łatwiej można namierzyć jednoślad, który padł łupem złodzieja.

Każdy rower został również oznaczony specjalną nalepką, a właściciel dostał identyfikator rowerowy. – Podczas trzygodzinnej akcji dzielnicowi łącznie oznakowali aż 130 rowerów – mówi o liczbach rzeczniczka policji w Nowej Soli. – Nie zabrakło drobnych upominków dla uczestników. Cykliści ozdobili swoje jednoślady odblaskami, by byli bardziej widoczni, czyli bezpieczni.

Żeby oznakować rower, właściciel musi mieć przy sobie dowód osobisty i – jeśli je ma – dokumenty potwierdzające własność roweru (np. karta gwarancyjna, paragon czy umowa zakupu). Znakowania może dokonać tylko osoba pełnoletnia, jest bezpłatne.

– Przyjechałam tutaj, żeby wykorzystać okazję, skoro jest możliwość darmowego znakowania roweru. Czemu nie skorzystać? – retorycznie pyta nowosolanka Alicja Lewandowska. – Ostatnio w Nowej Soli zginęło ich całkiem sporo. Ważne są takie inicjatywy, przydałyby się częściej. Może wtedy rowery by tak nie ginęły? Ludzie dojeżdżają nimi do pracy, nie wszystkich stać na samochód. Ostatnio koleżanka opowiadała mi, że wyszła z mieszkania i zobaczyła, że jej rower stoi, ale bez koła. Kradną też siodełka, pewnie sprzedają potem na części.

– Chcę zabezpieczyć rower przed kradzieżą, bo lepiej dmuchać na zimne. Zauważyłem, że zdarzają się coraz częściej. Miesiąc temu ukradli koleżance z pracy. Na szczęście go odzyskała – mówił nam Rafał Deptuła. Na znakowaniu był z synem Frankiem i córką Antosią. – Nie spodziewałem się, że przyjdzie aż tylu ludzi – podkreśla.

Bo kolejka rzeczywiście była ogromna. Stały w niej m.in. dwie rodziny: Brodowie i Kotlarscy. – Fajna akcja dla bezpieczeństwa rowerów – ocenia Karolina Broda. – Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie jeszcze więcej ludzi. Może jeszcze przyjadą, jest chwilę po 16.00 i niektórzy dopiero skończyli pracę.

– Znakowanie daje pewną gwarancję bezpieczeństwa nie tyle przed kradzieżą, bo ona może nastąpić, ale łatwiej będzie odzyskać rower, który ma identyfikację w systemie rejestru policyjnego – zwraca uwagę Beata Kulczycka, szefowa Wydziału Programowania i Promocji urzędu miasta w Nowej Soli. I przyznaje, że trzykrotny tryumf miasta w Rowerowej Stolicy Polski zobowiązuje: – Nowa Sól rowerami stoi, bo przyszło dużo ludzi, którzy mają świadomość, że warto oznaczyć swoją własność. Dla mnie to przesłanie dzisiejszego wydarzenia.

Nowosolscy policjanci informują, że znakowania rowerów będą teraz odbywały się cyklicznie. Kolejna akcja przewidziana jest 27 lipca w godz. 11.00-13.00 w komendzie policji.

***

Aby ustrzec się przed kradzieżą roweru, należy pamiętać o kilku zasadach:

– nie pozostawiajmy niezabezpieczonych i gotowych do jazdy rowerów w miejscach publicznych: przed sklepem, na ulicy itd.,

– nie zostawiajmy rowerów na klatkach schodowych (nawet jeśli w bloku jest domofon),

– stosujmy lepsze zapięcia renomowanych firm. Lepsze zabezpieczenia zajmują zawodowym złodziejom nawet kilka minut, co zazwyczaj decyduje o tym, że złodziej rezygnuje z łupu,

– zabezpieczenia zakładajmy możliwie jak najciaśniej i w taki sposób, by szczelina zamka była trudno dostępna. Łańcuch przekładamy przez ramę roweru i tylne koło (nigdy tylko przez przednie koło). Nieskuteczne są cienkie linki czy sprężynki z zapięciami szyfrowymi, bo łatwo je przeciąć,

– jeżeli siodełko jest mocowane za pomocą szybkozłączki, zdejmijmy je – rower bez siodełka jest mniej atrakcyjny i trudniej na nim uciec,

– gdy zostawiamy rower przed sklepem, to zawsze na widoku, nigdy w bramie, za kioskiem, w korytarzu.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content