Koronawirus. Lekarz o szczepionkowym zawrocie głowy [ROZMOWA]

O tym, jak przebiegają szczepienia, czy i kiedy przyspieszą i o aktualnie szczepionych rocznikach pacjentów opowiada „Tygodnikowi Krąg” dr Jan Wozowczyk, lekarz rodzinny i internista

Mariusz Pojnar: Mamy sporo telefonów od Czytelników, którzy są często wściekli na to, co dzieje się w temacie szczepień.

dr Jan Wozowczyk, internista, lekarz rodzinny z Lekarskiej Spółki Partnerskiej Bejga Czernicki Działa Wozowczyk Złotogórska Lubecka: Chciałbym uspokoić pacjentów, choć de facto mogę mówić tylko o swojej spółce. Ale to dotyczy praktycznie wszystkich poradni zapisanych do Porozumienia Zielonogórskiego, które zgłosiły punkt szczepień do Narodowego Funduszu Zdrowia. Możecie spać spokojnie. Na dziś jest rzeczywiście szczepionkowy zawrót głowy. Nie skończono szczepić jednej grupy pacjentów, a zaczęto już szczepić drugą.

W tej chwili ograniczenia wynikają ze zbyt małej ilości dostarczanych nam szczepionek. W mojej spółce mamy ponad 200 pacjentów 70+, ale jak dostajemy 30 szczepionek tygodniowo, to co my możemy zrobić? I dlatego idzie to w tak wolnym tempie.

Od teraz szczepimy już pacjentów drugą dawką.

Kiedy to wszystko może przyspieszyć?

Po 7 marca może się coś zmieni, bo wejdą już szczepionki Moderny, których według zapowiedzi możemy dostać 100 sztuk tygodniowo.

Jedna z naszych Czytelniczek mówiła nam, że czeka na szczepienie, ale jej zależy na szczepionce firmy Pfizer i tej od Moderny nie chce. Dostępne szczepionki znacząco się od siebie różnią? Czy któraś jest w jakimś sensie gorsza?

Ich jakość jest zatwierdzona przez Unię Europejską, przez nasze towarzystwa naukowe i rządowe, więc nie ma co kwestionować jednej lub drugiej i mówić, że któraś jest zła, a inna lepsza czy gorsza.

Moderna jest łatwiejsza w obsłudze, bo można ją przechowywać w lodówce 28 dni i druga dawka może być aplikowana nawet po czterech tygodniach, a nie po trzech, jak ta pfizerowska.

Moderną będzie łatwiej gospodarować i być może będziemy w stanie zaszczepić nawet 100 pacjentów w ciągu tygodnia. Jeśli dostaniemy te szczepionki, to może w marcu skończymy grupę 70+.

A co z resztą? Z pacjentami grup B i C?

Już teraz widać u pacjentów zdenerwowanie. A wokół dezinformacja, bo rząd mówi, żeby się zapisywać na szczepienia, a oni często słyszą, żeby poczekać.

Ja to rozumiem. W telewizji i radiu słyszymy, żeby się zapisywać, ale przy takiej ilości szczepionek, jaka do nas trafia, nie do końca to ma sens. Samo zapisywanie pacjentów w ilości 100 czy 200 na marzec nie skutkuje niczym.

Trzeba spokojnie czekać, aż przyjdą kolejne dawki. Jeśli zapiszemy kogoś przykładowo na 10 marca, a szczepionki Moderny jednak nie dojadą, to trzeba będzie te terminy ręcznie przekładać przez profil zaufany. To kosztuje dużo pracy i czasu, niepotrzebnie zresztą.

Jakie roczniki aktualnie szczepicie?

Do 7 marca wyłącznie populację 70+. W praktyce obecnie szczepimy pacjentów powyżej 80 lat i 80-latków. Nie dojechaliśmy jeszcze do 70+, bo cały czas szczepimy tych 80+. Następni w kolejności są pacjenci urodzeni w 1935-1938 r.

A np. rocznik 1950?

Jest jakiś kalkulator internetowy, ale nie radzę tam wchodzić, bo nic dokładnego nie pokaże.

Jeżeli przyjdzie Moderna, to w marcu wyszczepimy wszystkich 80-latków i wtedy w kwietniu w naszej placówce będziemy szczepić pacjentów 70+.

Spotkał się pan z taką sytuacją, że ktoś po szczepieniu miał jakieś skutki uboczne?

U nas w przychodni oficjalnie nikt nie zgłaszał działań niepożądanych. Słyszałem tylko, że po drugiej dawce u niektórych pacjentów były nudności, wymioty, miejscowe bóle.

Według pana tzw. Narodowy Program Szczepień się sprawdza?

W tej chwili nie bardzo. Nie skończono jednej grupy, a zaczęto kolejną. Zaszczepiono może 10 procent pedagogów nauczania początkowego, a od poniedziałku 22 lutego mogą się zapisywać znowu kolejni. Ale na kiedy, bo przecież nie mamy wolnych terminów? Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Dlatego mówiłem o szczepionkowym zawrocie głowy.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content