Urozboev gościem specjalnym Solanin Cup. Szykuje się megaimpreza

Brązowy medalista igrzysk w Rio Diyorbek Urozboev będzie gościem specjalnym tegorocznego Solanin Cup, turnieju organizowanego przez Olimp Nowa Sól. Do miasta przyjadą judocy z 30 państw. Turniej odbędzie się w połowie czerwca

Solanin Cup to duma judoków z Nowej Soli. Co roku za sprawą Olimpu do miasta przyjeżdża kilkuset zawodników z całego świata. Tegoroczna edycja imprezy odbędzie się 15-16 czerwca w hali przy ul. Botanicznej.

W tym roku gościem specjalnym imprezy będzie Uzbek Diyorbek Urozboev, brązowy medalista igrzysk w Rio. – Udało się z nim nawiązać kontakt poprzez moich przyjaciół z Kazachstanu, którzy skontaktowali mnie ze srebrnym medalistą z kat. 60 kg – Yeldosem Smetovem. On z kolei odezwał się do Urozboeva, który poprowadzi u nas camp. Planujemy na nim dwa bloki treningowe obejmujące naukę koronnych technik Diyorbeka oraz sparingi, które są ważnym punktem szkoleniowym campu – mówi Dariusz Giedziun, trener Olimpu.

Na dzisiaj na Solanin Cup zgłosiło się ponad 200 osób, ale będzie dużo, dużo więcej. Limit to 800 startujących. – Stawiamy na jakość, a nie ilość – podkreśla Giedziun.

Prócz Urozboeva do Nowej Soli przyjedzie Aneta Szczepańska, przyjaciółka Solanina, srebrna medalistka igrzysk w Atlancie. Paweł Zagrodnik, piąty zawodnik Igrzysk Olimpijskich z Londynu, kolejna legenda naszego judo, w związku z obowiązkami trenerskimi prawdopodobnie tym razem do nas nie dojedzie.

W Solaninie szarpać się będą roczniki od 2013 do młodzika, czyli U-16. W tamtym roku walczyli przedstawiciele 27 państw, w tegorocznej edycji prawdopodobnie aż 30. Znowu odbędzie się Międzynarodowy Turniej Olimpiad Specjalnych. Grupa ze Szwajcarii zadeklarowała przyjazd, do tego chęć wspólnej zabawy wyraził już klub z Pomorza. Nie zabraknie rzecz jasna judoków z SOSW w Nowej Soli.

– Napisali do mnie ludzie z Uzbekistanu, skąd pochodzi Diyorbek, że też chcieliby przyjechać. Do tego m.in. dwa kluby z Azerbejdżanu, z Kazachstanu. Sri Lanka robiła kolejny raz eliminacje w swoim kraju, żeby wybrać najlepszych na Solanina. Od nich przyjedzie 18 judoków. Zadeklarowali się już sportowcy z Bośni, Kosowa, pierwszy raz przyjadą też Irlandczycy i Anglicy – wylicza trener Pomarańczowych.

Kto był na Solaninie, ten wie, że atmosfera turnieju jest wyjątkowa. – Staramy się ją tworzyć z rodzicami naszych zawodników i z samymi zawodnikami. Później ci, którzy do nas przyjeżdżają, chętnie wracają do Nowej Soli. Widzą, że to ma sens. To jest fajne, że oni wracają do nas, do małego miasteczka, a nie np. do Warszawy. Oprócz sportu ważny jest u nas walor poznawczy, kulturowy. Można dużo się dowiedzieć o innych nacjach, zobaczyć, że nie jest ważne to, czy jesteś muzułmaninem, czy katolikiem, bo jesteś w rodzinie judo – podkreśla Giedziun.

W ub. roku był jeden przykry incydent. Dariusz Giedziun: – Ktoś opisał na Spotted Nowa Sól zawodników ze Sri Lanki jako, tu cytat, „brudasów”. Chciałbym, żeby tego u nas nie było. Oni czują się tutaj wyśmienicie. Będzie w czerwcu w mieście po raz kolejny tygiel kulturowy. Jeżeli oni nas poznają od złej strony, tak nas później zapamiętają i więcej nas nie odwiedzą. Będą mieli obraz Polski jako kraju nieprzyjaznego. Dwa lata temu Kazachowie, po zwiedzaniu portu i Parku Krasnala, szli pieszo do Otynia, gdzie mieli nocleg. Zatrzymał się miejski autobus i wziął ich całkowicie za darmo – to jest piękny gest i mam nadzieję, że tylko takie będą zdarzać się w czerwcu. Proszę mieszkańców też o to, żeby pomagali przyjezdnym, jeśli będą czegoś potrzebować, np. kiedy zapytają o drogę.

Olimp szuka przewoźnika, który mógłby im pomóc w przewiezieniu gości Solanina z lotniska w Berlinie i zawiezieniu ich tam z powrotem po turnieju. Również ludzi, którzy chcieliby pomóc w przenocowaniu zawodników.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *