Czerwińska: Kobiecość, siła, charakter [MFC 15]

– Pokażę kobiecość powiązaną z siłą i wielkim charakterem do walki – zapowiada przed MFC 15 Emilia Czerwińska. Zielonogórzanka stanie oko w oko z Kamilą Eliášovą z Czech. Gala już 15 grudnia w Nowej Soli

Kariera Emilii Czerwińskiej w organizacji MFC rozkręcała się z walki na walkę. Bardzo szybko nabierała rozpędu.

Grudzień 2017 roku, Nowa Sól – zielonogórzanka walczy z Chelliną Chirino z Vos Gym Amsterdam. To pierwsza walka o pas kobiet w historii MFC. Po trzech rundach mocnej batalii wygrywa na punkty i sięga po mistrzostwo.

Wrzesień 2018, Zielona Góra. Czerwińska u siebie w mieście, przy dużym aplauzie kibiców, broni pasa po raz pierwszy. Naprzeciw niej staje Nina Scheucher. Zawodniczka SKF Boksing Zielona Góra jest lepsza, sędziowie po trzech rundach walki mistrzowskiej sądzą podobnie. Pas ponownie ląduje na biodrach zielonogórskiej fighterki.

– Walka z Scheucher była trudna, bo przeciwniczka dla mnie była niewygodna, wywodząca się bardziej z tajskiego boksu niż z K-1. Ciągle łapała, walka nie była do końca czysta. Widzom zapewne źle to się oglądało. Ale poradziłam sobie z nią akcjami z daleka lub w kontrze z kopnięciami – wspomina wrześniowy pojedynek Mistrzyni MFC.

Emilię Czerwińską zobaczymy również na 15. odsłonie gal Tomasza Makowskiego. Ta odbędzie się w sobotę 15 grudnia w hali przy ul. Botanicznej w Nowej Soli.

– Do grudnia zostało już niewiele czasu, tak że staram się teraz utrzymywać formę. W ostatnią niedzielę miałam wyjazd na Mistrzostwa Europy w full contact, wszystko jest na wysokich obrotach. Przygotowania tak naprawdę trwały dużo wcześniej – jeszcze przed wcześniejszymi walkami w tym roku – zaznacza „Siwa”.

Rywalką Mistrzyni w połowie grudnia będzie Kamila Eliášová, Czeszka z TKBC Praga. Walka została zakontraktowana w limicie 60 kg. Póki co Czerwińska nic o Eliášovej nie wie, nawet jej nie kojarzy. Skupi się na rozpracowywaniu rywalki już po powrocie z Mistrzostw Europy.

Tym razem stawką jej starcia nie będzie pas MFC, a Międzynarodowe Mistrzostwo Polski Polskiego Związku Kickboxingu. – Pas MFC broniłam już dwa miesiące temu, a generalnie obrona musi odbyć się raz w roku. Z kolei na pas Międzynarodowej Mistrzyni Polski PZKB długo czekałam. Bardzo się cieszę, że o niego zawalczę, to najważniejsza organizacja w Polsce. Jestem na co dzień w kadrze narodowej i z PZKB jestem mocno związana – podkreśla Emilia Czerwińska.

W ostatnim czasie stała się ulubienicą fanów MFC. Teraz też liczy na ich wsparcie i głośny doping: – Uwielbiam wszystkich kibiców, mam nadzieję, że tym razem równie głośno będą mi kibicować. Pokażę im kobiecość powiązaną z siłą i wielkim charakterem do walki. Widzowie muszą pamiętać, że oglądając walki na żywo emocje są zupełnie inne, takie, jakich nie ma przy oglądaniu gal na ekranach telewizorów. Zestawienia są naprawdę świetne – zobaczymy m.in. walki Michała Szmajdy czy Sławomira Przypisa. Nie może was tam zabraknąć!

Bilety na galę MFC 15 do kupienia na stronie www.abilet.pl.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *