Piłka: Co na rynku transferowym?

Przerwa w piłce nie oznacza nigdy przerwy w negocjacjach na rynku transferowym. Dużo wzmocnień jest w Arce, co jest oczywiste po połączeniu z Amatorem. A jak wygląda sytuacja w innych lokalnych klubach?

Zacznijmy od czwartoligowców. W Koronie Kożuchów zdecydowana większość zawodników zostaje. – Jest jeszcze kilka znaków zapytania, ale jesteśmy na etapie rozmów – mam tu na myśli piłkarzy, którzy reprezentowali nasze barwy w poprzednim sezonie – mówi Paweł Zwolski z Korony. – Wraca na pewno do nas z wypożyczenia w Sprotavii Szprotawa Jakub Poterała. Trenuje też kilka nowych twarzy, ale jeszcze jest za wcześnie, żeby mówić o konkretach. Jesteśmy w trakcie załatwiania tych zawodników. Trenuje też z pierwszym zespołem, co bardzo nas cieszy, sporo naszych juniorów – dodaje Zwolski.

W Arce Nowa Sól duże zmiany. Te w zarządzie nastąpić mają dopiero w połowie sierpnia, ale na treningach widać je gołym okiem. Z zespołem po połączeniu z Amatorem Bobrowniki trenują choćby Tomasz Rozynek, Marcin Bajorski, Adam Pojnar, Gracjan Walter, Marek i Mateusz Lewandowscy, Patryk Zawojek, Marek Stańko czy Bartosz Żurawski. W zajęciach brali udział też m.in. Paweł Pawlikowski i Robert Bączek. Prócz nich do Arki wrócił Bartosz Tkacz.

A co w Odrze Bytom Odrzański? – W naszym ostatnim sparingu z Pogonią z nowych twarzy grał Sebastian Krawczyk, który w przeszłości występował w Amatorze Bobrowniki i w MKS Nowe Miasteczko. Widać, że ma jeszcze zaległości treningowe. Mieli szansę pokazać się ci, którzy w ubiegłym sezonie nie grali w pierwszym składzie, ale człowiek ma nadzieję, że ktoś błyśnie, jednak nie błysnął nikt. Do tego trenuje u nas Krystian Olczyk, wcześniej grał w Miasteczku – mówi Henryk Mazurkiewicz, trener Odry.

Kibice widzieli też w akcji ponownie Patryka Winiarskiego. – Winiarski po bodaj dwóch latach wraca do nas, ma zaległości w treningu, nie nadążał jeszcze za akcjami. Więcej się od niego wymaga, musi dojść do siebie. Tomek Skrężyna doszedł do nas na asystenta trenera, ale jako że w tym meczu podzieliliśmy zespół na dwa składy, to on wskoczył na stopera w drugiej połowie. Po prostu brakowało zawodnika. Grał raczej nie będzie, chyba że z wielkiej konieczności, bo w obronie mamy luki personalne. Na dwóch treningach był u nas zawodnik z Ukrainy, naprawdę wartościowy. Ale wyjechał na Krym, nie wiadomo, czy wróci – wątpię. Nikt od nas nie odszedł. W sparingu zabrakło Damiana Kostrzewy, ale on trenuje normalnie. Do tego Łukasz Lewandowski ma kontuzję stawu skokowego. Nie ma szans raczej, żeby kogoś jeszcze ściągnąć. U nas nie płaci się żadnych stypendiów, a wartościowy zawodnik na pewno by takie chciał. Chłopaki u nas dostają premię za mecz do podziału. A tak to grają za darmo – podkreśla trener Mazurkiewicz.

Czas na okręgówkę. W Pogoni dużym wzmocnieniem może być napastnik Konrad Gabiga. Z kapelą z Przyborowa trenuje też Tomasz Kmiećkowiak. Jeśli chodzi o odejścia, Rafał Siuzdak poszedł do Mieszka Konotop, a do Cuprum Czciradz Piotr Marczewski.

ŻEBY PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *