Nie pozwoli jej umrzeć?

– To jedna z najważniejszych powieści, jakie napisałem w swojej już ponaddziesięcioletniej karierze – mówi Krzysztof Koziołek, autor kryminałów, w tym najnowszej powieści zatytułowanej „Nie pozwól mi umrzeć”

Z jednej strony potężny koncern farmaceutyczny. Z drugiej troje obcych sobie ludzi. Damian Saran zgłasza na policji zaginięcie żony, która nie wróciła do domu z pracy w agencji reklamowej. Dalia Chyba przeżywa trudne chwile po rozwodzie będącym efektem rodzinnej tragedii. Komisarz Ryszard Grodzki sprawdza okoliczności śmiertelnego wypadku bliskiej osoby starego znajomego. Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy łączą się, kiedy wszyscy troje stają na drodze szczepionki, która lada chwila ma trafić na rynek. Na jednej szali znajdą się tysiące ludzkich istnień, na drugiej miliardowe zyski. To będzie walka na śmierć i życie.

Tak zarysowuje się opis pierwszego thrillera medycznego Krzysztofa Koziołka, który zadebiutuje na półkach księgarni 28 listopada. – To jedna z najważniejszych powieści, jakie napisałem w swojej już ponaddziesięcioletniej karierze. Łączę w niej zarówno warsztat pisarski, jak i dziennikarski, biorąc na tapet niezwykle trudny i zarazem ogromnie nośny medialnie temat: szczepień obowiązkowych. Innymi słowy wyszedł mi więc kryminał skandynawski, czyli taki, który podejmuje ważne tematy społeczne. Z punktu widzenia naukowego moja najnowsza powieść jest jednak thrillerem medycznym – mówi autor powieści zatytułowanej „Nie pozwól mi umrzeć”.

– Praca nad tą książką pochłonęła kilka miesięcy. Tym większe ciary chodzą mi po plecach, gdy właśnie obserwuję nagły zwrot w publicznej debacie na temat obowiązkowości szczepień, który dzieje się w ostatnich tygodniach. Niestety, nie mogę zdradzić dokładnie, skąd te dreszcze się biorą, mogę tylko się pochwalić, że wiele wskazuje na to, że znów udało mi się wyprzedzić rzeczywistość. Co mam na myśli, będzie można się dowiedzieć z lektury książki i porównania jej z tym, co się właśnie w temacie szczepień dzieje. Inna rzecz, że już teraz czuję, że tą powieścią mogę się niektórym narazić… – komentuję zachęcając do lektury K. Koziołek.
W krótkich rekomendacjach, które można znaleźć na okładce książki, można przeczytać – „Nie pozwól mi umrzeć” to ekscytujący thriller medyczny, w którym sprawy pozornie niemające ze sobą związku nagle się łączą. Książka niesamowicie wciąga, zaskakuje i uświadamia, że tuż obok nas toczą się rozgrywki, o jakich nie mamy pojęcia. Przygotujcie się na plątaninę zagadek i na kluczenie między dobrem a złem, gdzie stawką są bajońskie sumy oraz… ludzkie życie. Nie będziecie się nudzić! – rekomenduje Ewelina Krzewicka pisząca blog „Ejotkowe postrzeganie świata”.

– K. Koziołek po raz kolejny odważył się podjąć kontrowersyjny temat. Jego thriller medyczny wywołał we mnie skrajne emocje. Po lekturze długo nie mogłam ochłonąć. Ta historia trzyma w napięciu aż do samego końca, a przy tym porusza najczulsze struny. Przerażające, że taki dramat mógłby dotknąć praktycznie każdego z nas – opisała z kolei Sara Samusionek, autorka bloga „Literacki kącik Sary”.

„Nie pozwól mi umrzeć” została wydana w miękkiej, obustronnie zadrukowanej okładce ze skrzydełkami i ma 394 strony.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media