Turniej o złote serce. To dla nich zagramy!

280 tys. – tyle kosztuje remont budynku dla osób niepełnosprawnych przy Wojska Polskiego, który już za nami. Stowarzyszenie „Pomóż, nie będę sam” uzbierało do tej pory 140 tys. Tyle samo jeszcze brakuje, żeby zapłacić wykonawcy. Dochód z Charytatywnego Powiatowego Turnieju Piłki Nożnej o Złote Serce przekażemy na ten cel

W ub. tygodniu ogłosiliśmy, że turniej charytatywny, który organizują Nowosolska Paczka, „Tygodnik Krąg” i MOSiR, wystartuje 23 czerwca na nowosolskim stadionie. Jeszcze raz zapraszamy do wzięcia udziału wszystkie drużyny z powiatu nowosolskiego grające w rozgrywkach ligowych – z klasy B, A-klasy, okręgówki i IV ligi. Zgłaszać się można do piątku 24 maja. Koszt wpisowego to 200 zł od drużyny. To ma być wielki piknik rodzinny. Staramy się o to, by imprezę patronatem objął Polski Związek Piłki Nożnej. Już teraz pomoc w organizacji zapowiedział Daniel Sienkiewicz z PZPN.

Ogłaszamy: całość kwoty, jaką zbierzemy, pójdzie na cel charytatywny – pomoc Stowarzyszeniu Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Pomóż, nie będę sam”, które prowadzi nowosolski Warsztat Terapii Zajęciowej.

Ile potrzeba

Przypomnijmy. Stowarzyszenie kupiło od skarbu państwa za złotówkę budynek przy ul. Wojska Polskiego 30b. Wyremontowało go i stworzyło ośrodek oparcia społecznego. – W nim są dwie pracownie WTZ, a na górze mieszkanie przystosowane specjalnie dla osób niepełnosprawnych, które nie mają już rodziny i nie mają gdzie mieszkać. Zrobiliśmy mieszkanie pięciopokojowe z kuchnią – mówi Elżbieta Płomińska, prezes stowarzyszenia. – Tam osoby z niepełnosprawnościami będą mogły nauczyć się samodzielnego życia, będą miały opiekę. 1 czerwca startujemy z projektem związanym z zatrudnieniem czterech opiekunów-asystentów, na co dostaliśmy dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego. Te osoby będą pracowały popołudniami i nocami, bo do południa nasi podopieczni mają zajęcia.

Przyszedł kosztorys remontu. Do zapłaty jest 280 tys. zł. Połowę z tej kwoty stowarzyszenie już ma, ale dalej potrzeba 140 tys. Za chwilę budynek będzie do odbioru. – Trzeba było zrobić dosłownie wszystko od nowa – tłumaczy Płomińska. – To jest bardzo potrzebne dla osób niepełnosprawnych. W takim mieszkaniu łatwiej im żyć, mogą poczuć się potrzebni. A to są osoby, które z powodzeniem mogą prowadzić gospodarstwo domowe, oczywiście przy asystencie. Rodzice osób niepełnosprawnych – można powiedzieć – są uziemieni. Dla nich zrobiliśmy też specjalny pokój wytchnienia. Dzięki niemu rodzic może spokojnie wyjechać np. na leczenie do sanatorium, nawet na wczasy, a my fachowo zaopiekujemy się jego dzieckiem. To kolosalny krok do przodu dla rodziców. Liczymy cały czas na pieniądze z jednego procentu, mamy umowę z wykonawcą – który poszedł nam bardzo na rękę, za co dziękujemy – że będziemy spłacać remont systematycznie w ratach. Każdy pieniądz jest dla nas ważny. Prosimy o każdą pomoc.

Jednocześnie stowarzyszenie i WTZ dziękują za tę już okazaną: firmom Piekarski Stanisław, Zakład Instalacyjno-Budowlany i Wojbud Marcin Wojtyła, a także MZGK i wszystkim innym, którzy dołożyli swoją cegiełkę do inwestycji.

Wrażliwcy z poczuciem humoru

WTZ ma obecnie 60 podopiecznych. Sześciu kolejnych oczekuje na przyjęcie. A będą nowi chętni – ci, którzy skończą w czerwcu SOSW. – Naszych podopiecznych trzeba poznać, to bardzo ciepłe, wrażliwe osoby, z poczuciem humoru. Cieszą się życiem – uśmiecha się Elżbieta Płomińska.

Kierownikiem WTZ jest Mariola Janiszewska. Opowiada o tym, jak ważna jest inwestycja przy ul. Wojska Polskiego: – To tzw. mieszkanie wspomagane. Jeśli chodzi o pokój wytchnienia, Początkowo myśleliśmy, że na dole zrobimy klub integracyjny Spójnik. Potem okazało się, że na ten klub nie można było pozyskać pieniędzy, a mieliśmy wtedy 16 osób oczekujących na przyjęcie do warsztatu, niektórzy rodzice czekali aż trzy lata. Postanowiliśmy w zamian za to zrobić dodatkowe dwie grupy warsztatowe, bo na warsztat są pieniądze z PFRON-u, do tego 10 proc. dokłada powiat. To, co jesteśmy w stanie sami pozyskać, to obecnie kropla w morzu potrzeb.

Piłkarze, przybywajcie!

W pomoc w organizację turnieju włączyła się Anna Ast, radna miejska, społeczniczka, była prezes stowarzyszenia Tacy Sami. – Rodzice się starzeją i odchodzą, dlatego takie mieszkanie bardzo się przydaje dla osób niepełnosprawnych, pomaga nauczyć się, jak samemu funkcjonować. Z kolei pokój wytchnienia jest idealny dla rodziców, którzy są 24 godziny na dobę z dziećmi. Im też należy się odpoczynek. Czasem np. muszą iść na jakąś operację. W takim mieszkaniu niepełnosprawni mają dobrą opiekę i zaplecze – mówi Anna Ast i poleca nasz turniej: – Piłkarze, przybywajcie! I to z całą rodziną. Zapraszamy serdecznie, naprawdę warto pomóc.

Marcin Mańkowski, szef Nowosolskiej Paczki: – Zawsze wspieramy te inicjatywy, które są ważne. Chcemy pomagać osobom potrzebującym. I, co warto podkreślić, pomagamy ludziom pomagać. Staramy się być łącznikiem, bo tak naprawdę niektórzy czasami nie wiedzą, jak mogą pomóc. A efekty naszych działań to wynik zaangażowania społeczności miasta, powiatu, województwa.

Dla tych, którzy chcą pomóc

Stowarzyszenie Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Pomóż, nie będę sam”

ul. Wróblewskiego 9, 67-100 Nowa Sól

KRS: 0000 235 460

numer konta: 10 2490 0005 0000 4530 5280 2143

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *