Poziom horroru. Powstała tabliczka upamiętniająca powódź

W Bytomiu Odrzańskim powstała tabliczka pokazująca poziom wody podczas „powodzi tysiąclecia” z 1997 r. Minęło od niej 25 lat. Społecznicy chcieli to wydarzenie upamiętnić

Gdy Bytom Odrzański był jeszcze Beuthen an der Oder i mieszkali w nim Niemcy, w podobny sposób upamiętnili powódź, która nawiedziła miasteczko w drugiej połowie XIX wieku. Ich tabliczka do tej pory wisi na jednym z bytomskich domów.

– Pomyślałem, że my też możemy upamiętnić powódź z 1997 r. W końcu niedawno obchodziliśmy 25. rocznicę tych dramatycznych wydarzeń – przypomina bytomski radny Adrian Hołobowicz. – Tym bardziej że pan Zbyszek Nowakowski zaznaczył kiedyś na filarze mostu białą olejną farbą linię, która pokazywała poziom wielkiej wody. Umieściliśmy tabliczkę właśnie na wysokości tej linii. Nie ukrywam, że zainspirowałem się też książką „Rzeka ma zawsze rację” o „powodzi tysiąclecia”. Podczas lipcowej premiery wpadłem na ten pomysł.

Tak we wspomnianej książce powódź ‘97 wspominał Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrzańskiego: „Chyba pierwszy zacząłem się bać. Miałem trzydzieści sześć lat i wcześniej nie wiedziałem, co to znaczy strach o mieszkańców. Bałem się też, że sobie kompletnie nie poradzę. Że przegramy z żywiołem i na kartach historii Bytomia Odrzańskiego zapiszę się jako człowiek, który nie pomógł miastu w godzinie próby. Nigdy wcześniej ani później nie miałem takiego ciężaru na barkach. Wojewoda Marian Eckert powiedział, że będzie siedem metrów i dziesięć centymetrów. To oznaczało, że zatopi całą Nową Sól, łącznie ze szpitalem. Najgorszy scenariusz. Mało wtedy spałem, chodziłem po mieście, mimo że często w żaden sposób nie mogłem pomóc. W lipcu ’97 nauczyłem się, że ludzie lepiej się czują, jak widzą gospodarza. To też jest dla nich ważne.

Wieczorem idę Bytomiem, przy jednym z domów w dzielnicy Nowe Miasto trwa balanga. Śmiali się ze mnie, że tak łażę i sprawdzam, czy wszystko okej. Mówią do mnie: »Panie burmistrzu, my tu od wojny wiemy, że jak jest wielka woda, to wychodzi tą studzienką« – i pokazują palcem. – Dopiero wtedy zaczynamy się szykować do powodzi”. Za niedługo woda zaatakowała Wrocław. Wówczas moi mieszkańcy również się przestraszyli”.

Gmina 25 lat temu ucierpiała wskutek wielkiej wody. A najbardziej właśnie mieszkańcy Nowego Miasta.

Hołobowicz: – Warto zaznaczyć, że tabliczkę zasponsorowali właściciel firmy budowlanej Kor-Bud Kacper Przystupa i mój brat Daniel. Starsi mieszkańcy wiedzieli, co oznacza ta kreska na filarze, ale młodsi niekoniecznie. Dzięki tej tabliczce już się dowiedzą.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content