Kaczyński w Nowej Soli [REPORTAŻ]

Prezes PiS spotkał się z sympatykami w hotelu nad Odrą. – Mają do zaproponowania atak na wszystko, co jest im przeciwne – mówił o opozycji. – Walczyłam z mężem o inną Polskę i dlatego tu dzisiaj przyszłam – odpowiada Kaczyńskiemu jedna z nowosolanek

Pierwsze, co rzuciło się w oczy w niedzielne południe nad Odrą? Mnóstwo policji. Policjanci mieli zakryte twarze, byli ustawieni w długim szeregu. – Chyba prezes musi się bać – zagaił mnie na miejscu starszy mężczyzna.

– Nie chciałby pan siedzieć teraz z żoną w domu? Przecież jest niedziela – mówi kobieta do policjanta.

Ten żartuje, chce zdetonować napięcie: – Z żoną?! Proszę pani, to ja już wolę tutaj być. Przynajmniej się nie kłócimy!

Niechętni prezesowi PiS protestowali naprzeciwko Nadodrzańskiego Dworu, gdzie miał spotkanie. Do hotelu Jarosław Kaczyński wszedł od tyłu. Część z demonstrujących nawet nie zauważyła, że już przyjechał.

To jest dramat”

Klimat na proteście? Bojowy. Działacze ulicznej opozycji z Zielonej Góry rozdawali naklejki z karykaturą prezesa i napisem „Spieprzaj dziadu”. Ale na proteście byli przede wszystkim nowosolanie. Ilu? Trudno powiedzieć dokładnie, ale wydaje się, że ok. 300. Czasami przechodzili tamtędy również i ci wybierający się na spotkanie z Kaczyńskim.

Na balkonie Nadodrzańskiego Dworu można było dostrzec m.in. europosłankę PiS Elżbietę Rafalską czy nowosolskiego radnego partii Ryszarda Szablowskiego. Do Nowej Soli przyjechał też choćby zielonogórski poseł PiS Jacek Kurzępa.

Hasła na transparentach protestujących? „***** ***”, „To jest dramat”, „Nie jesteś tu mile widziany” czy „Zostaw kota”. Niektórzy w klapie mieli napis „TVP łże”. Skandowali: „Drogich świąt życzy rząd!”.

– „Spieprzaj dziadu” to przestępstwo? – pyta mundurowych jeden z demonstrantów.

– Niech pan spyta językoznawcy – odpowiada policjant.

Było dużo emocji. – Walczyliśmy o wolną Polskę i nie zgadzamy się z tym, co się dziś dzieje – mówi pani Irena, jedna z protestujących. Jest wzruszona. – Mąż w czasach komunizmu narażał swoje życie – opowiada. – Roznosiliśmy wspólnie ulotki, uciekaliśmy przed milicją. Walczyliśmy o przyszłość naszych dzieci. Dziś mamy dwoje wnucząt. Jaka przyszłość przed nimi? Co minister Czarnek robi ze szkołą? Nie zgadzam się z Kaczyńskim, dla mnie to mały człowiek. Widzi pan tę policję? Po co mu tyle ochrony? Jakim prawem ma nam mówić, co mamy robić, w co wierzyć? Nie zgadzam się, walczyłam z mężem o inną Polskę i dlatego tu dzisiaj przyszłam!

– Zdążamy z PiS-em do jakiegoś średniowiecza – mówiła dziennikarzowi TVN 24 jedna z protestujących, kobieta na wózku. – Wprost nie do wiary – rozkładała ręce.

Na proteście głos zabrał również senator Wadim Tyszkiewicz. – Jakim prawem poseł, zwykły poseł ma taką obstawę i ochronę? – pytał Tyszkiewicz. – Dlaczego kilkuset ludzi musi bronić człowieka, który jedzie na spotkanie ze swoimi wyborcami – powiedział senator z Nowej Soli.

Zagrożone wartości”

Kaczyński w Nowej Soli mówił o tym, co według niego proponuje, jak to ujął, „totalna opozycja”.

– Jak wyglądałaby Polska, gdyby zwyciężyli ci, którzy gwałtownie, brutalnie i ordynarnie nas atakują? Co mają do zaproponowania? Niewątpliwie swój poziom kultury, który nieustannie prezentują. Mają do zaproponowania coś więcej z tych bardzo złych rzeczy – uważa prezes PiS.

mat. TVP Info

– Atak na wszystko, co jest im przeciwne, w tym na polską władzę, jeśli przegralibyśmy wybory. Mają sto dni, w których chcą rozwiązać wszystkie te problemy, które w ich mniemaniu są do rozwiązania, a więc przeprowadzić wielką akcję represyjną. Łamać prawo, bo w gruncie rzeczy w ramach prawa nic takiego nie jest możliwe. Łamać zasady demokracji, bo innej opozycji niż my, gdybyśmy przegrali, przecież nie ma.

Według Kaczyńskiego „zagrożone byłyby także inne wartości”. – Kościół. Opiłowywanie Kościoła – nazwał obrazowo. – Można powiedzieć, że proponują nam coś w rodzaju wojny domowej. Gdyby nie było oporu, to byłaby nie wojna domowa, a pacyfikacja.

Lider PiS mówił też o Unii Europejskiej. Stwierdził, że jest za tym, by w Polska w niej została. Ale dodał, czym jego zdaniem UE jest dzisiaj. – To sprowadza się do tego, żeby stworzyć państwo europejskie, w którym takie państwa jak Polska straciłyby całkowicie suwerenność – grzmiał. – Formalnie na rzecz Brukseli, a praktycznie na rzecz Berlina. Droga spod jednego buta, czyli sowieckiego, pod but niemiecki to nie jest dobra droga. To droga od jednego nieszczęścia do drugiego. Musimy sobie uświadomić, że oni tą drogą chcą iść. Bardziej niemieckie interesy niż polskie są dla nich ważne i bliskie.

Kaczyński przekonywał, że istnieje „ogromne zagrożenie chrześcijańskiej cywilizacji”. – Inne cywilizacje jakoś nie mają kłopotów z rozróżnianiem kobiet i mężczyzn. Jak i nie mają kłopotów z określaniem prawidłowych i nieprawidłowych relacji między kobietami i mężczyznami – stwierdził prezes.

Szukał też zdrajców narodu: – Od XVI w. kształtowała się w Polsce fatalna tradycja zdrady narodowej, przechodzenia na drugą stronę. Czasem wynikała z jakichś osobistych powodów, czasem bardzo niemądrych złudzeń. Ta tradycja dziś wraca w postaci opozycji totalnej. Musimy się temu przeciwstawić. Zwyciężyć i uciąć to. Skończyć z tym! Jeżeli ta tradycja zwycięży, to naprawdę biada Polsce i biada Polakom!

Dostało się też lekarzom. – Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i będzie trzeba coś z tym zrobić – zapowiedział Kaczyński. – Lekarz jest człowiekiem nie tylko pewnego zawodu, ale także pewnej misji – zauważył lider PiS. Według niego innym przykładem „ludzi z misją” są księża.

Pytanie

Gdy wracałem już do domu zaczepił mnie znajomy mężczyzna. Miał żal, że nie mógł normalnie wejść do hotelu i porozmawiać z prezesem. – To spotkanie jest tylko dla wybrańców partii – gorzko rzucił i patrząc przed siebie, gdzieś daleko, dodał: – To po co tu w ogóle przyjechał, skoro zwykli mieszkańcy nie mogą wejść, posłuchać go i zadać pytanie? I żeby było jasne: nie przysłał mnie tu żaden Niemiec. Przyszedłem z własnej woli.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content