Motto życiowe? Żeby coś osiągnąć, trzeba o to walczyć [LUDZIE NOWEJ SOLI]

Nazywam się Wiktoria Szymczak, mam 16 lat i urodziłam się w Nowej Soli.

Szkołę podstawową skończyłam w Lubięcinie, chodziłam tam też do gimnazjum, ale przeniosłam się z różnych względów do nowosolskiego Gimnazjum nr 3.

Co planuję dalej? Chciałabym iść do technikum do „Elektryka”. Jeszcze nie wiem, czy wybiorę ekonomię, czy mundurówkę. Jeszcze się waham.

Jeśli chodzi o dalszą przyszłość i studia, myślałam nad polonistyką. Później może zostałabym nauczycielką języka polskiego, ale tego jeszcze nie jestem pewna.

Rozmawiam z panem w hali „Elektryka” podczas meczu siatkarskiego Aresa, bo tańczyłam w przerwie między setami. Chodzę na zajęcia tanecznego NDK Crew. Tańczę już od ośmiu lat, taniec sprawia, że się uspokajam, mniej się stresuję.

Inną moją pasją jest branie udziału w konkursach plastycznych, w ogóle malowanie. W konkursie szkolnym zajęłam trzecie miejsce w pierwszej gimnazjum. Ale robię to głównie dla siebie.

Moje motto życiowe? Na pewno jest tak, że żeby coś w życiu osiągnąć, to trzeba o to walczyć, robić wszystko, żeby ci się udało. Trzeba robić to, co się kocha, przykładać się do tego.

Dzięki pasji można w życiu osiągnąć to, co się chce.

Wiktorii Szymczak wysłuchał Mateusz Pojnar

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *