ODROdzenie. Społecznik przepłynął rzekę kajakiem, zbiera kasę, by jej pomóc po katastrofie

Nasza rzeka po zatruciu potrzebuje pomocy. Stąd wzięła się akcja ODROdzenie. Społecznik Dominik Dobrowolski płynął Odrą kajakiem i opowiadał o planach uzbierania 100 tysięcy na odbudowę jej ekosystemu, ale nie tylko

„Po tragicznej katastrofie ekologicznej trzeba odbudować ekosystem rzeki, a także odtworzyć jej funkcje turystyczne, rekreacyjne i gospodarcze. I właśnie tym celom służy społeczna inicjatywa ODROdzenie zawiązana wspólnie przez ekologa Dominika Dobrowolskiego, fundację »Wroc ma Moc« i bank Credit Agricole” – tłumaczą organizatorzy akcji.

Przypominają, że w tym roku, na przełomie kwietnia i maja, ponad 15 tys. wolontariuszek i wolontariuszy sprzątało brzegi Odry i jej dopływy w ramach pierwszej edycji Akcji Czysta Odra, m.in. w Nowej Soli i Bytomiu Odrzańskim. Kolejna edycja była zaplanowana na maj 2023 r., ale okazało się, że rzeka potrzebuje pomocy wcześniej.

Organizatorzy chcą zebrać co najmniej 100 tys. zł na wyhodowanie miliona ryb różnych gatunków, które staną się początkiem nowego życia w Odrze. Pieniądze zbierane są na portalu internetowym Siepomaga pod adresem: www.siepomaga.pl/odrodzenie.

– Chcemy tą inicjatywą podziękować wszystkim wspaniałym ludziom, którzy pod koniec lipca ujawnili skalę katastrofy, a potem własnymi rękami wyławiali z Odry tony śniętych ryb i zapobiegli w ten sposób wtórnemu zatruciu rzeki – zwraca uwagę Dobrowolski. – Żeby ich wysiłek nie poszedł na marne, potrzebne są dalsze działania na rzecz odrodzenia całego odrzańskiego ekosystemu.

– Wiemy, że przed rozpoczęciem zarybiania muszą być przeprowadzone dokładne badania czystości wody i potrzebny jest profesjonalny plan takiej akcji. Ale już teraz trzeba zlecić hodowlę narybku i rozpocząć przygotowania logistyczne. Dlatego zebrane środki przekażemy regionalnym związkom wędkarskim, które profesjonalnie się tym zajmą – wyjaśnia Izabela Bodnar, prezeska fundacji „Wroc ma Moc”.

ODROdzenie ma na celu przede wszystkim odtworzenie bioróżnorodności ekosystemu rzeki, ale w planach jest też podjęcie działań na rzecz odbudowy turystyki, rekreacji, gospodarki i życia kulturalnego nad Odrą. – Chcemy prowadzić szeroko zakrojoną kampanię edukacyjną na temat wszystkich funkcji, jakie pełni rzeka – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Credit Agricole.

Dobrowolski płynąc Odrą był rzecz jasna również m.in. w Bytomiu Odrzańskim i Nowej Soli. – W Bytomiu został ugoszczony przez Kasię i Roberta Sowińskich. Miła pogawędka przy specjalnie przygotowanej herbacie pozwoliła trochę się rozluźnić i bliżej opowiedzieć o akcji ODROdzenie – mówi nam bytomski radny Adrian Hołobowicz.

„Po krótkiej przerwie pan Dominik w towarzystwie Daniela Kołtuna ruszył do Szczecina, po drodze będzie odwiedzał nadodrzańskie miasta” – tak relacjonował nowosolski przystanek odrzański społecznik Andrzej Dela.

Dobrowolski swój spływ już zakończył. – Przyglądałem się rzece, zaglądałem w szuwary, wąchałem, dotykałem, zanurzałem – obrazowo opisuje swoją wyprawę. – Jest kilka pozytywnych informacji: ani jednej zabitej ryby (ani jednej!) na wielu odcinkach. Szczególnie od granicy przy ujściu Nysy Łużyckiej aż do Szczecina życie tętni niesamowicie, mnóstwo żerujących kormoranów, czapli, bielików, żurawi, gęsi, łabędzi, kaczek, łysek.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content