Kierownik z urzędu wójt Bojko z prokuratorskim zarzutem

Chodzi o zdewastowanie cmentarza we Wrociszowie i kierownika referatu gospodarczego w urzędzie gminy Przemysława Ficnera. – Postawiono mu zarzut zniszczenia zabytku – informuje Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze

W styczniu na teren poniemieckiego cmentarza we Wrociszowie, na którym byli chowani dawni mieszkańcy miejscowości, wjechała koparka. Sporo płyt nagrobkowych zostało rozbitych.

– Nie mogę tego przeżyć, aż serce mi się kraje. Teren jest mocno zdewastowany. Zainteresujcie się tym, bo na zlecenie bezdusznych urzędników odbywa się bezczeszczenie miejsc pochówku – grzmiał przez telefon jeden z naszych Czytelników z Wrociszowa.

Prace we Wrociszowie były prowadzone na zlecenie urzędu gminy w Nowej Soli. Urzędnicy przekonywali, że przede wszystkim chodzi o usunięcie przewróconych drzew i zebranie porozrzucanych nagrobków.

Wójt Izabela Bojko nie rozmawia z „Tygodnikiem Krąg”.

Przemysław Ficner, kierownik referatu gospodarczego w urzędzie gminy wiejskiej tłumaczył, że w zasadzie nic wielkiego się nie wydarzyło. – W mojej ocenie i pracowników nie doszło do zbezczeszczenia – powiedział na łamach portalu Nowa Sól Nasze Miasto Ficner.

Zupełnie odmiennego zdania są służby lubuskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Od samego początku były przekonane, że prowadzone prace spowodowały zniszczenie zabytkowego cmentarza. Przypominały, że porządkowanie terenu w takim zakresie powinno być szczegółowo uzgadniane z konserwatorami. – W związku z zaistniałą sytuacją, z uwagi na niszczący charakter prowadzonych prac, podjęto decyzję o protokolarnym wstrzymaniu dalszego ich prowadzenia – informowała wtedy na łamach „TK” Elżbieta Górowska, rzeczniczka LWKZ, które prowadziło w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

Sprawę pod lupę wzięli śledczy, którzy badali, czy podczas ciężkich prac na historycznym cmentarzu doszło do złamania prawa. W toku śledztwa powołano m.in. biegłego, który ocenił to, co wydarzyło się na poniemieckim cmentarzu.

Śledczy mają pierwsze wnioski w tej sprawie. Zarzut z art. 108 ustęp pierwszy o ochronie zabytków i opiece nad nimi usłyszał kierownik Ficner. – Po przedstawieniu zarzutu kierownik w pierwszej fazie odmówił składania wyjaśnień, ale to nie kończy postępowania. Kolejne czynności z jego udziałem są przewidziane w tym tygodniu – powiedziała Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Śledczy zarzucają kierownikowi referatu gospodarczego w urzędzie gminy wiejskiej zlecenie i nadzór nad pracami przy użyciu koparkoładowarki, które doprowadziły do zniszczenia dawnego miejsca pochówku.

Za zniszczenie zabytku grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

Mariusz Pojnar
FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content