Udało się, Hania ma platformę! „Teraz to już dla mnie zupełnie inne życie”

Dobrzy ludzie zorganizowali w marcu koncert charytatywny dla Hani Kacperczak. Dziewczyna jeździ na wózku, potrzebowała platformy umożliwiającej jej wyjście z domu. Udało się! Urządzenie zostało zamontowane w ub. tygodniu. Dla Hani to zupełnie nowe życie

Marcowy koncert charytatywny dla Hani Kacperczak był do końca niespodzianką, o której Hania i jej rodzina nie wiedzieli do samego końca.

– Wcześniej regularnie chodziłem na koncerty organizowane przez Klub Abstynenta Odrodzenie – wspomina Jerzy Kacperczak, tata Hani. – Marek Budziński, szef Odrodzenia i mój kolega, mówił, że teraz koniecznie mam przyjść z rodziną, że Hania i moja żona Renata muszą być.

Tego dnia było brzydka pogoda, padał deszcz. Hania i pani Renata chciały się jakoś wykręcić, zostać w domu. – Marek podchodzi do mnie na sali i pyta: gdzie one są? – mówi pan Jerzy.

Budziński zadzwonił do mamy Hani. Mówił, że muszą przyjechać. I przyjechały. Kiedy weszły, na scenie opadła kurtyna i można było zobaczyć hasło koncertu: „Wyprostujmy drogę dla Hani”. – To były wielkie emocje – wspomina Renata Kacperczak. Jest wzruszona, kiedy o tym mówi. – Posadzili nas w pierwszym rzędzie, była cała sala ludzi. Okazało się, że to wszystko jest zorganizowane dla Hani. Nie spodziewaliśmy się.

– Dla mnie to był szok – dodaje pan Jerzy. – Oczywiście bardzo miły…

Hania: – U mnie chyba dopiero ten szok opadł, jak wróciliśmy do domu. Wtedy to wszystko do mnie dotarło. To była dla mnie wielka radość i niespodzianka. Tyle osób wiedziało o koncercie, a nikt wcześniej się nie zdradził.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *