Ponad sto kilometrów na rowerze? Wydaje się, że to dużo, ale widoki nagradzają!

– Jadąc na rowerze skupiam się na poznawaniu nowych miejsc, bo to jest przygoda – mówi Mirosław Kozakiewicz z Przyborowa. Wygrał niedawno konkurs fotograficzny w ramach Rowerowej Stolicy Polski

Kilka tygodni temu na łamach „TK” informowaliśmy o treningu w ramach Rowerowej Stolicy Polski. „Miłośnicy dwóch kółek, mogą już odpalać rowerową aplikację RSP. Na uczestników czeka nowa atrakcja: oficjalny trening miast – napisał w komunikacie urząd miasta w Bydgoszczy, organizator zmagań. – Ci, którzy pedałowanie mają we krwi, mogą przez kilkanaście tygodni kręcić kilometry dla swoich miast. Rower to idealna alternatywa w miejskiej, często zakorkowanej codzienności. Pedałując, nie zatruwamy powietrza, jesteśmy zdrowsi i szczęśliwsi. Z roku na rok to coraz modniejszy środek transportu. Nie pozostaje nic więcej tylko wsiadać na rower i włączyć bezpłatną aplikację”.

Bydgoszcz liczy na pobicie zeszłorocznego rekordu. Wtedy cykliści z całej Polski wykręcili w ramach akcji ponad 1,2 mln kilometrów. I to może się udać, bo do zabawy dołączyło kilkanaście nowych miast. „Czy debiutanci – m.in. Racibórz, Żory, Kalisz czy Starogard Gdański – udowodnią, że w ich mieście rowery są na topie? – pytają organizatorzy. – Z pewnością o utrzymanie tytułu rowerowego mistrza Polski będzie walczyła Nowa Sól”.

Trening wystartował 1 czerwca i potrwa do 16 sierpnia.

Beata Kulczycka, naczelniczka Wydziału Programowania i Promocji, podkreślała na naszych łamach, że w poprzedniej edycji dobrze ze sobą konkurowały nowosolskie grupy. I że to była zdrowa rywalizacja: – Wydaje mi się, że zawsze większym wyzwaniem jest jednak obrona tytułu. Byłoby świetnie, gdybyśmy wykręcili wspólnie co najmniej tyle kilometrów, ile przed rokiem.

Organizatorzy RSP przygotowali ostatnio specjalny konkurs fotograficzny z okazji Światowego Dnia Roweru. Każdy mógł przesłać swoje zdjęcie z rowerem. Wszystkie fotki były publikowane na Facebooku.

Najlepszy okazał się Mirosław Kozakiewicz z Przyborowa. Zgromadził ponad 350 lajków i wygrał konkurs.

***

Mateusz Pojnar: Pamięta pan, gdzie zwycięskie zdjęcie zostało zrobione, w jakich okolicznościach?

Mirosław Kozakiewicz: Pamiętam dokładnie, gdzie je wykonałem. To była miejscowość Podlegórz między Trzebiechowem a Sulechowem.

Jechałem wtedy z Arturem, kolegą, z którym bardzo często jeżdżę na rowerze. Naszym celem podróży było zdobycie jak najwięcej kilometrów dla Klubu Biegowego Wikon i przekazanie potem pieniędzy dla nowosolskiego szpitala. Wyszło nam 120 km.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media