Amerykanie w Parku Fizyki. Jak było? „Amazing!” [DUŻO ZDJĘĆ]

– Pierogi? Great! Tu, w Parku Fizyki, jest fantastycznie, bardzo mi się podoba. Chętnie wróciłabym jeszcze do Nowej Soli, nie spodziewałam się, że tyle tu zobaczę – mówi Katherine Harrington, uczennica ze stanu Connecticut. Ona i jej rówieśnicy odwiedzili miasto, byli m.in. w Parku Fizyki

Zacznijmy po kolei. Wizyta Amerykanów to pokłosie wymiany ich szkoły z zielonogórskim „Lotnikiem”.

– To nasza pierwsza edycja wymiany uczniowskiej między „Lotnikiem” a szkołą niedaleko Nowego Jorku. Zaczęło się od tego, że nasza uczennica uczestniczyła w prywatnym wyjeździe do tamtejszej szkoły, nawiązaliśmy kontakt z jej dyrektorem, który odwiedził nas w tamtym roku i tak nasza współpraca poszła dalej – mówi Agnieszka Makarska, wicedyrektorka „Lotnika”.

Wcześniej przez trzy tygodnie uczniowie szkoły z Zielonej Góry zwiedzali Stany. Później wrócili do Polski razem z sześcioma amerykańskimi rówieśnikami. – W Zielonej byli w Centrum Rekreacyjno-Sportowym na basenie, robili własnoręcznie słodycze w krainie słodkości, zwiedzili pole golfowe w Przytoku czy mieli warsztaty lalkarskie w Teatrze Lubuskim. Prócz tego wyjazdy do Łęknicy, Parku Mużakowskiego i zwiedzanie okolicy – wylicza Makarska.

Jednocześnie podkreśla, że „najmilej są przyjęci przez Nową Sól”. – Otwartość władz miasta jest niesamowita, nie spotkaliśmy się jeszcze z takim przyjęciem nigdzie. Chyba przeprowadzam się do Nowej Soli. Tu jest cudownie!

Ale jak to się stało, że Amerykanie znaleźli się w Nowej Soli? – Szkołę Podstawową nr 2 poproszono o pokazanie uroków naszego miasta. Byliśmy na wycieczce galarami, przepłynęliśmy do Starej Wsi i z powrotem, później zjedliśmy obiad w jednej z nadodrzańskich restauracji. Oni są naprawdę zauroczeni Nową Solą, bardzo im się tu podoba – zarówno nasza przyroda, jak i gościnność. Jedzenie im bardzo smakowało. Jest im żal wyjeżdżać, bo jadą już we wtorek (29 maja – red.). To był dla nich bardzo intensywny czas, dużo zwiedzili – podkreśla Magdalena Król, nauczycielka angielskiego z SP 2.

W Nowej Soli rzeczywiście nie brakowało przygotowanych dla nich atrakcji. – Poszliśmy do Parku Fizyki, tam czekali na nas nasi uczniowie. Odbyła się lekcja fizyczna. Wcześniej Amerykanie pytali, czy to park wygląda jak planetarium. Tłumaczyłam, że nie, że to park, w którym są urządzenia uświadamiające o prawach fizyki. Ponadto obejrzeliśmy skatepark, wakepark, park linowy. Oni nie mogli się tego doczekać. Te pierwsze wrażenia Amerykanów były bardzo pozytywne. Nawet uczniowie z Zielonej Góry podkreślali, że nie wiedzieli wcześniej, że w Nowej Soli jest tak ładnie – zaznacza Magdalena Król.

W takich wymianach ważna jest też integracja młodzieży z różnych kultur. – To jest właśnie cenne, że możemy zintegrować się z ludźmi, którzy posługują się językiem angielskim na co dzień i ćwiczyć ten język w rozmowach z nimi. Można też poznać nowych ludzi, to ciekawe też pod tym kątem. Rozmawiałam z rówieśnikami ze Stanów, dobrze nam się gadało, bo to ludzie w tym samym wieku. Kiedy mieliśmy np. wizytę amerykańskich żołnierzy, no to oni oczywiście nie byli w naszym wieku i nasz kontakt był trudniejszy – tłumaczy Anita Benysek, uczennica „dwójki”.

Amerykanka Katherine Harrington była pod wrażeniem miasta i Nadodrzańskiego Parku Rekreacyjnego. Ale również… polskiego jedzenia! – Pierogi? Great! Tu, w Parku Fizyki, jest fantastycznie, bardzo mi się podoba. Chętnie wróciłabym jeszcze do Nowej Soli, nie spodziewałam się, że tyle tu zobaczę – zaznacza Harrington.

Prezydent Wadim Tyszkiewicz podczas otwarcia parku mówił: – Myślę, że projekt jest godny naśladowania i że będą tu przybywać goście – uczniowie z całej Polski, Europy, a może i z całego świata.

– No i jak się okazuje, powoli zaczyna tak być – uśmiecha się Magdalena Król.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media