Najważniejsze, że są wszystkie dzieci

Ognisko, animacje, kule na wodzie i wiele słodkości przygotowały rady sołeckie i gmina dla swoich najmłodszych mieszkańców, którzy bawili się z okazji Dnia Dziecka w Bielawach

Podczas gdy część mieszkańców gminy bawiła się w Borowcu, reszta szalała w Bielawach. Sobotnie popołudnie każdy zaplanował na placu, gdzie odbywało się wielkie święto z okazji Dnia Dziecka. Najmłodsi skakali na dmuchanym zamku i ganiali w dmuchanych kulach po wodzie. – Bawimy się bardzo dobrze. Wszystkie atrakcje są doskonałe. Kiedy byłam w dmuchanym zamku i skakałam, pan obsługujący powiedział, że wciąż jeszcze mogę skakać, że mam jeszcze czas. Zwykle ten czas jest bardzo ograniczony.

Dlatego jestem bardzo szczęśliwa – mówi ze śmiechem Kamila Paizert. Z kolei Oliwia i Angelika Tomczak oraz Julia i Kasia Grudzień były zadowolone, że mogą spotkać się ze znajomymi, bo wszyscy koledzy i koleżanki ze szkoły przyszli na zabawę. – Rozpalono dla nas ognisko, bo mają być kiełbaski. Ale najważniejsze, że są inne dzieci – zwraca uwagę Oliwia Bal.8

Dzień Dziecka w Bielawach zorganizowała gmina z sołectwami: Bielawy, Różanówka, Piękne Kąty, Radocin, Dębianka. – Choć to zabawa dla dzieci, to i dla nas jest małym świętem. Możemy się spotkać, porozmawiać, popatrzeć, jak fajnie się bawią – stwierdza Janina Gielec, sołtys Różanówki. Zwraca uwagę, że wcześniej każde sołectwo samo organizowało zabawę, a teraz jest jedna impreza dla kilku miejscowości. W sumie bawiło się ponad 160 dzieci. – Tak jest chyba lepiej. Możemy zagwarantować więcej atrakcji. Ta zabawa stała się przez to bogatsza w swojej ofercie – zauważa J. Gielec.

Dla dzieci przygotowano pączki, słodkie ciastka, napoje, watę cukrową, lody. Pod wieczór odbyło się pieczenie kiełbaski nad ogniskiem. Zdzisław Gruszka sołtys z Bielaw, zwraca uwagę, że w przygotowanie Dnia Dziecka zaangażowały się wszystkie rady sołeckie. – W takich sytuacjach też się lepiej poznajemy – zauważa sołtys.

Sołtysi zwracają uwagę, że z każdym rokiem przybywa mieszkańców w ich miejscowościach. Wracają dzieci, budują domy, osiedlają się na stałe. Przybywają też nowi, którzy wybierają wieś na swój dom.

– Dlatego w trakcie takich zabaw jak dzisiejsza, możemy się spotkać i odnawiać relacje – cieszy się J. Gielec.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *