Nowosolski szpital poróżnił radnych. Na komisji było burzliwie

Burzliwy przebieg miała wtorkowa (21 czerwca) komisja rady powiatu, którą zdominowała dyskusja o audycie nowosolskiego szpitala. Na ten temat radni dyskutowali też podczas sesji

Wspólnie obradowały komisje ochrony zdrowia i pomocy społecznej, gospodarki, budżetu i rynku pracy oraz edukacji, kultury, turystyki i sportu rady powiatu nowosolskiego. Zaczęło się spokojnie, debatą nad projektem uchwały przyjmującym sprawozdanie finansowe z działalności nowosolskiego szpitala. Jego dyrektorka Bożena Osińska pochwaliła się radnym, że placówka 2021 rok zamknęła zyskiem na poziomie ok. 7 mln zł. – Rok 2021 w niczym nie różnił się od 2020 r., plan finansowy szpitala realizowaliśmy w warunkach pandemii – mówiła Osińska. – Miało to wpływ na koszty naszej działalności, bo potrzeby pacjentów covidowych musieliśmy zabezpieczyć dodatkową kadrą. W drugim półroczu złapaliśmy troszkę oddechu, utrzymaliśmy poziom dostępności do szpitala, który był jedną z niewielu placówek wielospecjalistycznych zachowujących otwartość – przekonywała Osińska i dodała: – W latach 2018-2021 rósł nasz budżet. W 2018 przychód wyniósł 165 mln zł, w 2019 r. – 178 mln, w 2020 – 195 mln zł i w 2021 r. – 221 mln. Ten przychód nie jest wynikiem wzrostu wartości świadczeń, w tym okresie nie wydarzyło się nic spektakularnego. Stało się tak dzięki ogromnemu wysiłkowi naszych ludzi, bo tyle więcej przyjęliśmy pacjentów i wykonaliśmy procedur. Koszty naszej działalności wzrosły też z uwagi na inflację. I tak dla porównania w 2018 r. koszty wykonania świadczeń podstawowych wyniosły 187 mln, a w 2021 już 221 mln zł. To ogromne wydatki.

Audyt

Kij w mrowisko wsadził Mariusz Stokłosa, radny PO, który zapytał dyrektor Osińską, czy oczekuje wsparcia finansowego od zarządu powiatu nowosolskiego np. w kwestii doposażenia bloku operacyjnego. – Prowokuje mnie pan do wypowiedzi niepopularnej, to oczywiste, że szpital potrzebuje wsparcia – odpowiedziała Bożena Osińska. – Takie wsparcie było deklarowane wiele lat temu i na tej podstawie rozpoczęliśmy modernizację naszego bloku operacyjnego. Te 25 mln zł, które przeznaczyliśmy na inwestycje, to nie wydatki na prywatną firmę, a pomnażanie własnego majątku. Dlatego apelujemy do radnych o wsparcie naszych inwestycji. Własne pieniądze powinniśmy wydawać na poprawę jakości leczenia – dowodziła dyrektor.

Radny Stokłosa sprawił, że debata miała jeszcze bardziej burzliwy charakter – wywołał temat niedawno zakończonego audytu szpitala, który jego zdaniem kosztował 34 tys. zł. – Chciałam sprostować tę informację – odpowiedziała starosta Iwona Brzozowska. – Zlecony przez nas audyt pochłonął 14 tys. zł, a 34 tys. kosztowało coroczne sprawozdanie z działalności szpitala przygotowane przez biegłego rewidenta.

– Rozumiem, państwo zamówili sprawozdanie, a wyższą kwotę zapłacił szpital? – nie dawał za wygraną Stokłosa, który po raz kolejny uzyskał zapewnienie, że na audyt poszło 14 tys. zł.

O audycie nie chciała wypowiadać się dyrektor Osińska, bo – jak stwierdziła – potrzebuje spokoju i ceni sobie świetne miejsce pracy, jakie daje jej szpital. – W tym audycie nie ma niczego, co by mnie zdziwiło – odparła po chwili pani dyrektor.

– Jakie są efekty audytu? – dopytywał radny PiS Przemysław Ficner.

– Mamy swoje uwagi, sporządziliśmy odpowiedni raport i wyciągniemy wnioski – tłumaczyła Sylwia Wojtasik, członkini zarządu powiatu nowosolskiego.

– Odniosłam wrażenie, jakby audyt zlecony przez organ prowadzący był czymś złym, wręcz nagonką na szpital? – wtrąciła starosta Brzozowska.

– A na jakiej podstawie pani wyciągnęła takie wnioski? – dociekał Stokłosa, który przez kolejne kilkadziesiąt minut mnożył pytania.

Stabilna sytuacja w szpitalu, ale może być gorzej

Mariusz Stokłosa wrócił do tematu na sesji w piątek 24 czerwca. Zarząd powiatu nowosolskiego zajął stanowisko w sprawie audytu. Starosta przedstawiła je na sesji. – Według ustaleń audytu WS SPZOZ w Nowej Soli będzie skutecznie kontynuował swoją działalność w 2022 r. – podkreśla Iwona Brzozowska. – Ten rok jest dla lecznicy stabilny. Jednocześnie zostaliśmy zaalarmowani o zagrożeniach przypadających na lata 2023-2032, które sprawiają, że istnieje istotne ryzyko, iż szpital nie w pełni skutecznie będzie kontynuował swoje działania. Wpływ na to mają długoterminowe kredyty i pożyczki. Audytorzy zwracają też uwagę na spadającą zdolność pokrycia zadłużenia kapitałem własnym. Podkreślają konieczność zwiększenia kapitału zapasowego jako gwarancji zachowania zrównoważonej sytuacji ekonomiczno-finansowej – dopowiada starosta.

Zarząd powiatu w swoim stanowisku zaznacza, że bieżąca sytuacja szpitala jest stabilna. Ostrzega jednak, że z uwagi na długoterminowe kredyty i pożyczki zaciągnięte przez szpital konieczna jest cykliczna kontrola gospodarki finansowej lecznicy. „To leży w interesie mieszkańców powiatu nowosolskiego będących pacjentami WS SPZOZ w Nowej Soli. Organ tworzący [powiat – dop. red.] będzie realizował ustawowy obowiązek sprawowania nadzoru nad lecznicą” – czytamy w komunikacie zarządu powiatu.

Rada powiatu nowosolskiego w piątek 24 czerwca przyjęła sprawozdanie finansowe szpitala. Zgodnie z przepisami miała na to czas do końca lipca. Sprawozdanie wykonało Polskie Towarzystwo Ekonomiczne Profit z siedzibą w Warszawie.

Rafał Krzymiński

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content