Oto siedziba nowosolskiej firmy MPLAB. „To obiekt szyty na miarę”

– Możemy kontynuować misję tworzenia zrobotyzowanych rozwiązań, które mają potencjał zrewolucjonizować polski przemysł – mówi nowosolanin Piotr Janica, szef firmy. Nowa fabryka MPLAB koło Parku Interior jest już gotowa

W październiku pisaliśmy w „Tygodniku Krąg” o wmurowaniu aktu erekcyjnego na strefie, przy ul. Inżynierskiej 8. – Dla nas to bardzo ważna inwestycja. M.in. dlatego, że powstaje siedziba nowosolskiej firmy, sól naszej ziemi – podkreślał wówczas prezydent Nowej Soli Jacek Milewski. – Ta historia jak w soczewce pokazuje nowosolską filozofię, którą od lat staramy się realizować. To przykład współpracy na wielu płaszczyznach w kontekście rozwoju gospodarczego. Od zawsze uważaliśmy, że żeby Nowa Sól mogła się rozwijać, chodzi przede wszystkim o gospodarkę. Zrównoważony rozwój jest kluczowy. Staramy się aktywizować nowosolskie firmy dzięki pracy Parku Interior. MPLAB była w Interiorze, a teraz w pewnym sensie przechodzicie na swoje.

– Nowy inwestor to dowód, że jesteśmy przyjaznym miejscem dla biznesu i doskonałą lokalizacją dla zaawansowanych technologii – oceniał w ub. roku Milewski.

Wtedy, podczas uroczystości, odczytano akt erekcyjny, który potem został zamknięty w kapsule czasu wraz z m.in. monetami i dziennikami z Holandii i Polski oraz symbolami klubów Ajax Amsterdam, Lech Poznań i Astra Nowa Sól.

Będzie dobrze służył najemcy”

A dziś, po ośmiu miesiącach, fabryka jest już gotowa.

MPLAB Prototypes to firma założona przez nowosolanina Piotra Janicę. W spółce słyszymy, że jest „liderem na polskim rynku w zakresie robotyzacji produkcji”. I jednym z niewielu w Polsce integratorów robotów przemysłowych KUKA.

Wcześniej, jak już wspomnieliśmy, siedzibę miała w Parku Interior. – Jesteśmy dumni z sukcesów tej spółki – podkreśla szef Interioru Andrzej Matłoka. – Brawo, Piotr. Będziemy wspierać was dokładnie tak, jak było to do tej pory.

Interior jest nadal mniejszościowym inwestorem w spółce.

A inwestorem wybudowanego kompleksu jest spółka WPIP-BP Properties. Fabryka, na którą składa się hala usługowo-produkcyjna i biurowiec z salą konferencyjną, ma łącznie 1,8 tys. m kw.

– To już druga zakończona przez nas w tym roku inwestycja w Nowej Soli, choć o zupełnie innym charakterze niż oddana do użytku hala widowiskowo-sportowa – mówi Janusz Signetzki, wiceprezes zarządu WPIP, i ocenia: – To świadczy o tym, że WPIP, mając bogate doświadczenie i wysokie kompetencje, z powodzeniem realizuje różnorodne projekty.

– Jestem przekonany, że ten dobrze zaprojektowany, funkcjonalny i szyty na miarę obiekt, w którym powstają już zrobotyzowane stanowiska produkcyjne, linie technologiczne i maszyny specjalne, będzie dobrze służył najemcy – zaznacza Kasper Vencken, prezes zarządu WPIP-BP Properties.

Roboty

Według prezesa MPLAB Piotra Janicy „nowa siedziba to owoc doskonałej współpracy z WPIP i istotny krok w rozwoju firmy”. – Nie tylko zapewnia większą przestrzeń montażowo-produkcyjną, ale też pozytywnie wpływa na rozwój całego regionu Nowej Soli – dodaje Janica. – To rezultat naszego nieustannego wzrostu i niezwykłej pasji do innowacji. Dzięki nowemu centrum możemy kontynuować misję tworzenia zrobotyzowanych rozwiązań, które mają potencjał zrewolucjonizować polski przemysł.

– Robot przemysłowy, sześcioosiowy, który robimy, jest nośnikiem narzędzia – tłumaczy „TK” Janica. – Wyposażamy go w elementy bezpieczeństwa, chwytaki, efektory, programujemy, sprzęgamy z linią, dodajemy całe sterowanie. Robot potrafi np. wziąć do ręki spawarkę i zespawać jakieś części. Dużo naszych aplikacji to są aplikacje headlingowe – przenoszenie czegoś chwytakiem, choćby telewizorów w fabryce. Dla ludzi to jest uciążliwe, bo duży telewizor potrafi ważyć 40-50 kg, musi go przenosić dwóch ludzi, z ryzykiem uszkodzenia matrycy. Mamy też na koncie aplikacje do przemysłu spożywczego – przenoszą skrzynki z pralinkami, które są ciężkie. Do tego m.in. aplikacja do szlifowania odlewów żeliwnych: do robota doczepiamy wrzeciono frezujące, a on już wie, co z nim zrobić.

Janica nie ma wątpliwości: nowa siedziba to dla jego firmy duży krok do przodu. – Wcześniej, jak mieliśmy aplikację z 11 robotami i cała linia zajmowała prawie 40 m, to nie było miejsca, gdzie moglibyśmy to rozłożyć i musieliśmy to montować u klienta, co oznacza utrudnienia i wyjazdy – wspomina. – Chciałbym podziękować przede wszystkim współpracownikom, bo są podekscytowani tym, co robią. To jest megarozwój, każdy z dużą chęcią przychodzi do pracy. Dzięki nim robimy tyle tych robotów. Bardzo się cieszę, że zbudowaliśmy taki zespół ludzi. Dla mnie też to jest nadal pasja.

Łącznie w MPLAB pracuje ponad 20 osób. Cały czas firma szuka kolejnych pracowników: automatyków, konstruktorów i elektromonterów.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

Mateusz Pojnar
Latest posts by Mateusz Pojnar (see all)
FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content