Kto z nich jest najpopularniejszy? Startujemy z plebiscytem sportowym!

Przed wami pierwsza edycja plebiscytu „Tygodnika Krąg” Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego. Oto lista nominowanych. Możecie głosować na zawodników, trenerów i kluby. Za tydzień wydrukujemy po raz pierwszy kupon. W styczniu w Nowosolskim Domu Kultury zrobimy Galę Mistrzów Nowosolskiego Sportu, na którą zaprosimy wszystkich nominowanych!

Jako gazeta, która co tydzień dużo pisze o sukcesach naszych sportowców, chcemy ich teraz za nie nagrodzić. Każdy, kto kiedyś uprawiał sport, wie, że trudy treningów, meczów, walk, turniejów czy zawodów bywają duże. Startujemy z zupełną nowością na naszych łamach – oto pierwsza edycja plebiscytu pod nazwą Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego.

Są trzy kategorie: najpopularniejszy zawodnik, trener i klub. Zespół redakcyjny w każdej z nich nominował 20 osób/klubów.

Kupon, który trzeba będzie wypełnić, wyciąć i przynieść do naszej redakcji (ul. Parafialna 2 B), puścimy po raz pierwszy za tydzień – we wtorek 11 grudnia. Jedna osoba może przynieść dowolną liczbę kuponów, będą one drukowane co tydzień. Głosowanie potrwa do piątku 4 stycznia. We wtorek 8 stycznia ogłosimy laureatów.

Zarówno dla tych, którzy wygrają, jak i dla tych, którzy głosują – przewidujemy ciekawe nagrody. O nich więcej już niedługo. Oczywiście zwycięzcy plebiscytu Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego (w każdej kategorii pierwsze trzy osoby/kluby) otrzymają również statuetki i dyplomy.

W styczniu w Nowosolskim Domu Kultury zrobimy Galę Mistrzów Nowosolskiego Sportu. Mam nadzieję, drodzy nominowani, że wszyscy się na niej stawicie.

Trzeba na koniec coś podkreślić: to jest plebiscyt na najpopularniejszych, a nie najlepszych sportowców powiatu. Staraliśmy się tych z najlepszymi wynikami w tym roku nominować w poszczególnych kategoriach, ale kolejny krok należy do was, Czytelnicy „TK”.

Wybierzcie sami. Głosujcie na swoich ulubieńców!

***

ZAWODNICY:

– Adam Draczyński (Team Draczyński) – trzeba byłoby powiedzieć profesor biegania Adam Draczyński. Rewelacyjny zawodnik. W tym roku zdobył dwa złota na Mistrzostwach Polski w Lekkiej Atletyce Masters. Na Mistrzostwach Świata Masters w półmaratonie wybiegał brąz. Prócz tego był najszybszy w wielu lokalnych biegach, ale nie tylko – choćby w Crossie Żagańskim czy podczas Izerskiego Weekendu Biegowego

Martyna Kierczyńska (Legion) – mówią, że bytomski rynek jest cudem. Mamy drugi – to Martyna Kierczyńska z Bytomia Odrzańskiego. Fantastyczna zawodniczka K-1 i muay thai. Multimedalistka młodzieżowych imprez na świecie i w kraju. W tym roku np. Mistrzyni Polski juniorek, złota medalistka Pucharu Świata WAKO, Wicemistrzyni Świata młodzieżowych mistrzostw muay thai w Tajlandii. Mało? W ringu jest jak młoda Joanna Jędrzejczyk. To zdanie mówi wszystko!

– Bartosz Czarnecki (NKKK) – młodziutki karateka, ale już utytułowany. Nadzieja naszego sportu. W tym roku Mistrz Makroregionu Dolnośląskiego, B. Czarnecki zdobył również niedawno Mistrzostwo Polski Juniorów. Na Mistrzostwach Świata KWF zakończył zmagania na ćwierćfinale, również w ósemce był na Mistrzostwach Europy. Na macie imponuje, jest pewny, po prostu wie, po co się bije. Jeśli dalej będzie pracował – a nic nie zapowiada, by było inaczej – jest skazany na sukces

– Aleksandra Leśniewska (NKKK) – dziewczyna z bombą w pięściach i nogach. Nowosolska karateczka została Mistrzynią Makroregionu Dolnośląskiego. Walczyła na Mistrzostwach Europy w Kaliningradzie, gdzie zajęła ex aequo 3-4 miejsce. Na Mistrzostwach Świata w Astanie zdobyła brąz. To trzecia zawodniczka na świecie w tym, co robi. To trzeba podkreślić!

– Marcin Reus (CNS) – przekozak w crossficie. W Holandii na Masters Throwdown wygrał swoją kategorię. Prestiżowy branżowy portal crossathlete.pl umieścił go w 25 najlepszych crossfitowców w Polsce. We Wrocławiu na Battle of Poland również nie pozostawił złudzeń rywalom w swojej kategorii. Battle of Europe – tutaj zakończył zawody na drugim miejscu. Codziennie zaraża crossfitem Nową Sól. Pokazuje, że to miasto silnych ludzi

– Maciej Zając (Zając Team) – jedyny rajdowiec w naszej stawce. Regularnie startuje z ojcem, Mariuszem Zającem – swoim pilotem, podczas rajdów w całej Polsce. Robi coraz lepsze wyniki, jest coraz szybszy. Pasję ma niszową w naszym powiecie; jeśli powiem, że to jedyny rajdowiec, chyba nie skłamię. W tym roku odebrał chociażby puchar za zdobycie mistrzowskiego tytułu w Amatorskich Samochodowych Mistrzostwach Dolnego Śląska. Jakiś czas temu zmienił auto. Czuję, że usłyszymy o nim jeszcze nie raz

Kamila Pogoda (Astra – sekcja biegowa) – młoda dama nowosolskiego biegania. Na bieżni szybka jak strzała. – Nie mam bliskich przyjaciół, bo stale trenuję – mówiła w wywiadzie na naszych łamach. Stale polepsza swoje wyniki. Wygrywała w tym roku ogólnopolskie mityngi – duże i mniejsze. To złota medalistka Mistrzostw Polski

– Michał Szmajda (Maku Gym) – ulubieniec publiczności organizacji Makowski Fighting Championship. Najpiękniejszą chwilą dla Szmajdy w tym roku była ta z gali MFC 14. Wtedy pokonał Hundta i zdobył trzy pasy jednocześnie – MFC, ISKA i WFMC. Podopieczny „Maka” to poziom światowy sportu. Arcykapłan nokautu, nauczyciel zamęczania rywali. Zaskakujący, nieszablonowy

– Bartosz Hassa (Kicboxing Fighter) – zawodnik K-1. Pokonał w tym roku wielokrotnego Mistrza Polski Michała Królika, Krystiana Bernatowicza również. Dobre występy Hassy skłoniły prestiżową organizację Fight Exclusive Night do zaproponowania mu kontraktu. Oczywiście tę propozycję przyjął i w styczniu czeka go rewanż z Mariuszem Lachem w FEN. Przyjemnie ogląda się Hassę w ringu. Jak już znajdzie słabość rywala, nie ma litości

– Adam Stefanów (snooker) – gwiazda polskiego sportu! Najlepszy snookerzysta w kraju. Piąty na Mistrzostwach Europy EBSA. Wicemistrz Świata WSF. Brązowy medalista drużynowych Mistrzostw Europy razem z Marcinem Nitschkem. Pierwszy snookerzysta z kraju nad Wisłą, który wygrał mecz w zawodowych Mistrzostwach Świata. Z najlepszymi na świecie gra na co dzień. Ma dwuletnią dziką kartę w Main Tourze (coś jak NBA w koszykówce)

– Julia Sobczak (Ares) – czwarta w Mistrzostwach Polski juniorek w beach volleya i Wicemistrzyni Polski na plaży w kadetkach w duecie z Kornelią Matysik. Siatkarka Aresa Nowa Sól mimo młodego wieku gra już w trzecioligowych rozgrywkach seniorskich w hali. Pochodzi ze sportowej rodziny. Swoimi osiągnięciami może jeszcze przebić Mieczysława Sobczaka, swojego tatę, który jest doskonałym trenerem piłki nożnej

– Agata Pałka (Olimp) – judoczka Pomarańczowych, kadrowiczka. Litania jej tegorocznych tryumfów: złoto na Grand Prix Ostrawa, złoto w finałach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, brąz Pucharu Polski, brąz na Warsaw Judo Open, kolejny Puchar Polski – następny brąz, Puchar Europy – piąte miejsce. Osiągnięcia mówią same za siebie. Nie przegnę chyba, jak napiszę, że to największa nadzieja naszego judo

– Dawid Witkiewicz (Astra – siatkówka) – siatka w Nowej Soli jest na fali, jest dla niej klimat. Na fali jest też Dawid Witkiewicz, zawodnik Astry Nowa Sól. Przeżywa rozkwit formy, bo trener Przemysław Jeton, jak objął stery, zaufał mu. Witkiewicz mu się odwdzięcza i pod siatką jest znakomity. – Bardzo chciałbym, żeby w Nowej Soli była I liga. Moim marzeniem jest być wtedy zawodnikiem Astry – mówił w „TK”

Michał Gołębiowski (Maku Gym) – zawodnik K-1. – Chcę w przyszłości utrzymywać się z kickboxingu. Chcę też, żeby z pasji przerodziło się to w pracę, w zawód. Marzy mi się bycie kilkukrotnym, a nawet kilkunastokrotnym Mistrzem Świata – mówił w naszej gazecie. W tym roku zdobył Wicemistrzostwo Świata ISKA. Regularnie walczy na prestiżowej MFC

Gracjan Lewicki (Arka) – napastnik nowosolskiego klubu jest zdecydowanie wyróżniającą się postacią w IV lidze. Regularnie strzela bramki. W ostatnim meczu rundy jesiennej czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, co zdarza się rzadko. Ponoć najbardziej nie lubi przegrywać i podawać. To drugie zrozumiałe – to typowy łowca bramek, ma dużą czutkę pod bramką. Wie, gdzie się ustawić i jest skuteczny

Kacper Muszyński (Armia) – Muszyński ma za sobą bardzo dobry rok. Mistrzowską formę pokazał m.in. na MFC 14 we wrześniu. Bytomianin, fighter Armii Polkowice, zmiażdżył w trzech rundach Tomasa Drabika. Niesamowicie wyglądał zarówno fizycznie, jak i technicznie. Kiedy poczuje już krew, stosuje odważne techniki i szuka młócki w ringu, a równocześnie nie traci głowy. Muszyński w organizacji MFC już niedługo na pewno wiele namiesza

– Krystian Hołdak (KKS) – kajakarz. We wrześniu razem z Gracjanem Michalakiem zdobył srebro na Turnieju Nadziei Olimpijskich. Próbuje dopłynąć do osiągnięć swojego brata Marcela i jest na dobrej drodze. To tegoroczny dwukrotny medalista Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży połączonej z MP juniorów młodszych

– Wiktoria Mulka (Washi) – najlepsza w sekcji ju jitsu Washi Konotop. Zdobyła srebro i złoto na Pucharze Świata w Atenach, prócz tego dwa srebrne medale Mistrzostw Europy juniorów. Ma 16 lat. Skromna dziewczyna, ale pewna swoich umiejętności. Trener Robert Pałka pokłada w niej nadzieje na przyszłość

Marcin Hajnysz (Trójka) – piłkarz ręczny. Trener Bronisław Maly dał mu więcej zadań ofensywnych w drugim półroczu i „Haszu” w tym się spełnia. Bardzo dobry zarówno w defensywie (to twardziel, gość gra w ochraniaczach na zęby), jak i w grze z przodu. W jednej z relacji z meczów Trójki nazwaliśmy go bomberem z Nowej Soli. Nie bierze jeńców!

Paweł Otulak (Pogoń) – nie ma co ukrywać: jeden z głównych architektów sukcesu Pogoni Przyborów w sezonie 2017/2018. Nastrzelał mnóstwo bramek w klasie A, dzięki którym zespół z Przyborowa po latach wrócił do okręgówki. Otulak strzela gole także w klasie okręgowej. Kapitan Pogoni jest jednym z wyróżniających się piłkarzy w powiecie nowosolskim od lat

TRENERZY:

Andrzej Czarnecki (NKKK) – od lat związany z karate. Wykuwa talenty, największym jest jego syn Bartosz, o którym piszemy wyżej. – To były czasy, w których nie byliśmy wolni. A karate dawało pewnego rodzaju wolność dla trenujących. Ludzie byli ograniczeni octem na półkach, czasem absurdalnymi przepisami. Przyjście na trening karate kyokushin było pójściem na coś, co przyszło ze świata – mówił A. Czarnecki w tekście na 35-lecie karate w mieście

Przemysław Jeton (Astra – siatkówka) – chłopak stąd, z Nowej Soli. Projektuje cały czas drużynę, która prędzej czy później ma zrobić I ligę. Ostatnio Astra jest w fantastycznej formie, notuje długą serię zwycięstw. Ma bardzo dobry kontakt z zawodnikami, sam zresztą pojawia się na parkiecie w roli siatkarza. Widać, że Koliberki idą (lecą?) do przodu i że sportowa pieczęć Jetona na Astrze jest coraz bardziej widoczna

Dariusz Giedziun (Olimp) – fenomen, człowiek orkiestra. Co roku robi Solanin Cup. Jego zawodnicy zdobywają medale na najważniejszych imprezach judo w Polsce, w Europie i na świecie. Giedziun idzie z Olimpem do przodu i nie zatrzymuje się. Kto wie, może w przyszłości jego podopieczny albo podopieczna zostaną Mistrzem Olimpijskim?

– Maciej Domińczak (Legion) – jego dzieciaki i młodzież regularnie reprezentują kraj na najważniejszych imprezach K-1 i tajskiego boksu. Sam ostatnio zdobył medale na Mistrzostwach Świata WKU w Grecji i tym też pokazał młodym, że można. Domińczak to bytomska duma, to on szlifuje codziennie na treningach diament, jakim jest choćby Martyna Kierczyńska. Rewelacyjny fighter, który teraz skupia się głównie na trenowaniu następców

Łukasz Grodzicki (Ósemka) – pozytywnie zakręcony trener judo. Jego podopieczni są w niego wpatrzeni jak w obrazek. Zdobywają regularnie medale na różnych imprezach. Chłop ma dobre podejście do dzieci, sam niedawno został ojcem. Czuję, że wytrenuje kolejnego superjudokę

Tomasz Makowski (Maku Gym) – w zasadzie wystarczyłoby tylko imię i nazwisko. Dziewięciokrotny Mistrz Świata nie powiedział jeszcze w ringu ostatniego słowa, ale w 2018 skupił się na trenowaniu następców. Szmajda, Gołębiowski, Tomala czy Kiesiak – o zwycięstwach tych chłopaków ostatnio pisaliśmy. W Maku Gym są szczęśliwi, że mają takiego trenera – najlepszego z możliwych. „Maku” na treningach nie daje swoim zawodnikom taryfy ulgowej, a oni odwdzięczają się później zwycięstwami na prestiżowych imprezach. Makowski to też główny trener pięściarza Michała Chudeckiego

Michał Kowbel (Korona) – trener czwartoligowej Korony Kożuchów przed każdą rundą ma problem, jak sklecić optymalny skład, jak to wszystko ogarnąć, ale mimo kłopotów i ograniczonych możliwości daje sobie radę. Korona ma młody zespół, ale gra fajną piłkę. Sezon 2017/2018 kożuchowianie skończyli na dziewiątym miejscu – najwyżej z naszych zespołów

Dariusz Cichocki (KKS) – opiekun kajakarzy. Cichocki razem ze swoimi zawodnikami przywozi z imprez praktycznie zawsze medale. Podopiecznym daje inspirację, bez której trudno uprawiać tak ciężki sport, jakim jest kajakarstwo. Wyniki potwierdzają, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Spod jego ręki wychodzą tacy zawodnicy, jak bracia Hołdakowie

Robert Pałka (Washi) – wulkan energii. Ten człowiek ciągle jest w drodze, ciągle gdzieś jeździ ze swoimi zawodnikami z klubu ju jitsu. Jest wysoko postawiony w Polskiej Akademii Ju Jitsu. W tym roku zorganizował z Washi w Konotopie Mistrzostwa Polski Kata Ju Jitsu parami i Otwarte Mistrzostwa Polskiej Akademii Ju Jitsu. Startowało ponad 150 osób. Jest trenerem Wiktorii Mulki

Ryszard Biesiada (Astra – sekcja biegowa) – od kilkudziesięciu lat pracuje nad formą biegaczy w Nowej Soli. Autor ich sukcesów, człowiek bardzo szanowany. – Widzę, że jest młodzież, której się chce, która chce ciężko pracować, systematycznie. My trenujemy siedem razy w tygodniu. Jest młodzież, która się angażuje, ale i wspierający rodzice. I to buduje. Staram się pomóc moim zawodnikom jeszcze coś osiągnąć – mówił w „TK”

Grzegorz Bączykowski (Ippon) Jak robisz to, co kochasz, to nie pracujesz w ogóle – podkreślał niedawno na naszych łamach. Ruszył judo w Kożuchowie i sprawił, że ten sport zajmuje teraz wysokie miejsce w świadomości mieszkańców. W tym roku świętował 10-lecie istnienia Ipponu. Z tej okazji zorganizował duży turniej. Jak Ippon dalej będzie się rozwijał w takim tempie, to strach pomyśleć, co będzie dalej!

Paweł Błaszczak (Akademia Piłkarska Dziesiątka) Na zachodzie Europy to jest coraz bardziej popularne, w Polsce jeszcze raczkuje – mówił w naszej gazecie o nauce języków obcych poprzez piłkę nożną. To stosuje na treningach. Uwielbiany przez swoich zawodników. Jego Dziesiątka walczy o swoje miejsce na mapie piłkarskiej Nowej Soli

– Rafał Galas (Pogoń) – w Przyborowie już zawsze będą mu pamiętać to, że wprowadził po 10 latach klub do okręgówki. Poukładał puzzle, choć zastał zespół w lichej formie. – Wcześniej słyszałem o jakichś drapaniach się między chłopakami, ale tego teraz nie było. Każdy znał swoją rolę, dorzucał swoją cegiełkę. I summa summarum to dało taki efekt – mówił tuż po awansie. Prócz tego robi dobrą robotę z młodymi piłkarzami w Arce

Mariusz Wawrów (Błękitni Wierzbnica) – nominacja głównie za rundę jesienną Błękitnych. To beniaminek, który po jesieni zajmuje w piłkarskiej klasie A trzecie miejsce, najwyższe wśród naszych drużyn. Wawrów nakłonił do gry w Wierzbnicy wartościowych zawodników, którzy niedawno występowali w Odrze Bytom Odrzański. Wierzbnica równa się gra do przodu, a to się chwali!
– Bronisław Maly (Trójka) – nestor nowosolskiego szczypiorniaka, niedawno odznaczony za zasługi przez prezydenta Dudę. Klasa sama w sobie. Buduje cały czas jakość Trójki. – Kierunek jest jeden – bawienie się szczypiorniakiem, z zaangażowaniem, widowiskową grą. Żeby to sprawiało przyjemność i było dobre dla oka kibica – mówił w wywiadzie dla „TK”

– Karol Miarka (Hajime) – cały czas stara się – i idzie mu to dobrze – zaszczepić miłość do judo w Bytomiu Odrzańskim. Ostatnio zorganizował finał Lubuskiej Ligi Judo. Jego zawodnicy coraz częściej zdobywają medale na różnych zawodach. Nic dziwnego – w przeszłości Miarka był bardzo dobrym judoką

– Andrzej Bączykowski (Ósemka) – z kim nie rozmawiam na temat trenera Bączykowskiego, przewija się w dyskusji przede wszystkim jedno słowo: szacunek! To ojciec naszego judo, człowiek, który jest zaangażowany w rozwój tego sportu od kilkudziesięciu lat. Twórca Ósemki Nowa Sól cały czas szkoli nowych dobrych judoków. Jak pomyśleliśmy w redakcji o plebiscycie, jego nazwisko na liście było oczywistością

– Radosław Abramczyk (Ares) – trener trzecioligowej drużyny naszych siatkarek. Abramczyk ma na koncie jako trener wiele medali w wojewódzkich ligach młodzieżowych. Mocno zaangażowany w rozwój siatki w Nowej Soli. Tę kobiecą w wydaniu Aresa pokochało wielu mieszkańców. Pomyślisz „Ares”, Czytelniku, pomyślisz równocześnie „Radosław Abramczyk”

– Rafał Nowak (Peleton Nowa Sól) – w tym roku zabrał swoich kolarzy np. na obóz do Toskanii. A kto bogatemu zabroni? – Jeździ nas w mieście coraz więcej. Na początku kolarze z UKS Peleton jeździli na rowerze ubrani profesjonalnie, teraz już ludzie turystycznie uprawiający kolarstwo wyglądają jak profesjonaliści – zwracał uwagę w „TK”. Co roku współorganizuje w mieście Grand Prix Kaczmarek Electric MTB

Piotr Dziug (SKM Nowa Sól) – zależy mu na dobru nowosolskiego kosza. Współorganizował bądź organizował w tym roku choćby Memoriał im. Romana Terlikowskiego czy zawody SKM Elektryk Streetball Cup

KLUBY:

– Astra Nowa Sól (siatkówka) – Koliberki mają jeden cel, który jest naświetlony jasno: w przyszłości awansować do I ligi. Astra stworzyła w Nowej Soli dla siatkówki dobry klimat. Przykładem kibice, którzy nie wyobrażają sobie weekendu bez meczu w hali przy Botanicznej, jeśli Astra gra u siebie. Wszystko idzie w klubie ku dobremu

– Nowosolski Klub Karate Kyokushin – w tym roku świętował 35-lecie. NKKK to nie tylko Bartosz Czarnecki i Aleksandra Leśniewska, to w tym roku także medale młodszych i starszych zawodników na Turnieju Samurajów w Zielonej Górze czy Mistrzostwach Makroregionu Zachodniego połączonych z Międzywojewódzkimi Mistrzostwami Młodzików – ta ostatnia to impreza, jaką karatecy przeprowadzili w Nowej Soli. I wiele, wiele więcej

– Olimp Nowa Sól – Giedziun i spółka to autorzy Solanin Cup, największej imprezy judo w regionie. W tym roku przyjechali do Nowej Soli wybitni judocy – Ori Sasson czy Paweł Zagrodnik. Łącznie w Solaninie brało udział ok. 800 osób. Do tego obóz Olimpu w Izraelu, tzw. Misja Hajfa 2. Już zresztą szykują kolejny wyjazd do Hajfy. Co tydzień bez pytania kradną medale w Polsce i nie tylko, a organizatorów zostawiają z płaczem

– Nowosolska Grupa Biegowa – któż z nas nie widział na ulicy Nowej Soli biegacza NGB w dresie czy w koszulce z logiem klubu? Każdy widział. W tygodniu trenują, w weekend biegają – nie tylko w kraju. Byli widziani w tym roku również m.in. w Holandii czy w Afganistanie. Sprawcy tego, że nowosolanie zakochali się w bieganiu

– Klub Biegowy Wikon – Mariusz Ratajczak i reszta kapeli nie zatrzymują się. Korzystają z każdej okazji, by pojechać gdzieś na zawody. Mają za sobą dobry rok. Drużyna Myjnie Wikon Nowa Sól wygrała chociażby Ultramaraton Zielonogórski

– Ósemka Nowa Sól – marka od dawna znana w Nowej Soli. Co roku organizują Otwarte Mistrzostwa Województwa Lubuskiego Dzieci i Młodzików o Puchar Prezydenta Nowej Soli – w tym roku po raz 20. Dobro dziecka, małego zawodnika, jest dla nich najważniejsze. Że zdobywają medale każdego miesiąca, wspominać nie trzeba, ale protokołuję i to

– Washi Konotop – sekcja ju jitsu. 22. Mistrzostwa Polski Kata Ju Jitsu parami i Otwarte Mistrzostwa Polskiej Akademii Ju Jitsu w Konotopie, które odbyły się w tym roku, były wielkim świętem w tej miejscowości. Trener Robert Pałka robi tam dobrą robotę i niech to trwa, niech się rozwija!

– Maku Gym – ekipa Tomasza Makowskiego organizuje gale MFC – tam widzimy K-1 i tajski boks, czasami też MMA – na najwyższym światowym poziomie. Ten rok potwierdził kolejny raz, że Maku Gym to nie tylko „Maku”, ale i doskonały Michał Szmajda czy młodzi gniewni – wymienię tylko Michała Gołębiowskiego czy Adriana Tomalę. Klub jest chlubą Nowego Miasteczka, ale i całego powiatu

Korona Kożuchów – sezon 2017/2018 zakończyła najwyżej z naszych czwartoligowców, o czym wcześniej napisałem. Głównie stąd nominacja dla prezesa Pawła Zwolskiego i reszty naszych przyjaciół z Kożuchowa. Są ludzie, którzy chcą i walczą o to, by piłka w tym mieście istniała i dobrze funkcjonowała. To jest budujące

– Pogoń Przyborów – nie mogło jej zabraknąć. 2018 rok w Przyborowie zapamiętają na długo z powodu awansu do klasy okręgowej po 10 latach. Zdeklasowali resztę stawki. Dla kibiców Pogoń to kwestia dumy i honoru, tak że niech Bóg was broni, by obrażać ją w Przyborowie. Byłaby to lekkomyślność, która mogłaby skończyć się długotrwałym pobytem w szpitalu. Jarosław Bawłowicz, prezes, jako społecznik robi tam bardzo pozytywne rzeczy

– Ares Nowa Sól – w tym roku juniorki zostały mistrzyniami województwa w siatkówkę. Również juniorki Aresa zajęły cztery pierwsze miejsca w beach volleya w Lubuskiem. Młodziczki w hali wywalczyły brąz. W finale wojewódzkim Kinder+Sport klub też był na podium. Windują rok Aresa sukcesy Kornelii Matysik i Julii Sobczak (patrz wcześniej). Do tego klub organizuje co roku Ares Open, turniej plażówki

Astra Nowa Sól (sekcja biegowa) – podopieczni Biesiady co chwilę poprawiają swoje życiówki startując w mityngach w całym kraju. Gdyby zacząć wymieniać, gdzie byli w tym roku, zabrakłoby miejsca. Nowosolanie i nowosolanki zdobywali medale na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w biegach przełajowych (impreza odbyła się w Nowej Soli) czy Mistrzostwach Polski Młodzików. Do tego tryumfy w innych kategoriach wiekowych i na innych zawodach

– Trójka Nowa Sól – cały czas klub stara się budować dobrą piłkę ręczną w Nowej Soli. Trójka przejęła szczypiorniak od Astry w połowie tego roku. Ich mecze u siebie ogląda się z przyjemnością. Widać charakter i wolę walki. Kwestią czasu jest nadejście lepszych wyników, tego możemy być pewni

– Akademia Piłkarska Falubaz – w tym roku APF ogłosiła, że wybuduje na sztucznej na os. Konstytucji balon, dzięki któremu w komfortowych warunkach będzie można trenować też zimą. Koszt inwestycji to pół miliona wzwyż. Mają rozmach. Do tego organizują takie turnieje, jak Falubaz Cup. Wielu nowosolskich rodziców zaufało akademii i posłało do niej swoje dzieciaki

– CNS – klub crossfit, który pracuje na rzecz popularyzacji tego sportu. Marcin Reus i spółka startowali w tym roku na kilku znaczących imprezach – m.in. w Warszawie, Krośnie Odrzańskim czy w Zielonej Górze. Oprócz Reusa bardzo dobre wyniki robi np. Adam Skowron. W swojej siedzibie powoli wykuwają mięśnie, ale i sukces. Crossfit dzięki nim dla wielu nowosolan stał się ważny

SPARK Nowa Sól – co roku organizują w Nowej Soli największe imprezy związane z BMX-ami nie tylko w regionie, ale i w całym kraju! Mają najlepszy tor w Polsce i skrzętnie to wykorzystują. BMX-y to dla nich religia. W tym roku mogliśmy zobaczyć m.in. Mistrzostwa Polski BMX Racing, prócz tego kilka innych ważnych zawodów

– KKS Nowa Sól – głównie dzięki wynikom kajakarzy Nowa Sól awansowała wśród gmin z piątego na trzecie miejsce w klasyfikacji współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży w Lubuskiem. Wśród klubów KKS był 11. To pokazuje potencjał nowosolan. Trener Dariusz Cichocki i jego podopieczni są zawsze gwarantem medalu/medali. Jeden przykład? 34. Długodystansowe Mistrzostwa Polski. Złoto wywalczyli wtedy Adrian Poklepa i Damian Sajdak.

– Ippon Kożuchów – jeśli kożuchowscy judocy zdobędą naszą nagrodę, byłoby to dla nich fajnym ukoronowaniem 10-lecia istnienia. W „piątce” w Kożuchowie zrobili w tym roku superturniej. Co tydzień praktycznie jeżdżą na zawody i ciągle dają radość kibicom. Trener Grzegorz Bączykowski tym żyje i to jest widoczne

– Arka Nowa Sól – skoro to plebiscyt na najpopularniejszych sportowców i kluby, nie do pomyślenia byłoby, jakby zabrakło w pierwszej edycji Arki. Od wielu lat szkoli piłkarzy. W tym roku połączyła zespół z Amatorem Bobrowniki. Klub jest w przebudowie. Wynik jesienią nie był najlepszy, ale może wiosna będzie dla nowosolskiej piłki lepsza? Z pewnością znajdzie się wielu, którzy zechcą na Arkę zagłosować

– Legion Głogów – jeżdżą po całym świecie i wygrywają swoje walki. Oni nie zaskakują, oni cały czas potwierdzają jakość szkolenia w Legionie. Maciej Domińczak potrafi dotrzeć do zawodników, którzy na najważniejszych imprezach K-1 i muay thai brylują, grają pierwsze skrzypce. Bardzo dużą część Legionu Głogów tworzą zawodnicy z Bytomia Odrzańskiego – stąd nominacja.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *