Paczka z czapkami… od Scyzoryków

– Ogromnym zaskoczeniem było to, że informacja o naszej akcji dotarła również poza granice naszego miasta, bo aż do Kielc, skąd już otrzymaliśmy przesyłkę z darami serca dla naszych bezdomnych i z ciepłymi słowami o dobru, jakie dzięki temu dziełu dokonuje się w Nowej Soli – mówi brat Grzegorz Dziedzic, koordynator akcji „Okryj szalem bezdomnego”

Akcję zainicjowaliśmy przed tygodniem we współpracy z parafią pw. św. Antoniego i Aleksandrem Tomaszewskim, szefem nowosolskiego koła Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta.
O co w niej chodzi? Do 8 grudnia zbieramy rękawiczki, czapki i koce dla nowosolskich bezdomnych.

Wszystkim, którzy wsparli wydarzenie już w pierwszym tygodniu, serdecznie dziękujemy. Wiemy, że w Nowej Soli i całym powiecie nie brakuje możliwości, by pomagać innym. Tym bardziej jesteśmy wdzięczni za to, że w kontekście naszej wspólnej akcji pierwszy strumień pomocy już popłynął.

Mimo że dopiero się rozkręcamy, ludzka hojność już nas bardzo pozytywnie zaskoczyła. Pierwszym ogromnym zaskoczeniem jest wielkie zainteresowanie tą akcją.
– Kiedy tylko pojawiła się informacja z plakatem dotyczącym tego dzieła na naszym parafialnym fanpejdżu, wyświetliło ją prawie 23 tys. osób, a 175 udostępniło ją na swoim profilu na Facebooku – mówi brat Grzegorz Dziedzic, koordynator akcji „Okryj szalem bezdomnego”.

Pozytywnych zaskoczeń jest więcej. – Drugim było to, że informacja o naszej akcji dotarła również poza granice naszego miasta – do Kielc, skąd już otrzymaliśmy przesyłkę z darami serca dla naszych bezdomnych i z ciepłymi słowami o dobru, jakie dzięki temu dziełu dokonuje się w Nowej Soli – cieszy się brat Grzegorz.

Widzimy na Facebooku, że w pomoc zaczęły się włączać kluby sportowe, choćby Nowosolski Klub Karate Kyokushin. Z góry dziękujemy za waszą empatię i wsparcie.
To, o co prosimy, można przynosić na plebanię parafii św. Antoniego codziennie od 16.00 do 20.00 i do redakcji „TK” od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00.

Wszystko przekażemy do Towarzystwa im. Brata Alberta.

Jednocześnie przypominamy, że 1 listopada w Nowej Soli przy ul. Topolowej uruchomiono tzw. miejsce kryzysowe. Bezdomni, którzy np. są pod wpływem alkoholu i dlatego nie mogą przenocować podczas minusowych temperatur w noclegowni, będą mogli się w tym miejscu ogrzać, napić ciepłej herbaty czy kawy.

– Towarzystwo im. Brata Alberta stworzyło miejsce, gdzie zawsze, bez względu na porę dnia, kiedy jest niska lub ujemna temperatura, te osoby mogą się schronić. Mają tam zapewnioną herbatę, coś do zjedzenia – mówi Aleksander Tomaszewski.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *