Ogrom szczęścia w jednym miejscu

Na boisku zostało przygotowane wielkie święto dla najmłodszych. Jeżeli któreś dziecko o czymś marzyło, z pewnością tam to znalazło

W niedzielne popołudnie wszystkie drogi prowadziły na boisko w Kolsku. Został tam przygotowany tradycyjny Dzień Dziecka. Tylu dmuchanych zamków jednak jeszcze miejscowe dzieci nie widziały. Kolorowe, mniejsze i większe, i jeden potężny – czarny z przeszkodami. Dookoła stały stoiska ze smakołykami. Sołectwa postarały się, żeby każdy maluch dostał to, co lubi najbardziej. Młodzieżowa drużyna pożarnicza z wielkim entuzjazmem zbierała na obóz strażacki. – Sprzedajemy frytki i inne smakołyki. Wszystko przeznaczymy na wyjazd szkoleniowy. Organizuje go straż z Nowej Soli, a odbędzie się w Lubiatowie – opowiadają Hania Kropp, Martyna Szmatuła i Weronika Popiela.

Członkowie rady sołeckiej z Konotopu zastanawiali się, co najbardziej będzie smakować dzieciom i stwierdzili, że hamburgery. Sołtys i radna Elżbieta Szymczak ma nadzieję, że będą smakować, bo mają doskonałe dodatki. Z kolei sołectwo z Kolska zagwarantowało pyszne ciasta. – Wybieraliśmy takie, które zwykle najbardziej smakują dzieciom. Wyszły doskonale – chwali Ewa Jaskulska, sołtys i radna Kolska.

Angelika Zapf przyznaje, że atrakcji jest bardzo wiele. – Mój czteroletni synek jest w siódmym niebie. Biega z jednego miejsca w drugie i cały czas się śmieje. W naszej gminie Dzień Dziecka jest najlepszy – stwierdza A. Zapf.

Z przepięknym czerwonym balonem spacerowała po placu Zosia Copija. – Ten balon to jest moja Sabella, taka osoba, która ratuje świat. Ja też tak będę robić, jak ona, ale dzisiaj trochę się pobawię – zapowiada Zosia.

Zachwycone imprezą były trojaczki – Laura, Wika i Ola. Najpierw długo się przyglądały, w którą ruszyć stronę. Ostatecznie zwyciężyły dmuchane zamki. – Impreza jest bardzo fajna. Możemy puścić dzieci na boisko a one ganiają i są szczęśliwe. Podczas gdy one bawią się na całego, my możemy porozmawiać i trochę odpocząć – zauważają Weronika Adamska, mama Izy i Edytki oraz Małgorzata Pawlak, mama Natana, Alana Nikodema.

Organizatorem zabawy jest gmina wraz z domem kultury przy zaangażowaniu sołectw. Pieniądze są przeznaczane z gminnego programu rozwiązywania problemów alkoholowych.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *