Mikołaj w remizie obdarował dzieci strażaków

To był wyjątkowy wieczór dla strażaków ochotników i ich rodzin. Po raz pierwszy Ochotnicza Straż Pożarna zorganizowała w remizie mikołajki dla swoich dzieci

W miniony piątek wieczorem w remizie OSP w Kożuchowie zastaliśmy niecodzienny widok. Strażacy, zamiast w mundury, ubrani byli w koszule i marynarki. To była dla nich bardzo ważna chwila, ponieważ mogli spędzić ją w gronie najbliższych osób – swoich towarzyszek życia i dzieci. Właśnie w remizie OSP po raz pierwszy odbyły się mikołajki. Na pomysł zorganizowania imprezy wpadł prezes Piotr Walczak. Również on zajął się zbieraniem funduszy od sponsorów na słodkie paczki i upominki.

– Chciałbym serdecznie podziękować osobom i firmom, które wsparły naszą akcję. Sama idea mikołajek pojawiła się dopiero w tym roku, ponieważ od niedawna mamy wyremontowaną remizę i tak naprawdę wcześniej nie było na tyle komfortowych warunków, żeby cokolwiek tu zorganizować – mówi P. Walczak.

Kolejna kwestia, nawet ważniejsza, to to, że mikołajki w remizie są formą spędzania czasu z dziećmi. – Jest to forma podziękowania od zarządu, bo ojcowie poświęcają czas na akcje. Jak zawyje syrena, to zostawiają rodziny i biegną na ratunek życia i zdrowia. Dzieci tracą ten czas, który rodzice mogliby spędzić z nimi – tłumaczy prezes OSP.

Inicjatywa zarządu straży mocno przypadła do gustu strażakom i to nie tylko dlatego, że poza ich dziećmi sami również otrzymali prezenty od Mikołaja. – To pierwsza taka okazja, żeby rodzinnie spotkać się w remizie i bardzo pozytywnie to oceniam. To przyjemne, że możemy się spotkać w takim gronie. Mamy nową remizę, gdzie dopiero teraz wszystko jest dopięte na ostatni guzik i jest miejsce na taką akcję – zachwala Marcin Kołaski, strażak z Kożuchowa.

Każde dziecko otrzymało paczkę. Mamy z ochotą fotografowały dzieci na kolanach u Świętego.

– pomysł jest świetny. Dzieci się integrują. My jesteśmy dość zgraną grupą. Znamy się i to jest kolejna fajna okazja do spotkania – mówi Patrycja Pałka, żona strażaka. Przewidziany został również słodki poczęstunek, kawa i herbata.

Anna Karasiewicz

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *