Nieśmiałe częstowanie wierszem

– Zawsze, gdy szykuję ekspozycję wierszy w przestrzeni publicznej zastanawiam się, czy wychodzenie z poezją na ulicę ma sens – mówi Irena Kasprzak z Nowosolskiego Domu Kultury.

Przed domem kultury na skwerze Szczepana Bąka pojawiły się zagadkowe kartki. Wisiały na sznurkach między drzewami, w sąsiedztwie ławek, przy krzewach. Wystarczyło podejść bliżej, nachylić się nad kartką, żeby odkryć, że każda z nich zawiera inny wiersz. To sygnał, że trwa artystyczny happening Ireny Kasprzak, prowadzącej w nowosolskim domu kultury klub literacki „De facto”. Wydarzenie, o którym mowa, to cykliczna impreza „Poetyckie znaki drogowe” w ramach cyklu „Poetom wolno wszystko mówić”. Jak podkreśla I. Kasprzak, jest to swoiste zaproszenie mieszkańców Nowej Soli do wspólnego odkrywania tego, co można odczytać między wierszami.

– Ideą jest wywołanie zainteresowania poezją, chwila kontemplacji, rozmowa zainspirowana przeczytanym wierszem, swobodne uwolnienie myśli – mówi I. Kasprzak.
Pani Irena zaznacza, że dla niej czytanie jest intymną sytuacją, a im bardziej kameralne warunki, tym lepiej potrafi się skupić, czerpać przyjemność, o którą nieustannie zabiega polując na dobry wiersz. – Pojawiła się we mnie ciekawość, czy wierszem można poczęstować przechodniów. Co się stanie, gdy po drodze do sklepu, z pracy, czy podczas spaceru trafimy na przypięte do drzewa albo do sznurka rozwieszonego, jakby w oczekiwaniu na świeżo wyprane tkaniny, wiersze? – wspomina I. Kasprzak.

Wspomina, że podczas poprzednich edycji „Poetyckich znaków drogowych” wraz z przyjaciółmi z klubu literackiego i z teatru rozbili sporo zamieszania. Odgrywane były scenki kabaretowe, ktoś grał na bębnach, ktoś inny tańczył, a wszystko po to, żeby zachęcić nowosolan do głośnego czytania poezji. I. Kasprzak zwraca uwagę, że czasy się zmieniły i da się zauważyć tendencję zaniku spontaniczności, mody na świat uporządkowany. – Mimo to podczas reaktywowanego po czterech latach happeningu, w przeciągu kilku godzin jego trwania dynamika zainteresowania wzrastała. Nieśmiałe czytanie wierszy znajdowało swoją kontynuację w dość żarliwych dyskusjach aż do zmierzchu – podsumowuje I. Kasprzak.

Na kolejną edycję zaprasza 26 sierpnia w godz. 17:30 – 20:00 na Skwerze Szczepana Bąka obok NDK.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *