Wyższe podatki w Nowej Soli

Na czwartkowej (24 listopada) sesji rada miejska podniosła podatki średnio o 17 proc. – Wiem, że dwucyfrowy wzrost jest szokujący, ale tylko tym sposobem możemy utrzymać realną wartość wpływów do miejskiego budżetu. Wiem, że nie jest to łatwe, ale ośmielam się prosić mieszkańców o zrozumienie tej trudnej dla nas wszystkich sytuacji – tłumaczy prezydent Jacek Milewski

Nowe stawki podatków mają obowiązywać od stycznia. Podatek od budynków mieszkalnych wyniesie 85 groszy za mkw., od działalności gospodarczej – 28,78 za m kw., od gruntów mieszkalnych 32 grosze za m kw., a od gruntów związanych z działalnością gospodarczą – 1,08 zł za m kw. Opłata lokalna za posiadanie psa (roczna stawka) urośnie z 33,90 zł na 39,70 zł.

Na sesji przeciwko nowym stawkom protestował radny Roman Wilant, dla którego planowane podwyżki są bez sensu. Jego zdaniem miasto powinno zrezygnować z inwestycji wpisanych do projektu budżetu miasta na 2023 r. m.in. z budowy parkingu dla mieszkańców osiedla Konstytucji i zagospodarowania lasku przy ul. Mickiewicza. – Dwa duże wydatki majątkowe można by odłożyć w czasie. Nie róbmy lasku i nie podwyższajmy podatków – proponował radny.

Odpowiedział mu radny Andrzej Sieciechowicz, który zaapelował do mediów, aby nagłośniły, że Wilant sprzeciwia się budowie wspomnianego parkingu.

Prezydent Jacek Milewski wytłumaczył radnemu, że wpływy z opłat lokalnych są dochodami bieżącymi, a proponowana redukcja wydatków majątkowych nie sprawi, że pojawią się oszczędności w tej części budżetu.

To korekta inflacyjna

Prezydent Milewski nie ukrywa, że ta sesja była jedną z najtrudniejszych w ostatnich latach w jego pracy samorządowej. – Zgodnie z przyjętymi od lat zasadami podatek od nieruchomości wzrośnie w przyszłym roku o wskaźnik inflacji, czyli 16-17 procent – przekonuje prezydent. I dodaje: – Wiem, że dwucyfrowy wzrost jest szokujący, ale tylko tym sposobem możemy utrzymać realną wartość wpływów do miejskiego budżetu. To jedyne źródło dochodów budżetu miasta, na które jako samorząd mamy bezpośredni wpływ. O naszym udziale w podatkach PIT (od osób fizycznych) i CIT (od prawnych), o dotacjach i subwencjach decyduje państwo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są to niepopularne decyzje, jednak w samorządowej pracy takie również trzeba podejmować. Chcąc, tak jak przez ostatnie kilkanaście lat, prowadzić racjonalną politykę finansową naszego miasta, trzeba było dokonać realnej (o wskaźnik inflacji) korekty w tym zakresie. Dziękuję radnym za bardzo merytoryczne i zdroworozsądkowe podejście do miejskich finansów. Jestem przekonany, że wspólnie działamy na rzecz umożliwienia przejścia naszego miasta przez ten bardzo trudny czas. Wiem, że nie jest to łatwe, ale ośmielam się prosić mieszkańców na łamach „Kręgu” o zrozumienie tej trudnej dla nas wszystkich sytuacji.

Trzymamy się zasad

A jak to z podatkami bywało w ostatnich kilkunastu latach? – Gdyby popatrzeć na problem wzrostu podatków historycznie, od momentu, kiedy pracuję w samorządzie (od 2002 r. – dop. red.), to ten czas można podzielić na dwa okresy – spieszy z odpowiedzią Jacek Milewski. – Przez pierwsze 10 lat podnosiliśmy Nową Sól z gospodarczej zapaści, dlatego utrzymywaliśmy podatki w tej samej wysokości. Nie ukrywam jednak, że były wówczas wysokie. Potem jednorazowo podwyższyliśmy podatki o 10 proc. Przez kolejne lata podnosiliśmy podatki około poziomu inflacji, a w ostatnich trzech, czterech lat dokonywaliśmy jedynie niezbędnej korekty o wskaźnik inflacji. I aktualna podwyżka to konsekwentne trzymanie się tej zasady.

Ta droga energia elektryczna…

Prezydent mówi, że z uwagi na rosnące koszty energii elektrycznej i inflację budżet miasta ponosi coraz większe wydatki. – Wiele lat temu wstąpiliśmy do lubińskiej grupy zakupowej i wspólnie z innymi samorządami kupujemy energię, żeby było taniej. Obecnie w naszym porozumieniu uczestniczy już grubo ponad sto gmin – wyjaśnia Milewski. – Od kilku lat miasto Lubin w naszym imieniu przeprowadza przetargi na dostarczanie energii elektrycznej. W tym roku płacimy 560 zł za megawatogodzinę (kwota brutto). Po październikowym przetargu okazało się, że ta kwota wzrośnie do 2300 zł. Rząd wprowadził jednak tarczą energetyczną. Dzięki niej maksymalna cena energii dla samorządów ma wynieść 785 zł netto. Problem w tym, że jedna z tarczę antyinflacyjnych obniżyła VAT na energię elektryczną z 23 do 5 proc. Unia Europejska z kolei nie pozwoliła na przedłużenie tej tarczy i wrócimy tym samym do wyższej stawki VAT. Podsumowując, za energię zapłacimy ponad tysiąc złotych za megawatogodzinę. To prawie dwukrotny wzrost. Podwyżka podatków na 2023 r. tylko w części zrekompensuje nam wzrost kosztów bieżących funkcjonowania miasta – kończy prezydent Nowej Soli.

Jak wyliczyła skarbniczka Nowej Soli Arleta Korol, wzrost podatków i opłat lokalnych zwiększy przyszłoroczne wpływy budżetowe o około 2,5 mln zł. Radni będą dyskutować o oszczędnościach budżetowych 8 grudnia.

Rafał Krzymiński

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content